Festiwal Szekspirowski: Bohaterowie Szekspira jak bandyci z Petersburga

aktualizacja: 03.08.2016, 20:58

Najsłynniejszy rumuński reżyser swym „Snem nocy letniej" znów zadziwił widzów Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku.

REDAKCJA POLECA
08.08.2016
Inscenizacja „Juliusza Cezara” dostała Złotego Yoricka na 20. Festiwalu Szekspirowskim
07.08.2016
Tęsknoty solniczki, czyli Festiwal Szekspirowski w Gdańsku
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Kiedy w 2007 roku Sibiu zostało Europejską Stolicą Kultury, Silviu Purcarete z zespołem Teatru Narodowego przygotował „Fausta", którego uznano za kamień milowy w historii rumuńskiego teatru. Pisano zresztą, że to więcej niż spektakl teatralny.

Przedstawienie szalone, przygotowane z rozmachem, z udziałem niemal setki aktorów, poruszało do głębi. I była to opowieść ponadczasowa, ale jak zwykle u tego reżysera – mocno osadzona w naszej epoce, w świecie błyskotek zastępujących prawdziwe wartości. Purcarete lubi sięgać po światową klasykę. Ma w dorobku słynne dramaty, a także opery. Ceni rozmach, ale potrafi też przygotować rzeczy bardzo kameralne.

O klasie rumuńskiego reżysera widzowie Festiwalu Szekspirowskiego mogli się przekonać już kilkakrotnie. Na jednej z pierwszych edycji pojawił się jego „Tytus Andronikus". W monumentalnym widowisku artysta odniósł się do absurdalnej dyktatury Nicolae Ceausescu.

Potem przywiózł magiczną inscenizację „Wieczoru trzech króli". Baśniową Ilirię umieścił w starej bibliotece, gdzie wieczorem postacie opisywane w od lat gromadzonych księgach nagle ożywały. Reżyser nie wierzył jednak w szczęśliwe zakończenie szekspirowskiej opowieści, odczuwało się wyraźnie, że nad bohaterami zaczyna się zbierać burza.

Każdy spektakl tego reżysera jest w jakimś sensie opowieścią o tęsknocie. Za wolnością, za życiem, które się roztrwoniło, za lepszym światem. Pokazywana w tym roku w Gdańsku jedna z najbardziej romantycznych komedii Szekspira – „Sen nocy letniej" – podszyta jest strachem.

Oglądamy sceny niczym z serialu „Bandycki Petersburg". Oberon w kapeluszu i czarnym płaszczu jest nie tylko królem, ale też szefem mafii. Lizander i Demetriusz to członkowie jego gangu, Puk zaś jest bezwolnym sługą. Też sieje strach, bo pistoletem posługuje się niczym zabawką. Oberon zaś się mści, nie mogąc liczyć na miłość Tytanii. Ten spektakl to więc rzecz o tęsknocie za miłością i sile miłości. Lizander i Demetriusz, walcząc o uczucia Hermii i Heleny, przestają być tępymi mordercami, nabierają człowieczeństwa.

Purcarete lubi się bawić konwencjami, wplatać do swych opowieści znane motywy z malarstwa czy literatury. Niektóre sceny „Snu nocy letniej" przypominają klimatem „Mistrza i Małgorzatę". Sceneria lasu wypełniona jest świecznikami jak podczas balu u Wolanda.

Oberon też przechodzi metamorfozę. Oglądając spektakl grupy rzemieślników, zaczyna wierzyć w siłę sztuki. I mściwy mafioso staje się niemal bułhakowowskim Wolandem, rozumiejącym, że świat wymaga porządku, ale też dostrzegającym i doceniającym w człowieku dobro. Piękne marzenie.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE