Telekomunikacja i IT

Apple zmusza szefa do latania prywatnym samolotem

Tim Cook
Bloomberg
Prezesowi Apple Timowi Cookowi zarząd nakazał używać do podróży tylko i wyłącznie prywatnego samolotu. Ma to dotyczyć zarówno służbowych i prywatnych podroży.
Dane te udostępnione zostały w oświadczeniu złożonym przez firmę Apple do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Dokument potrzebny jest także do zwołania zgromadzenia akcjonariuszy, które odbędzie się 13 lutego 2018 roku.

Apple tłumaczy, że nakaz wynika ze względów bezpieczeństwa i efektywności. Koncern ujawnił, że prywatne podróże Cooka kosztowały spółkę w 2017 roku 93,1 tys. dolarów. Na ochronę prezesa spółka wydała 224,2 tys. dolarów - informuje BBC.

W sumie za ostatni rok Tim Cook dostanie 102 mln dolary - to pensja, premia i bonusy. Szef Apple jest "zbyt cenny" by latać zwykłymi, rejsowymi samolotami.

Jak pisze agencja Bloomberga Cook jest tzw. "highly visible", czyli mocno widoczna osoba. Nie ma więc wyjścia i musi latać służbowym samolotem. Takie same zasady dotyczą także kilku innych managerów Apple, m.in. Angeli Ahrendts, Luca Maestri, Johnyego Srouji, Danego Riccio oraz Bruce'a Sewelle'a, którzy zarobili ponad 24 miliony dolarów w ciągu roku.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL