Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Terroryzm

Warszawiacy czujni po zamachach w Brukseli

123RF
Reklamówka na antresoli metra, dym na lotnisku i pozostawiona w ratuszu butelka były dziœ w Warszawie powodami interwencji policji.

Choć nic groŸnego się nie stało, warszawska policja podkreœla, że sygnały od mieszkańców sš bardzo istotne.

Jak informuje TVN, około godziny 13 na Placu Bankowym w Warszawie miała miejsce akcja policji, straży pożarnej i pogotowia. Jak mówi Edyta Adamus z biura prasowego stołecznej policji, w toalecie ratusza jeden z pracowników znalazł butelkę z cieczš nieznanego pochodzenia. Choć do akcji wkroczyły służby, okazało się, że nie była to groŸna sytuacja.

Po godzinie 14, na lotnisku im. Fryderyka Chopina zauważono zadymienie w jednym z magazynów znajdujšcych się w piwnicach terminala. O zaistniałej sytuacji przedstawiciele portu poinformowali za poœrednictwem Twittera. Chwilę po pierwszej informacji, na koncie portów lotniczych można było zobaczyć wpis mówišcy o tym, że pożar został ugaszony dzięki automatycznym zraszaczom. "Nie było potrzeby interwencji strażaków, ani żadnego zagrożenia dla ludzi" - podało lotnisko.

Kolejny sygnał, który spowodował interwencję policji pojawił się o godzinie 17. Na stacji metro Wilanowska, z powodu zostawionej przez kogoœ reklamówki, zamknięta została antresola w metrze.

Choć sytuacje nie były groŸne, po wczorajszych zamachach w Brukseli, Warszawiacy byli wyjštkowo czujni. Jak mówi rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek, tego rodzaju zachowania sš bardzo istotne. - Jeżeli mamy do czynienia z takš sytuacjš, jaka miała miejsce w Brukseli, to bardzo ważne jest, że uœwiadamiamy sobie, że każdy z nas jest pewnym elementem systemu bezpieczeństwa - podkreœlał. - Zawsze lepiej, żeby policja sprawdziła, niż żeby miało dojœć do zagrożenia – dodał. 

ródło: TVN24

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL