Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Ubezpieczenia

Niezależni rzeczoznawcy pomogą po szkodzie

Fotolia
Rzecznik finansowy chce utrudnić towarzystwom zaniżanie odszkodowań wypłacanych z komunikacyjnych polis OC.

Wprowadzenie niezależnych rzeczoznawców do likwidacji szkód z OC postuluje rzecznik finansowy Aleksandra Wiktorow. Sprawą zajmuje się już Rada Rozwoju Rynku Finansowego przy Ministerstwie Finansów.

– Chcemy poprawić jakość likwidacji szkód z OC komunikacyjnego i stworzyć gwarancje dla obywateli, że otrzymają należne odszkodowanie bez konieczności długiego i kosztownego procesu sądowego – tłumaczy Aleksander Daszewski, radca prawny z Biura Rzecznika Finansowego.

Zaniżane wypłaty odszkodowań

Pomysł rzecznika polega na tym, że poszkodowany mógłby zlecić sporządzenie opinii niezależnemu rzeczoznawcy, jeśli uważa, że towarzystwo zaniżyło odszkodowanie, a przy tym nie uznaje uzasadnionej reklamacji. Jeśli okaże się, że ubezpieczyciel rzeczywiście zaniżył wycenę, będzie musiał wypłacić takie odszkodowanie, jakie wyliczył niezależny rzeczoznawca, i zwrócić koszty przygotowania przezeń opinii. Gdy zechce podważyć tę opinię, będzie musiał wykazać tzw. istotny błąd. Nie będzie mógł tego zrobić z wykorzystaniem swoich specjalistów, tylko skorzystać z usług innego niezależnego rzeczoznawcy. Jeśli ubezpieczyciel dobrze określi szkodę lub wykaże istotny błąd, nie będzie musiał zwracać za opinię, czyli jej koszty poniesie klient.

Obecnie firmy asekuracyjne często podważają wyceny warsztatów, co rodzi problemy dla kierowców. Skalę nadużyć może pokazać liczba skarg do rzecznika: w ubiegłym roku 3799 dotyczyło komunikacyjnego ubezpieczenia OC.

Nową inicjatywę popierają właściciele warsztatów oraz rzeczoznawcy. – Propozycja jest w pełni uzasadniona, zwłaszcza w procesie obliczania odszkodowania i jakości przeprowadzanej naprawy pojazdu – mówi Andrzej Zemlak z Polskiego Związku Motorowego.

Groźba podwyżki cen

Ubezpieczyciele krytykują pomysł. – Postulowana zmiana regulacyjna nie zapewnia stronom w spornej sprawie drogi odwoławczej, lecz powoduje jedynie wydłużenie i skomplikowanie procesu – uważa Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Zastrzeżenia ma też Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), na który składają się asekuratorzy. – Zaproponowane rozwiązanie mogłoby oznaczać powołanie instytucji superarbitra, którego uprawnienia w przypadku niektórych szkód w pojeździe znacznie przekraczałyby zakres kompetencji nawet biegłego sądowego – tłumaczy Aleksandra Biały, rzecznik prasowy UFG.

Ubezpieczyciele i UFG uważają, że skutkiem wprowadzenia w życie pomysłu rzecznika mogłyby być podwyżki cen OC. – Obawiamy się, że zaproponowane rozwiązanie przyczyni się do kolejnego wzrostu kosztów likwidacji szkód, i tak już dziś wyśrubowanych, a w konsekwencji do dalszego wzrostu cen polis OC – uważa Aleksandra Biały.

Zdaniem rzecznika finansowego nowe rozwiązanie byłoby dla ubezpieczycieli dużo tańsze niż przegrane sprawy sądowe. Gdyby bowiem likwidowali oni szkody uczciwie, to problem ponoszenia dodatkowych, wyższych kosztów by nie istniał, uważa rzecznik.

Opinia

Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji

Dzięki wprowadzeniu do procesu likwidacji szkód niezależnego rzeczoznawcy wyeliminowane zostaną obecne nagminne przypadki zaniżania odszkodowania przez zakłady ubezpieczeń, które dosyć często pozostają głuche na reklamacje ze strony serwisów samochodowych. Można się też spodziewać spadku liczby procesów sądowych, które są obecnie wytaczane przez serwisy naprawcze. W przypadku niezależnego rzeczoznawcy, który będzie brał pełną odpowiedzialność (restrykcyjne kary) za kalkulację, ani serwis samochodowy, ani ubezpieczyciele, ani klienci nie będą kwestionować wyceny.

W krajach zachodnich Unii Europejskiej niezależny rzeczoznawca jest obecny w procesie likwidacji szkód od dziesięcioleci.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL