Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ubezpieczenia i odszkodowania

Warto sšdzić się z ubezpieczycielem, ale stać na to bogatszych - raport Instytut Wymiaru Sprawiedliwości

123RF
Aż 90 proc. sporów sšdowych z ubezpieczycielami, przeanalizowanych przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwoœci, zakończyło się uwzględnieniem roszczeń klientów w całoœci lub w częœci. Zdaniem Rzecznika Finansowego analiza potwierdza skalę nieprawidłowoœci w likwidacji szkód komunikacyjnych i koniecznoœć wprowadzenia instytucji niezależnego rzeczoznawcy do procesu likwidacji szkód.

Instytut Wymiaru Sprawiedliwoœci opublikował analizę akt  244 spraw sšdowych, dotyczšcych sporów z ubezpieczycielami, w których dochodzono roszczeń z tytułu szkody na mieniu poniesionej w wyniku wypadku komunikacyjnego. Jak wykazała analiza, odszkodowań najczęœciej dochodzš bezpoœrednio poszkodowani, a tzw. kancelarie odszkodowawcze, wbrew pojawiajšcym się niekiedy informacjom w mediach, majš stosunkowo ograniczony udział w bezpoœrednim dochodzeniu roszczeń przed sšdami. Wszystkie dochodzone roszczenia miały charakter pieniężny, a ich wysokoœć była raczej umiarkowana - œrednia wartoœć roszczenia wynosiła 10 tys. 777,98 zł, a mediana 7 042,71 zł. Najwyższa dochodzona kwota to 57 tys. 547,73 zł.

Ale to niejedyne ciekawe wnioski z analizy.

- Warto podkreœlić trzy zasadnicze obserwacje w niej zawarte, które prowadzš do wniosku, że konieczne sš zmiany systemowe. To samo wynikało z Raportu Rzecznika Finansowego opisujšcego nieprawidłowoœci w likwidacji szkód komunikacyjnych - komentuje Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Zobacz:

raport IWS "Szkoda na mieniu wynikajšca z wypadków komunikacyjnych"

raport Rzecznika Finansowego o OC komunikacyjnym

Warto się sšdzić z ubezpieczycielem

W ponad 90 proc. spraw, w których pozwanym był ubezpieczyciel, postępowanie zakończyło się uwzględnieniem roszczeń klientów w całoœci (32,5 proc.) lub w częœci (60,2 proc.). W sprawach, w których powództwo zaspokojono w częœci, uwzględniono prawie 75 proc. wartoœci roszczeń. Mediana wyniosła 88,5 proc. To oznacza, że sšdy uznawały za uzasadnione większš częœć roszczeń klientów.

- Dane zaprezentowane przez IWS sš zbieżne z naszš analizš zakończonych w latach 2014-2015 sporów sšdowych w których Rzecznik Finansowy wydał istoty poglšd. Aż 84 proc. sporów sšdowych dotyczšcych AC i OC komunikacyjnego, zakończyło się pozytywnie dla klientów. To potwierdza powyższy wniosek o skutecznoœci dochodzenia swoich praw w sšdzie - podkreœla Aleksander Daszewski.

Do sšdu idš ci, których stać na adwokata

Niestety, na postępowanie sšdowe decydujš się głównie osoby, które stać na wsparcie profesjonalnego pełnomocnika. Występowali oni w 93 proc. spraw, z czego w ponad połowie przypadków pełnomocnik został ustanowiony już na etapie przedsšdowym.

- Z tych obserwacji wynika smutny wniosek, że jeœli tylko klient ma pienišdze na profesjonalnego pełnomocnika to ma bardzo duże szanse na wywalczenie rzetelnego pokrycia kosztów naprawy. Warto przypomnieć, że w latach 2015-2017 sšdy zajmowały się około 180 tys. sporów dotyczšcych likwidacji szkód z OC komunikacyjnego. Niestety ta liczba roœnie z roku na rok! Pytanie więc, ile osób otrzymuje zaniżone odszkodowanie, ale nie ma siły i pieniędzy na walkę w sšdzie - mówi Aleksander Daszewski.

Niezależny rzeczoznawca = mniej sporów w sšdzie

Kolejny wniosek z analizy jest taki, że w około 80 proc. spraw konieczne było zaangażowanie co najmniej jednego biegłego, a jego przeciętne wynagrodzenie wyniosło prawie 1300 zł. Z analizy IWS wynika, że najczęœciej sš to technicy samochodowi. Ich zadaniem jest obiektywna ocena rozmiarów szkody.

Zdaniem Aleksandra Daszewskiego opubikowanie raportu IWS to znakomita okazja, żeby wrócić do dyskusji nad wprowadzeniem do procesu likwidacji szkody niezależnego rzeczoznawcy. Raport pokazuje, że sšdy również posiłkujš się ich usługami i na tej podstawie w większoœci przypadków, orzekajš dużo wyższe wypłaty niż te przyznane przez ubezpieczyciela.

- Dlatego ponawiamy postulat stworzenia rozwišzania, które pomoże uniknšć długotrwałych i kosztownych dla wszystkich sporów sšdowych - mówi Aleksander Daszewski.

Wyjaœnia, że niezależny rzeczoznawca mógłby być zaangażowany w spór dopiero po przeprowadzeniu przez klienta postępowania reklamacyjnego w zakładzie ubezpieczeń (podobnie jak to ma miejsce w przypadku wniosku o interwencję Rzecznika Finansowego). Jeœli klient będzie miał zastrzeżenia do wyceny, która zostanie podtrzymana w postępowaniu reklamacyjnym, będzie mógł zlecić jej weryfikację przez niezależnego rzeczoznawcę. Zakład ubezpieczeń, będzie mógł podważyć takš opinię, ale tylko przez powołanie drugiego niezależnego rzeczoznawcy, który wskaże istotny błšd w wycenie przygotowanej dla klienta. Jeœli ten nie potwierdzi zaistnienia istotnego błędu, to zakład ubezpieczeń będzie musiał zapłacić kwotę wyliczonš przez rzeczoznawcę zaangażowanego przez klienta i zwrócić wydatki za tš opinię.

Radca prawny Aleksander Daszewski uważa, że raport IWS potwierdza nieprawidłowoœci w likwidacji szkód komunikacyjnych, o których sygnalizowano Raporcie Rzecznika Finansowego pt. „Wytyczne nadzorcze w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych a praktyki zakładów ubezpieczeń".

- W naszej ocenie, prócz zmian systemowych, na które wskazujemy powyżej, w pełni uzasadnia podjęcie działań nadzorczych na rzecz wyeliminowania dostrzeganych nieprawidłowoœci - apeluje Daszewski.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL