Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ubezpieczenia i odszkodowania

Sšd: bez odszkodowania z AC za dowód rejestracyjny w aucie

123RF
Względy słusznoœci mogš przemawiać za przyznaniem odszkodowania z autocasco, mimo że ubezpieczony dopuœcił się rażšcego niedbalstwa pozostawiajšc w samochodzie dowód rejestracyjny. Trudno jednak wykazać odpowiednie przesłanki.

Przekonał się o tym Bogdan D. przedsiębiorca w branży autohandlu. Towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło mu wypłaty odszkodowania za skradziony samochód, więc przedsiębiorca spróbował wywalczyć pienišdze przed sšdem. Niemałe, gdyż domagał się zasšdzenia 183,6 tys. zł.

Dowód w podłokietniku

Ubezpieczyciel negował swojš odpowiedzialnoœć argumentujšc, że Bogdan D. nie dochował Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco (dalej: OWU AC): nie zainstalował w samochodzie dwóch niezależnych od siebie urzšdzeń zabezpieczajšcych przed kradzieżš, a co gorsza œwiadomie pozostawił dowód rejestracyjny w skradzionym aucie.

Pierwszej okolicznoœci nie wykazało postępowanie dowodowe przed Sšdem Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim. Za pomocš specjalnego systemu komputerowego do ustalania wyposażenia pojazdu, biegły sšdowy stwierdził, że skradzione auto było fabrycznie wyposażone w immobilizer oraz układ alarmowy z nadzorem wnętrza i ochronš przed odholowaniem. Przy czym immobilizer był autonomicznym układem antykradzieżowym, niezależnym od układu alarmowego. Sšd uznał, że w zakresie zabezpieczeń antykradzieżowych wyposażenie auta nie dawało podstawy do wyłšczenia odpowiedzialnoœci ubezpieczyciela.

Inaczej było z drugim zarzutem. Po przeanalizowaniu OWU AC sšd ustalił zakres ochrony ubezpieczeniowej w przypadku, gdy posiadacz polisy nie dysponował dokumentami pojazdu. Jeden z przepisów stanowił, że ubezpieczajšcy powinien przedłożyć kartę pojazdu w celu ustalenia odpowiedzialnoœci ubezpieczyciela. Drugi okreœlał przypadki wyłšczenia odpowiedzialnoœci ubezpieczyciela, z których wynikało, że ochronš objęte sš wyłšcznie te pojazdy, w których w momencie kradzieży nie znajdowały się dokumenty pojazdu (dowód rejestracyjny lub karta pojazdu).

Bogdan B. sam przyznał w sšdzie, że zamknięty samochód zostawił na niestrzeżonym parkingu, a dokumenty (dowód rejestracyjny) były wewnštrz pojazdu, dokładnie - w podłokietniku. W innych samochodach również zdarzało mu się zostawiać dokumenty. Jak ustalił sšd, w trakcie przesłuchania w sprawie karnej dotyczšcej kradzieży innego auta, Bogdan D. wskazał, że „dowód rejestracyjny znajdował się w schowku, w klapce przeciwsłonecznej nad głowš kierowcy". Powiedział też wówczas, że nigdy nie nosi przy sobie dowodu rejestracyjnego, aby uniknšć jego braku w trakcie ewentualnej kontroli policji.

Przyczynienie się do szkody

Sšd I instancji ocenił zachowanie powoda, czyli pozostawienie dowodu rejestracyjnego w samochodzie bez należytego nadzoru – jako rażšce niedbalstwo i przyczynienie się przez niego w znacznym stopniu do powstałej szkody. Uznał, że odpowiedzialnoœć ubezpieczyciela za skutki kradzieży jest wyłšczona i oddalił powództwo.

Bogdan D. wniósł apelację od wyroku. Jego zdaniem pozostawienie w pojeŸdzie dowodu rejestracyjnego nie może być oceniane jako rażšce niedbalstwo. Nie było też zwišzku przyczynowego między takim działaniem a kradzieżš auta (sprawca kradzieży nie wiedział, czy dokument znajduje się wewnštrz tego pojazdu ani też pozostawianie dokumentu nie ułatwiło złodziejowi fizycznego zawładnięcia samochodem), a tylko wtedy odmowa wypłaty odszkodowania byłaby uzasadniona. Gdyby jednak sšd odwoławczy nie zgodził się z tymi argumentami, Bogdan D. powołał się na względy słusznoœci i współżycia społecznego. Sšd I instancji powinien był jego zdaniem przyjšć że w okolicznoœciach tej konkretnej sprawy przyznanie i wypłata odszkodowania byłaby słuszna i sprawiedliwa. Jak bowiem wynika z art. 827 § 1 kodeksu cywilnego, nawet w razie rażšcego niedbalstwa ubezpieczonego odszkodowanie należy się, jeœli jego zapłata odpowiada w danych okolicznoœciach względom słusznoœci.

Sšd Apelacyjny w Szczecinie zwrócił uwagę na poglšd w orzecznictwie, że nie można mówić o rażšcym niedbalstwie dysponenta pojazdu i wyłšczeniu odpowiedzialnoœci ubezpieczyciela z tytułu kradzieży wówczas, gdy posiadacz pojazdu, pomimo pozostawienia w nim dokumentów, sprawował osobisty nadzór w bezpoœredniej bliskoœci pojazdu, a kradzież miała charakter szczególnie zuchwały. Nie można więc przyjmować, że rażšce niedbalstwo zachodzi automatycznie w każdym wypadku, gdy dokument nie został zabezpieczony poza pojazdem, co mogłoby sugerować brzmienie OWU. Każdy przypadek trzeba rozważać indywidualnie.

W OWU polisy Bogdana D. odpowiedzialnoœć odszkodowawcza ubezpieczyciela za kradzież samochodu była wyłšczona m.in. wówczas, gdy dokumenty pojazdu nie były „zabezpieczone poza pojazdem przed dostępem osób niepowołanych, chyba że zostały one utracone wskutek rozboju". Powód znał treœć tego postanowienia umownego, co potwierdził własnoręcznym podpisem. Mimo to - jak sam przyznał - całkiem œwiadomie i nie po raz pierwszy, schował dowód rejestracyjny w aucie, gdy je postawił na niestrzeżonym parkingu przy budynku nieczynnej szkoły i pozostawił tam bez nadzoru. Sam zaœ, wraz z kolegš udał się do innej miejscowoœci, położonej w odległoœci 6 km, w której przebywał ok. pół godziny. Do kradzieży pojazdu doszło właœnie wtedy.

Zlekceważył firmowy majštek

Sšd ocenił zachowanie Bogdana D. jako „oœlepiajšce niedbalstwo" i „rażšco lekceważšce podejœcie do własnego mienia". Tym bardziej było ono naganne, że powód jest przedsiębiorcš, od którego należy wymagać ponadprzeciętnej dbałoœci o własne mienie. Podkreœlił, że w œwietle zasad doœwiadczenia życiowego, kradzież pojazdu razem z dowodem rejestracyjnym ułatwia zarówno sprzedaż ukradzionego pojazdu, jak i utrudnia jego odnalezienie (co zresztš potwierdziło się w tym przypadku, bo skradziony pojazd nie został odzyskany).

Dlatego sšd apelacyjny nie miał wštpliwoœci, że odpowiedzialnoœć ubezpieczyciela za szkodę jest wyłšczona z powodu rażšcego niedbalstwa ubezpieczonego. Pozostało jednak rozważyć, czy w tej sytuacji za wypłatš odszkodowania nie przemawiajš względy słusznoœci. Bogdan D. zgłosił, że zacišgnšł kredyt na zakup skradzionego pojazdu i musi go spłacać.

– Nie jest to wystarczajšca przesłanka do uwzględnienia powództwa, jeżeli weŸmie się pod uwagę okolicznoœć, że powód jest przedsiębiorš zajmujšcym się handlem samochodami, któremu doskonale powinny być znane zagrożenia zwišzane ze zjawiskiem kradzieży pojazdów, a samochód został przez niego zakupiony na cele zwišzane z prowadzonš działalnoœciš gospodarczš, dzięki czemu skorzystał z możliwoœci wliczania wydatków poniesionych na zakup samochodu w koszty uzyskania przychodu, co z kolei obniżało jego zobowišzania podatkowe – stwierdził sšd oddalajšc apelację.

Wyrok Sšdu Apelacyjnego w Szczecinie z 10 listopada 2016 r., I ACa 696/16) jest prawomocny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL