Terroryzm

Mandat dla taksówkarza ratującego ludzi przed terrorystami

David Williams [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons
Taksówkarz Ryan Barney, który pomagał ludziom wydostać się z okolic London Brigde po zamachu, do którego doszło 3 czerwca, został ukarany mandatem w wysokości 160 funtów i trzema punktami karnymi za to, że w czasie ewakuacji ludzi przejechał na czerwonym świetle.

3 czerwca 2017 na terenie mostu London Bridge a także w pobliżu targu Borough Market trzech terrorystów samobójców najpierw rozjeżdżało przechodniów furgonetką, a po opuszczeniu pojazdu atakowało ludzi nożami. W ataku zginęło 11 osób, kilkadziesiąt zostało rannych.

W czasie, gdy doszło do zamachu Barney był już po pracy. Kiedy jednak zobaczył w telewizji co się dzieje - wskoczył do taksówki i ruszył w rejon zamachu, by pomóc w ewakuacji stamtąd jak największej liczby osób.

Kiedy jednak opuszczał rejon mostu London Brigde taksówką pełną przerażonych świadków ataku przejechał na czerwonym świetle, co uchwyciła kamera kontrolująca ruch.

Kierowca odwołał się od kary co pociągnęło za sobą opłaty sądowe w wysokości 110 funtów, które obecnie też musi pokryć. Łącznie akcja ratunkowa kosztowała go więc 270 funtów.

Mężczyzna godzi się z punktami karnymi jakie mu przyznano, ale uważa, że nie powinien być zmuszany do płacenia mandatu biorąc pod uwagę powody dla których przejechał na czerwonym świetle.

- Chciałem tylko pomóc jak największej liczbie osób. W tamtym czasie nikt do końca nie wiedział co się dzieje. Pojawiały się doniesienia o atakach w całym mieście - wspomina.

Źródło: The Independent

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL