Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Triumfalny powrót Szarika, czyli Bułhakow wcišż aktualny

Borys Szyc (Szarik) i Krzysztof Wakuliński (Preobrażeński)
Teatr
Kreacje Borysa Szyca i Krzysztofa Wakulińskiego we Teatrze Współczesnym.

Maciej Englert na przekór modzie, jaka rozpanoszyła się szczególnie ostatnio w teatrze, œwiadomie unika uwspółczeœniania dramaturgii. Dopisywania sztukom kontekstów współczesnych. Wie doskonale, że tak pojęta „awangarda" starzeje się najszybciej. Nigdy nie stara się też być mšdrzejszy od autora. Wierzy w jego inteligencję, podobnie jak w inteligencję widza. Dzięki Axerowi Teatr Współczesny był przystaniš dla inteligencji. Tej warstwy, która dla wielu ustrojów i rzšdów wydaje się być niepotrzebnym balastem, kwiatkiem do kożucha.

„Psie serce" to drugi utwór Bułhakowa, na którego realizację zdecydował się Englert we Współczesnym. Pierwszym była ponad ćwierć wieku temu znakomita inscenizacja „Mistrza i Małgorzaty". Opowieœć o tym, jak diabeł porzšdkuje gorszy od diabelskiego œwiat stworzony przez człowieka, w czasie stanu wojennego dawała ogromnš nadzieję.

Decyzja o wystawieniu dziœ „Psiego serca" też nie wydaje się przypadkowa. Pisany w latach 20. XX wieku utwór zatrzymany był przez sowieckš cenzurę na prawie pół wieku. Bohaterem opowiadania jest profesor Preobrażeński, który przeszczepia psu Szarikowi ludzkš przysadkę mózgowš. Zwierzę zmienia się w człowieka, ale zyskuje najgorsze ludzkie przywary. Organ został bowiem wszczepiony kryminaliœcie, który przywrócony do życia czuje się bezkarny.

„Psie serce" Bułhakowa brzmi bardzo aluzyjnie w czasach, kiedy mówi się o potrzebie wymiany elit, kiedy postacie szemrane, najzwyczajniej głupie i podłe, prostackie i chamskie dzięki immunitetowi stajš się całkowicie bezkarne i próbujš decydować o naszych losach, wypowiadajšc się na tematy, o których nie majš zielonego pojęcia.

Jednak Maciej Englert, liczšc na inteligencję widzów, wystawia utwór Bułhakowa w tonacji bajki. Na poczštku i końcu scena zasypywana jest œniegiem, jak w baœni Andersena. Poszczególne akty puentuje występ orkiestry dętej, która wygrywa łatwo wpadajšcy w ucho motyw muzyczny Jerzego Satanowskiego.

Największymi atutami spektaklu sš odtwórcy dwóch głównych ról – naukowca i psa. Krzysztof Wakuliński, niegdyœ charyzmatyczny Woland, jest dziœ szlachetnym, nieco zagubionym profesorem Preobrażeńskim, naukowcem, który pracujšc z pełnym oddaniem dla dobra ludzkoœci, nie przewiduje konsekwencji swych eksperymentów.

Od dawna mówiło się, że Borys Szyc jest „zwierzęciem teatralnym", bo w teatrze może zagrać wszystko. Teraz możemy się o tym przekonać. W postaci Szarika oddał całš złożonoœć psiej doli i niedoli. W roli Szarikowa gra postać nikczemnš, która dzięki szelmowskiemu wdziękowi potrafi łatwo manipulować ludŸmi. I przez to staje się naprawdę groŸna. W sztuce z nieudanego eksperymentu łatwo można się wycofać. W rzeczywistoœci bywa z tym znacznie gorzej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL