Na lotniskach zapowiada się kolejny rekordowy rok

aktualizacja: 23.07.2017, 19:12
Foto: materiały prasowe

Tylko jeden port lotniczy — Łódź odnotował w I półroczu 2017 spadek liczby odpraw pasażerskich.

REDAKCJA POLECA
01.08.2017
Nowy rekord krakowskiego lotniska
26.07.2017
ULC: lotnicze przewozy pasażerskie w I kw. wzrosły o 17 proc.
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Pozostałe rozwijają się, najczęściej w tempie dwucyfrowym. A wzrost napędzają przede wszystkim największe porty. Chociaż absolutnym rekordzistą jest mazurskie lotnisko w Szymanach, gdzie w porównaniu z I półroczem 2016 ruch zwiększył się aż 491 proc. Jest to rekord w skali europejskiej, jeśli nie światowej. W liczbach bezwzględnych wygląda to mniej imponująco, ale w tym roku jest gwarancja przekroczenia 100 tys. pasażerów.

Szybciej od prognoz zwiększa się liczba pasażerów na największym polskim porcie Lotnisku Chopina w Warszawie. Szacowano, że na koniec roku ze stołecznego portu odprawi się ok 14 mln pasażerów. Tymczasem już pierwsze półrocze zakończyło się wynikiem bliskim 7 milionom, zaś wiadomo, że lipiec i sierpień znów będą rekordowe. W tym roku z Warszawy można polecieć w 15 nowych kierunkach — to efekt uruchomienia 8 nowych rejsów przez LOT oraz 7 przez węgierskiego niskokosztowy Wizz Air.

W udogodnienia dla podróżnych w tym roku Lotnisko Chopina zainwestuje ponad 90 mln złotych. Pasażerowie odlatujący poza strefę Schengen już zauważyli, że odprawy paszportowe są łatwiejsze i szybsze. — W czerwcu oddana została strefa kontroli dokumentów Straży Granicznej. Liczba dostępnych stanowisk wzrosła z 10 do 18 – mówi Hubert Wojciechowski, dyrektor Biura Marketingu i PR z Lotniska Chopina. — Aby móc płynnie zarządzać dostępną infrastrukturą będziemy, zależnie od potrzeb, wykorzystywać możliwość elastycznego przydziału wyjść do samolotów do strefy Schengen lub Non Schengen— dodaje Hubert Wojciechowski.

Z kolei dla krakowskiego lotniska w Balicach wielkim sprawdzianem będzie lipiec. Rok temu w końcu tego miesiąca było tam prawdziwe oblężenie — bo odbywały się Światowe Dni Młodzieży. 1 i 2 sierpnia odprawiło się tam wówczas po 20 tys. pasażerów dziennie (przepustowość wynosi 29 tys.), zaś maksymalnie może stąd odlecieć w ciągu doby 90 samolotów.

W tym roku z Balic tylko Ryanair uruchomił na lato 7 nowych połączeń, zaś LOT przywrócił połączenia za Atlantyk — do Chicago. Łącznie z Balic pasażerowie mają w tym sezonie letnim 11 nowych rejsów, a w całym roku ta liczba wzrośnie do 27. — W naszej siatce połączeń każdy pasażer ma szansę znaleźć kierunek, który odpowiada jego planom. Na krakowskim lotnisku regularne rejsy oferuje 19 linii lotniczych. W większości samolotów odlatujących z Krakowa zajęte są prawie wszystkie miejsca – mówi Radosław Włoszek, prezes Zarządu Kraków Airport.

Latem zainteresowaniem pasażerów cieszy się przede wszystkim południe Europy, w tym tegoroczne nowości: Porto, Walencja czy Wenecja. Ciekawą propozycją jest Tel Awiw – dokąd lata El-Al, nowy przewoźnik w Kraków Airport. — Z kolei Düsseldorf i Stuttgart, kierunki obsługiwane przez Eurowings, to oferta, która może zainteresować pasażerów podróżujących w celach biznesowych – dodaje Radosław Włoszek.

Największy podziw jednak budzi tempo rozwoju mazurskiego lotniska w Szymanach, gdzie zaledwie w półtora roku po uruchomieniu, już niezbędne są kolejne inwestycje. Wprawdzie w regularnych rejsach odlatują stamtąd samoloty jedynie do Londynu, ale liczba pasażerów rośnie lawinowo. Cały ubiegły rok zakończył się wynikiem 49 tys. odprawionych pasażerów, I półrocze 2017 dało już liczbę 79 tys. Wiadomo już, że niezbędna jest rozbudowa płyty postojowej, która w tej chwili jest w stanie pomieścić jedynie trzy maszyny, podczas gdy Szymany oprócz Wizz Aira i Ryanaira obsługują także intensywny ruch General Aviation oraz czartery.

Jedyne lotnisko ze spadkiem — Łódź wyraźnie nie jest w stanie wytrzymać konkurencji portu w Warszawie. —Nie jesteśmy zadowoleni ze statystyk — przyznała cytowana przez „Rynek Infrastruktury” nowa prezes łódzkiego portu, Anna Midera. Celem Łódź Airport jest osiągnięcie pół miliona pasażerów rocznie, czyli powinno ich być trzykrotnie więcej, niż obecnie. Łódzkie lotnisko zabolała decyzja biura podróży Itaka, które wycofało się z czarterów, pozostał więc tylko Ryanair. Prezes Midera nie ukrywa, że ambicje lotniska są o wiele większe.

POLECAMY

KOMENTARZE