Telewizja

"Ucho prezesa" odcinek 9: Wracają graty do domu Beaty

YouTube
W dziewiątym odcinku „Ucha prezesa” pojawiła się pani premier.

Spadające notowania PiS dobrze pointuje pytanie prezesa skierowane do Mariusza, który zasłużył na zaufanie, testując karmę dla kota: "Co zrobić z tym patriotą roku? Tylko nam rujnuje opinię".

Pani premier przychodzi wraz z mężem. Ale jego status jest mniej więcej taki jak prezydenta - czeka na korytarzu i zostaje oddelegowany z dokładną instrukcją do prac domowych. A pani premier i pan prezydent wspominają – oczywiście na korytarzu - z rozmarzeniem, jak było przed wyborami. I analizują jak jest po wyborach. Bywało lepiej!

Tymczasem minister Antoni, który był umówiony z prezesem godzinę po wizycie pani premier przyjechał wcześniej. "W godzinę żeśmy z Lichenia przygnali!" – chwali się. Przyjechał oczywiście z młodym asystentem Misiem.

Wypadek, jaki zdarzył się pod Toruniem z udziałem ministra, Antoni tłumaczy: "Warunki jazdy nie dostosowały się do naszej prędkości".

Warto zobaczyć rozmowę pani premier z ministrem Antonin. Nie zagłuszy jej nawet disco polo, w rytm którego tańczy i opowiada przebieg wizyty w białostockim klubie asystent Miś.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL