Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Premiera: "Czego nie widać" Michaela Frayna w Teatrze Kwadrat

Teatr Kwadrat
Najsłynniejsza sztuka „Czego nie widać" Michaela Frayna w œwietnej i zabawnej inscenizacji w Teatrze Kwadrat.

Humorysta, filozof, lingwista, dramatopisarz, nowelista i prezenter telewizyjnych programów dokumentalnych. Z fascynacji prozš Czechowa zrodził się jego „Dziki miód" oraz przekłady „Wiœniowego sadu", a także „Potęgi ciemnoty" Tołstoja. Piszšc dla teatru, najczęœciej korzystał ze swych doœwiadczeń dziennikarskich i reporterskich. Pracował m.in. jako felietonista w dzienniku „The Guardian", potem w tygodniku „Observer".

Zwróciłem uwagę na to wszystko, „czego nie widać" w œwiadomoœci milionów czytelników na œwiecie na temat Michaela Frayna. Ci ambitniejsi wymieniš jego sztukę „Kopenhaga", opowieœć o jednej z największych zagadek II wojny œwiatowej, spotkaniu dwóch słynnych fizyków Bohra i Heisenberga w 1941 roku w Kopenhadze. Spotkaniu, które być może wpłynęło na to, że Niemcy nie mieli bomby atomowej.

Była jeszcze „Demokracja" o politycznych i etycznych kulisach rzšdów kanclerza Willy'ego Brandta i jego upadku. Oba te utwory przemknęły przez nasze sceny, zyskujšc uznanie, ale prawdziwym hitem jest „Czego nie widać".

Premiera w Teatrze Kwadrat to już 40. wersja tej sztuki w Polsce. I czwarta w Warszawie. Michael Frayn obecny na premierze w Kwadracie powiedział mi o tej inscenizacji Andrzeja Nejmana wiele ciepłych słów. I komplementy sš w pełni uzasadnione.

„Czego nie widać" to zabawna, ponadczasowa i precyzyjnie napisana opowieœć o teatrze i kulisach przygotowań do premiery. O tym, czego przeciętny widz nie jest w stanie zrozumieć, bo widzi tylko efekt końcowy. To także mnóstwo wcišż aktualnych dialogów (tłumaczenie Małgorzata Semil i Karol Jakubowicz) odsłaniajšcych ludzkie œmiesznoœci. Scenografia Wojciecha Stefaniaka daje wrażenie, że Kwadrat dorobił się sceny obrotowej.

Sukces spektaklu wynika z precyzyjnej reżyserii i aktorstwa. Serialowe gwiazdy trzymane sš żelaznš rękš, co z pewnoœciš nie było łatwe. Œwietna jest Lucyna Malec, jako pełna uroku i zagubiona w rzeczywistoœci Dotty Otley. Dla Grzegorza Wonsa to już drugie (po Współczesnym) spotkanie z utworem, tym razem wciela się w ponurego włamywacza.

Nie tylko urodš przycišgajš widza Marta Żmuda-Trzebiatowska i Katarzyna Glinka. Paweł Domagała i Michał Lewandowski ujawniajš finezyjne poczucie humoru, Jacek Łuczak sprawdza się jako reżyser Lloyd Dallas, a Andrzej Andrzejewski bez pomocy kaskadera wykonuje „sceny poœlizgu". Nie można też pominšć roli sardynek...

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL