Reklama

Idą lotnicze kłopoty

Linie zastrzegają, że wyniki finansowe i przewozowe mogą nie być tak dobre, jak oczekiwano.

Aktualizacja: 28.07.2016 07:11 Publikacja: 27.07.2016 19:29

Idą lotnicze kłopoty

Foto: 123RF

Zapowiadane w Europie korekty byłyby znacznie głębsze, gdyby nie nadal bardzo tanie paliwo, które przynajmniej do końca roku nie powinno drożeć.

W środę o korekcie poinformowały linie Air France KLM. Przyznały, że w wyniku za II kw. – zysk operacyjny wyniósł 317 mln euro – aż 77 proc. to korzyści z tańszego paliwa.

Skąd pesymizm

Francja, do niedawna najczęściej odwiedzany kraj na świecie, cierpi z powodu zamachów terrorystycznych w Paryżu i Nicei. Rezerwacje nagle zaczęli odwoływać przede wszystkim Japończycy i Chińczycy. Ale Air France sam sobie dokłada problemów.

Właśnie przez prawie tydzień strajkuje personel pokładowy, w czerwcu protestowali piloci. Strajki są najczęściej stosowaną formą nacisku strony społecznej w negocjacjach w sprawie nowego układu zbiorowego. Zarząd i związki dały sobie czas do listopada.

Wcześniej potencjalne zagrożenia dla wyników sygnalizowały Lufthansa, Ryanair, International Airlines Group (Iberia, British Airways), easyJet i Wizz Air. Powód to rosnące obawy przed podróżowaniem związane z terroryzmem.

Reklama
Reklama

Do potencjalnych zagrożeń w biznesie dochodzą jeszcze Brexit i ostrożniejsze zachowania brytyjskich konsumentów. Z tego powodu m.in. Ryanair tnie operacje z londyńskich lotnisk i szuka pasażerów gdzie indziej, m.in. na lotnisku Chopina w Warszawie, Gdańsku, we Wrocławiu i w Szymanach.

Poprawa w LOT

LOT odbił się od dołka wymuszonego przez skorzystanie z pomocy publicznej. Średnie zapełnienie samolotów przekracza 85 proc., a linia musiała wypożyczyć na resztę sezonu letniego boeingi 737, by mieć maszyny zapasowe, gdyby któraś z eksploatowanych się zepsuła.

– Zysk operacyjny, jaki mamy zapisany w budżecie, to 125 mln zł. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że zostanie on przekroczony. W planach mamy przewiezienie 5,5 mln pasażerów. W 2015 r. było to 4,9 mln – mówi „Rzeczpospolitej" Rafał Milczarski, prezes LOT.

– Nie sądzę, żeby do końca roku coś się miało zmienić w sytuacji LOT. Wierzę także, że zapowiadany przez prezesa wynik nie jest zagrożony – ocenia Adrian Furgalski, ekspert lotniczy, wiceprezes TOR.

– Nie zmienia to faktu, że widzę jednak potencjalne trudności. Po pierwsze to Ryanair, który zapowiedział, że wchodzi na Lotnisko Chopina z połączeniami krajowymi do Wrocławia i Gdańska, a teraz dorzucił do oferty kierunki międzynarodowe. Po drugie: do Warszawy chce latać z Pekinu Air China, więc LOT przestanie być na tej trasie monopolistą, a gdyby chciał pójść na ostrą konkurencję, to i tak jest wątpliwe, czy dostanie więcej praw do przelotów nad Syberią. Wreszcie po trzecie: zagrożenie terrorystyczne to utrudnienie biznesu dla wszystkich przewoźników. Przecież LOT także nie latał do Brukseli po zamachach i odwoływał rejsy do Stambułu po zamachu na lotnisku Ataturka, a potem zamachu stanu – wymienia Furgalski.

Na razie linie walczą promocjami. Ryanair na trzy dni obniżył ceny o 35 proc., Wizz Air na dwa dni o 20 proc. LOT proponuje podróż w dwie strony do Mediolanu i Wiednia za nieco ponad 400 zł ze wszystkimi opłatami oraz bagażem i za 149 zł bilety po Polsce. Najatrakcyjniejsza jest oferta KLM: bilet powrotny do Johannesburga za 2 tys. zł.

Reklama
Reklama

Należy też oczekiwać, że lada dzień odezwą się Emirates i Qatar Airways. Wyjątkowo tanie bilety do Azji proponuje Etihad: po 2 tys. zł. Tyle że jak na razie z przesiadkami w Berlinie bądź Mediolanie.

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama