Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ubezpieczenia i odszkodowania

SN rozstrzygnšł problem tzw. niedoubezpieczenia, czyli zmniejszania przez firmy ubezpieczeniowe odszkodowania

Klient ma być osobiœcie informowany o niższym odszkodowaniu przy zaniżonej wartoœci ubezpieczonej rzeczy. Musi to być wyraŸnie zapisane w umowie.

Sšd Najwyższy rozstrzygnšł problem tzw. niedoubezpieczenia, czyli zmniejszania przez firmy ubezpieczeniowe odszkodowania, odpowiednio do zaniżonej wartoœci ubezpieczonej rzeczy, mimo że mieœci się w kwocie ubezpieczenia. Uznał, że jego zasady muszš być zawarte w umowie, a nie tylko w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), a konsument musi być o tym poinformowany.

Niepełna likwidacja

Kwestia ta wynikła w sprawie o odszkodowanie za szkody spowodowane przez pożar domu. Biegli wycenili je na 159 tys. zł. Towarzystwo wypłaciło dobrowolnie w ramach postępowania likwidacyjnego 82 tys. zł. Wskazało, że należy zastosować klauzulę proporcjonalnoœci, bo okreœlona w polisie wartoœć domu była znacznie zaniżona. Zamiast 678 tys. zł podano 418 tys. zł. Z tego powodu towarzystwo pomniejszyło szkodę o wskaŸnik niedoubezpieczenia (0,61) i okreœliło jš na 96 tys. zł.

Sprawa trafia do sšdu okręgowego, który zasšdził pełne wyrównanie odszkodowania. Z kolei Sšd Apelacyjny w Łodzi podzielił stanowisko Towarzystwa. Uwzględnił stopień niedoubezpieczenia i zasšdził 96 tys. zł. Właœciciele domu stracili przez to 63 tys. zł w stosunku do rzeczywistej straty. Sprawa trafia do Sšdu Najwyższego. A ten stanšł po stronie poszkodowanych.

Pełna szkoda

SN wskazał, że w ubezpieczeniach majštkowych regułš powinna być wypłata odszkodowania odpowiadajšcego w pełni wysokoœci szkody. Jedynš granicę stanowi suma ubezpieczenia, gdyż ona odpowiada wysokoœci składki. W tej sprawie tzw. kwota ubezpieczenia była znacznie wyższa, wynosiła 418 tys. zł.

– Dlatego wszelkie klauzule ograniczajšce odpowiedzialnoœć ubezpieczyciela, w tym o niedoubezpieczeniu, jako wyjštek, wymagajš wyraŸnego wskazania w umowie – nawet jeœli sš zawarte w OWU zaakceptowanych przez konsumenta – oraz poinformowania go o ich skutkach – wskazał SN. – Towarzystwo nie dokonywało nadto wyceny budynku ani przy zawieraniu pierwszej umowy, ani przy jej wznowieniach, tylko zastosowało własny wskaŸnik 2 tys. zł za mkw.

Dodajmy, że w wyroku z 16 paŸdziernika 2014 r. (III CSK 302/13) SN powiedział, że to firma ubezpieczeniowa powinna dopilnować, by składka odpowiadała wartoœci rzeczy.

– Powodowie wykupili najbogatszš wersję ubezpieczenia „maximum", mogli więc liczyć, że szkoda będšca poniżej sumy ubezpieczenia zostanie pokryta w całoœci – wskazał Jan Górowski, sędzia SN.

SN zastosowane niedoubezpieczenie uznał za niedozwolonš klauzulę umownš i zmieniał werdykt. W efekcie właœciciele domu uzyskajš pełne wyrównanie szkody.

– Metoda proporcjonalnego okreœlenia odszkodowania, co potwierdza obecnie SN, to potworna pułapka, w którš nieœwiadomie wpadajš ubezpieczeni. Jej skutki były szczególnie widoczne, gdy ubezpieczyciele stosowali jš wobec dotkniętych powodziš w 2010 r. – mówi „Rz" Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego. – Stšd z satysfakcjš odnotowujemy dobitne wskazanie Sšdu Najwyższego, że regułš w ubezpieczeniach powinna być pełna ochrona. Wyjštki od tej zasady powinny być jednoznacznie zapisane i wyraŸnie zakomunikowane słabszej stronie umowy przy jej zawieraniu. To ubezpieczyciel jako profesjonalista powinien przestrzec klienta przed konsekwencjami zawarcia umowy ubezpieczenia nieruchomoœci poniżej jej wartoœci rynkowej – podkreœla.

Wyrok SN jest ostateczny.

sygn. akt: II CSK 743/15

Opinia:

prof. Marcin Orlicki, ?Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, partner w Kancelarii Sójka Maciak Mataczyński

Konsumenci zwykle nie rozumiejš koniecznoœci rzetelnego szacowania wartoœci ubezpieczonego mienia i właœciwego ustalania sumy ubezpieczenia, bo nie spodziewajš się redukcji odszkodowania wskutek niedoubezpieczenia. Ubezpieczyciele im w tym nie pomagajš – niczego nie wyjaœniajš ani nie ostrzegajš o konsekwencjach przyjętych szacunków. Trudno więc dziwić się temu, że ubezpieczeni czujš się pokrzywdzeni. Właœciwie wprowadzona, dobrze objaœniona i uczciwie zastosowana reguła proporcji jest dla konsumentów pożyteczna, bo daje im możliwoœci ubezpieczania ich interesów na wiele sposobów, taniej i drożej, w sposób mniej lub bardziej pełny. Teraz Sšd Najwyższy nakazał szczególnš dbałoœć o interesy konsumenta w przypadku, gdy reguła ta została zastosowana.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL