Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Teatralna lekcja tolerancji

NATALIA
Teatr bywał jak Sejm i odbijał polityczny konflikt w Polsce. Nowa władza powinna zainicjować dialog z artystami.

Prezydent – zakłamany kołtun, premier – szachraj państwowy, socjaliœci stali się wyzyskiwaczami i torujš drogę do władzy narodowym socjalistom. Media to partyjny chlew, Koœciół i przemysł pocišgajš za sznurki zła. Jeœli ktoœ znowu czuje się dotknięty, proszę się nie pchać na afisz: mocne oskarżenia padajš w „Placu Bohaterów", sztuce Austriaka Thomasa Bernharda z 1988 roku, która miała premierę w marcu w Narodowym Teatrze Dramatycznym... w Wilnie. U nas spektakl wystawiony przez najwybitniejszego polskiego reżysera Krystiana Lupę został pokazany na prestiżowym Festiwalu Boska Komedia, którš wygrała „Apokalipsa" Michała Borczucha z Nowego Teatru.

Litewskie partie oraz media wiedzš, że teatr „to lustro wystawiane na goœciniec", dlatego nie zareagowały na „Plac Bohaterów" w myœl porzekadła „uderz w stół, a nożyce się odezwš". Rozumiejš, że Bernhard i Lupa nie ograniczajš się do sšdu nad konkretnymi politykami, tylko piętnujš hipokryzję zatruwajšcš europejskš demokrację oraz tych, którzy narzekajš na wszystko i nie robiš nic, by było lepiej.

Chciałoby się dodać „Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteœ jak zdrowie". Chodzi oczywiœcie o zdrowie psychiczne, bo w Polsce w 250-lecie teatru publicznego debata o teatrze nosi znamiona szaleństwa. O spektaklach rozmawia się zaocznie albo poprzez media. Na szczęœcie 19 grudnia minister Piotr Gliński ma odwiedzić Stary Teatr i obejrzeć premierę „Płatonowa" Konstantina Bogomołowa. Ale od poczštku warto było rozmawiać z artystami bezpoœrednio. W tym z dyrektorem Janem Klatš, którego odwołania ze Starego Teatru domaga się częœć elektoratu PiS.

Poza wszystkim Klata jest jednym z najlepszych polskich reżyserów i ma podpisany kontrakt. Znamienne, że bohater jego spektaklu, mówišcy o najtrudniejszych sprawach, pada ofiarš rozwœcieczonego tłumu. Kamień rozbija szybę żydowskiej rodziny w „Placu Bohaterów" Lupy. To ostrzeżenia sformułowane przez artystów, by żadnej rozmowy nie prowadzić językiem nienawiœci oraz z użyciem przemocy.

W bezpoœredniej rozmowie i po obejrzeniu spektaklu powinien zostać rozwišzany spór wywołany przez zapowiedŸ udziału aktorów porno w „Œmierci i dziewczynie" Eweliny Marciniak wg noblistki Elfriede Jelinek. Ich uczestnictwo w formule zaproponowanej na premierze był zbędny, ale cenzura prewencyjna w demokracji nie ma sensu. Dotknęłaby Teatru Polskiego we Wrocławiu, który dla wielu jest najlepszy w kraju i jako pierwszy wystawia w całoœci „Dziady" Adama Mickiewicza.

Można różnie oceniać spektakle Michała Zadary, który w stołecznym Powszechnym wyreżyserował „Fantazego" i „Lillę Wenedę" Słowackiego. Nie ma jednak wštpliwoœci, że Zadara należy do polskiej czołówki i tylko dlatego jego „Dziady" wygrały ministerialny konkurs Klasyka Żywa.

Niestety, o ocenie artystycznej coraz częœciej, zarówno z lewa, jak i z prawa, decyduje stosunek do polityki, a także zmora finansów. Jej ofiarš padła Agnieszka Glińska, wybitna postać polskiej sceny, która musiała odejœć z Teatru Studio, gdy zaczšł tam być realizowany komercyjny projekt Plac Defilad.

Można rozumieć żal konserwatystów o to, że dominuje teatr postdramatyczny, nowoczesny. Faktycznie: dużo jest bełkotu i pseudoeksperymentów. Wyœmiała to Anna Karasińska w znakomitym spektaklu „Ewelina płacze" w TR Warszawa, rozprawiajšc się z kwestiami talent show, amatorów, celebrytów i marzeniach o sławie. Przechył wyczuwa chyba Maciej Nowak, nowy dyrektor Polskiego w Poznaniu, zapowiadajšc tradycyjnych „Krakowiaków i Górali".

Jednak dobrego teatru œrodka jest jak na lekarstwo. Pod dyrekcjš Adama Orzechowskiego proponuje go Teatr Wybrzeże, który wystawił znakomity spektakl Grzegorza Wiœniewskiego „Kto się boi Virginii Woolf?" oraz „Portret damy" Eweliny Marciniak. Ale i te spektakle, tak jak mocne „Mokradełko" o pedofilii w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z Nowego w Poznaniu, nie majš nic wspólnego ze scenicznym skansenem. Ucieka od niego Teatr im. Siemaszkowej pod dyrekcjš Jana Nowary, organizujšc Festiwal Nowego Teatru.

Teatr Żydowski otworzył się na nowe „Aktorami żydowskimi" Anny Smolar i „Dybukiem" Mai Kleczewskiej, który wygrał Laur Konrada na katowickich Interpretacjach. Także Jan Englert wystawił „Kordiana" na 250-lecie Narodowego, inspirujšc się estetykš Jerzego Grzegorzewskiego.

O tym, jak być sobš pomiędzy liberałami a konserwatystami, lewicš a prawicš, opowiada libretto „Czarodziejskiej góry" Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, która wygrała również Festiwal Dwa Teatry „Walizkš" w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego. Ta sztuka mówi jednoznacznie: nie da się wyprzeć własnej tożsamoœci w imię żadnej idei. „Męczennicy" Grzegorza Jarzyny z TR Warszawa ze znakomitš Justynš Wasilewskš pytajš, czy fundamentalizm nie bierze się z pustki liberalizmu, natomiast „Francuzi" Krzysztofa Warlikowskiego z Nowego Teatru pokazujš hipokryzję establishmentu, który kanibalizuje każdš odmiennoœć społecznš i seksualnš. „Niezmiennie długie objęcia" Iwana Wyrypajewa z Powszechnego obnażajš manowce seksualnych przygód i ucieczki w cywilizacyjne nowinki, na co jedynym lekarstwem jest miłoœć.

Od społecznych problemów daje odpoczšć Wojciech Kępczyński i „Mamma Mia!" w Romie, najlepszy polski musical. Przesłanie „Kochajmy się!" oparte jest na dialogu.

Recenzenci „Rzeczpospolitej" oceniajš wydarzenia mijajšcego roku. Dziœ teatr, w poniedziałek show-biznes, we wtorek muzyka klasyczna

Hity 2015

Œmierć i dziewczyna, reż. Ewelina Marciniak

Spektakl o toksycznym wychowaniu prowadzšcym do dewiacji to mistrzostwo ironii, zmysłowoœci, scenografii Katarzyny Borkowskiej i kreacji Małgorzaty Gorol

Kordian, reż. Jan Englert

Bogaty formalnie i wizualnie spektakl jest opowieœciš o naszych słaboœciach, których konsekwencje zrzucamy na złe siły i obcych. Englert oddał też hołd mistrzom polskiego teatru.

Wróg ludu, reż. Jana Klata

W inscenizacji Ibsena szef Starego Teatru pyta ustami Juliusza Chrzšstowskiego, czy europejskie społeczeństwa za iluzję spokoju oraz dobrobytu nie rezygnujš z uczciwoœci i prawdy.

Kity 2015

Konflikt w studio. Odejœcie Agnieszki Glińskiej

Widmo komercjalizacji oraz koncentracja na projekcie Plac Defilad zagraża artystycznej przyszłoœci stołecznej sceny.

Szalbierz, reż. Gábor Máté

Sztandarowa produkcja Teatru Dramatycznego irytuje złym gustem i grš pod publiczkę.

Kalkstein/Czarne słońce, reż. Joanna Grabowiecka

Tarnowski spektakl to festiwal łatwych chwytów i stereotypów. A mógł mówić o niejednoznacznych polskich losach.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL