Transport

Paczkomaty Integera przed brytyjskimi marketami

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Jeszcze w tym roku sieć paczkomatów należących do grupy Integer może osiągnąć próg rentowności (tzw. break even point) na co najmniej jednym z kluczowych dla spółki rynków zagranicznych.

Rafał Brzoska, prezes Integera, tłumaczy, że w segmencie paczkomatowym grupa w IV kwartale ub. r. miała wynik EBITDA na poziomie -10,5 mln zł. – Kwartał później było to już tylko 2,2 mln zł. To pięć razy lepszy wynik. To pokazuje tendencję. Cały czas rosną przychody i to szybciej niż zakładaliśmy. Cały czas na rynkach zagranicznych rozwijamy sieć, instalujemy nowe maszyny. W najbliższym czasie poinformujemy o progresie. Model biznesowy, który budujemy, działa – mówi nam prezes Brzoska.

Jak podkreśla wolumeny, które grupa osiągnęła w I kwartale w segmencie paczkomatów, są wyższe niż zakładano w budżecie. – To pokazuje, że co najmniej jeden z rynków zagranicznych w tym roku będzie na miesięcznym break even – wyjaśnia.

Nie jest wykluczone, że rentowny dla spółki okaże się rynek brytyjski. Sieć paczkomatów w tym kraju rośnie i budzi zainteresowanie kolejnych partnerów. – W Wlk. Brytanii Tesco i Mark&Spencer chcą mieć swoje paczkomaty. I to właśnie nasze paczkomaty będą stały w pilotażach przed tymi sklepami – zdradza „Parkietowi" szef grupy Integer.

W Polsce sieć paczkomatów jest rentowna, a – jak dodaje Rafał Brzoska – jej wyniki rosną szybciej niż zakładano. – W efekcie korygujemy w górę założenia budżetowe. W Wlk. Brytanii po I kwartale również jesteśmy ponad budżetem o prawie 20 proc. Podobna sytuacja jest we Francji i Włoszech – wylicza.

Integer ma największą sieć paczkomatów. Tylko w tym roku krajowa sieć tych może liczyć 2,6 tys. maszyn. Dla porównania Poczta Polska ma ok. 40 podobnych automatów. Poczty belgijska i austriacka dysponują po 125 urządzeń. Z kolei operator Pocztowy w Portugalii nie ma w ogóle takiej sieci.

Badania pokazują, że odbiór paczki z automatów staje się coraz popularniejszy. W Europie jako preferowane miejsce dostawy przy zakupach online paczkomaty wskazuje 3 proc. internautów. Dla porównania dostawy do domu wybiera 69 proc. badanych, do pracy, czy innego punktu odbioru – 18 proc., a do placówki kurierskiej czy pocztowej – 5 proc.

Ten tydzień dla Integera nie był najlepszy. Akcje grupy na GPW staniały tylko w ciągu dwóch dni o 30 proc. A wszystko przez słabe wyniki kwartalne i informację o restrukturyzacji segmentu listów w spółce zależnej InPost. Spółka zdecydowała się ograniczyć zasięg obsługi listów zwykłych do 70 proc. populacji naszego kraju. Rynek listów w Polsce spada w tempie 10 proc. rocznie. Według Rafała Brzoski w 2016 r. ta dynamika może sięgnąć jednak nawet 30 proc. Eksperci uważają, że ograniczanie działalność w niezbyt rentownym i kurczącym się rynku, kosztem zwiększaniem aktywności np. w segmencie paczek i obsługi e-commerce, to słuszny trend. Karol Krzywicki, wiceprezes Urzędu komunikacji Elektronicznej (regulator rynku pocztowego), mówił na niedawno, że spadek przychodów z tradycyjnych usług opłaca się rekompensować segmentem kurierskim.

W piątek notowania grupy Integer odbiły. O godz. 11 kurs rósł o 5,5 proc. Za papiery firmy płacono 51 zł. To jednak o ponad 65 proc. mniej niż jeszcze rok temu.

Źródło: ekonomia.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL