Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Telekomunikacja i IT

#RZECZoBIZNESIE: Paweł Soluch: Wirtualna rzeczywistość w medycynie to już nie sci-fi

Rzeczpospolita
VR wpływa coraz bardziej na zachowania lekarzy i formę terapii, którą wybierają – mówi Paweł Soluch, prezes Neuro Device, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość przyznał, że wirtualna rzeczywistość (VR) w medycynie to już nie jest science fiction. - VR wpływa coraz bardziej na zachowania lekarzy i formę terapii, którą wybierają - mówił Soluch.

- VR w planach krótkoterminowych ma się stać jedną z najbardziej przodujących technologii na świecie. Medycyna jest zaraz za grami wideo, jako miejsce gdzie można ją stosować – dodał.

Gość tłumaczył, że na razie VR jest fazie edukacji młodych lekarzy. - W tamtym roku dziekani uczelni medycznych w Polsce rozpoczęli wdrażanie programu budowania centrów symulacji medycznych – przypomniał.

- VR pokazuje jeszcze lepiej niż lekcje anatomii. Możemy symulować niektóre zmiany danej struktury, np. serca. Możemy symulować wszystkie patologie z jakimi lekarz może się spotkać – dodał.

Soluch tłumaczył, że VR wymieszana z rozszerzoną rzeczywistością (AR) już jest wdrażana na etapie badań naukowych.

- Te badania wychodzą poza korytarze instytutów badawczych. Są już w fazie klinicznej, badań na pacjentach. Np. mamy do czynienia z możliwościami nanoszenia na ciało pacjenta wskazówek nawigacyjnych dla chirurga. Neurochirurg przed rozpoczęciem operacji, wie jak wygląda cała struktura mózgu, w których miejscach znajdują się okolice odpowiedzialne z mówienie, zapamiętywanie itd. Te struktury mogą być wtedy zaoszczędzone przy usuwaniu guza mózgu – mówił.

Neuro Device pracuje nad okularami, dzięki którym chirurg będzie widział komórki, które są chore.

- NCBR finansuje taki program z konkursu Strategmed, w którym liderem konsorcjum jest Warszawski Uniwersytet Medyczny, ale robimy to też z Politechniką Warszawską i Wrocławską, jednym z konsorcjantów jest Neruo Device i firma Le Loch. Przygotowujemy procedurę onkologiczną, której efektem będzie pokazanie chirurgowi w którym miejscu znajduje się tkanka nowotworowa, a gdzie zaczyna się tkanka zdrowa. Nasza technologia będzie połączona z pozostałymi, żeby wyświetlić na ciele pacjenta, w którym miejscu znajduje się guz, co trzeba wyciąć, a co zostawić. W następnym roku będziemy kończyli ten projekt - tłumaczył Soluch.

Przyznał, że stosowana w tym projekcie jest tylko technologia AR. - Ten projekt był planowany 5 lat temu. To pokazuje jak szybko zmienia się technologia. Być może gdybyśmy to teraz planowali, to VR mogłaby być użyta – mówił.

Soluch zdradził, że spotyka się z ludźmi, którzy są bardzo entuzjastycznie nastawieni do tego typu rozwiązań. - Oni mówią, że czekają i prawdopodobnie pierwsza implementacja tych metod odbędzie się w Polsce – zaznaczył gość.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL