Lekarze bez Granic zawieszają działalność na Lesbos

aktualizacja: 25.03.2016, 11:46

Oburzona polityką uchodźczą UE międzynarodowa organizacja Lekarze bez Granic zakończyła swoją działalność w ośrodku recepcyjnym dla uchodźców na wyspie Lesbos.

REDAKCJA POLECA

Lekarze bez Granic uzasadniali zawieszenie swej działalności w ośrodku recepcyjnym w Moria na wyspie Lesbos tym, że kontynuując ją staliby się „wspólnikami pewnego systemu”, który uważają „za niesprawiedliwy i nieludzki”. Oświadczenie takie złożyła w środę koordynatorka organizacji w Grecji Marie Elisabeth Ingres podkreślając, że „jest to ogromnie trudna decyzja”.

- Nie pozwolimy naszej pomocy instrumentalizować jako przyzwolenia dla masowych deportacji. Wzbraniamy się przed tym, aby stać się częścią tego systemu, który nie zważa na potrzeby uchodźców i migrantów szukających schronienia – tłumaczyła Ingres.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) też ostro skrytykowała umowę ws. migrantów zawartą między UE i Turcją oraz zapowiedziała, że ograniczy swoją obecność w tzw. hot spotach na greckich wyspach. UNHCR nazywa ośrodki recepcyjne „instytucjami więziennymi”.

Tymczasem, jak doniosła w czwartek (24.03.2016) agencja prasowa AFP, także międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam zajmująca się zwalczaniem głodu na świecie zapowiedziała, że w związku z warunkami panującymi w ośrodku w Moria zamierza zawiesić działalność. Oxfam tłumaczyła, że w ten sposób chce zaprotestować przeciwko "okrajaniu praw człowieka". Pełnomocnik organizacji na Grecję Giovanni Riccardi Candiani powiedział, że migranci są tam zamknięci, pomimo, że "nie popełnili żadnych przestępstw".

Krytyka bezprawnego postępowania Turcji

Organizacja Amnesty International (AI) zarzuciła Turcji, że po podpisaniu umowy z Unią Europejską „bezprawnie odesłała ok. 30 afgańskich uchodźców do ich kraju pochodzenia”. Organizacja działająca w obronie praw człowieka oświadczyła, że dysponuje informacjami o mężczyznach i kobietach z dziećmi, którym „odmówiono sprawiedliwej procedury azylowej”. Ludzie ci uciekli przed talibami w „obawie o własne życie”, podkreślano. AI zarzuca ponadto władzom tureckim działalność sprzeczną z rozporządzeniami europejskimi i prawem międzynarodowym. Działania takie, jak deportacje osób poszukujących azylu do Turcji, są „dowodem na grożące niebezpieczeństwa – powiedział ekspert ds. Europy i Azji John Dalhuisen.

Tysiące migrantów utknęło na granicy

W środę wieczorem setki migrantów zablokowało na północy Grecji autostradę w kierunku do Macedonii. 25 km od granicy, nieopodal Polikastro rozstawili namioty domagając się głośno otwarcia trasy bałkańskiej prowadzącej na północ Europy. Od chwili, kiedy Macedonia zamknęła w lutym swoje granice, utknęło tam tysiące migrantów.

Brak zainteresowania współpracą w UE

Frontex (Europejska Agencja Zarządzania Współpracą na Granicach Zewnętrznych) wezwała państwa strefy Schengen, aby oddelegowały do Grecji większą liczbę policjantów w celu wsparcia deportacji uchodźców do Turcji. Szef Frontexu Fabrice Leggeri oświadczył, że w ubiegły piątek zgłosił zapotrzebowanie na 1500 policjantów, ale otrzymał potwierdzenia oddelegowania jedynie 396 urzędników.

Węgierskie organizacje pozarządowe zarzuciły rządowi Węgier „poniżające traktowanie” migrantów. Mowa jest o 9 tys. uchodźców, którzy w latach 2013-2015 wystąpili o azyl. "Ludzkie cierpienie wydaje się rządowi w Budapeszcie być nie tak ważne", piszą węgierskie NGO w raporcie zatytułowanym „Od tortur po więzienie”.

Po zamachach w Brukseli przyjęcia migrantów odmawia Polska. Premier Szydło wycofała się z deklaracji złożonej przez rząd Ewy Kopacz w ramach ustaleń unijnych. Polska zobowiązała się do przyjęcia kilku tysięcy uchodźców.

Żródło: Deutsche Welle

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE