Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Festiwal Szekspirowski: Bohaterowie Szekspira jak bandyci z Petersburga

„Sen nocy letniej” w inscenizacji Silviu Purcarete
Festiwal
Najsłynniejszy rumuński reżyser swym „Snem nocy letniej" znów zadziwił widzów Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku.

Kiedy w 2007 roku Sibiu zostało Europejskš Stolicš Kultury, Silviu Purcarete z zespołem Teatru Narodowego przygotował „Fausta", którego uznano za kamień milowy w historii rumuńskiego teatru. Pisano zresztš, że to więcej niż spektakl teatralny.

Przedstawienie szalone, przygotowane z rozmachem, z udziałem niemal setki aktorów, poruszało do głębi. I była to opowieœć ponadczasowa, ale jak zwykle u tego reżysera – mocno osadzona w naszej epoce, w œwiecie błyskotek zastępujšcych prawdziwe wartoœci. Purcarete lubi sięgać po œwiatowš klasykę. Ma w dorobku słynne dramaty, a także opery. Ceni rozmach, ale potrafi też przygotować rzeczy bardzo kameralne.

O klasie rumuńskiego reżysera widzowie Festiwalu Szekspirowskiego mogli się przekonać już kilkakrotnie. Na jednej z pierwszych edycji pojawił się jego „Tytus Andronikus". W monumentalnym widowisku artysta odniósł się do absurdalnej dyktatury Nicolae Ceausescu.

Potem przywiózł magicznš inscenizację „Wieczoru trzech króli". Baœniowš Ilirię umieœcił w starej bibliotece, gdzie wieczorem postacie opisywane w od lat gromadzonych księgach nagle ożywały. Reżyser nie wierzył jednak w szczęœliwe zakończenie szekspirowskiej opowieœci, odczuwało się wyraŸnie, że nad bohaterami zaczyna się zbierać burza.

Każdy spektakl tego reżysera jest w jakimœ sensie opowieœciš o tęsknocie. Za wolnoœciš, za życiem, które się roztrwoniło, za lepszym œwiatem. Pokazywana w tym roku w Gdańsku jedna z najbardziej romantycznych komedii Szekspira – „Sen nocy letniej" – podszyta jest strachem.

Oglšdamy sceny niczym z serialu „Bandycki Petersburg". Oberon w kapeluszu i czarnym płaszczu jest nie tylko królem, ale też szefem mafii. Lizander i Demetriusz to członkowie jego gangu, Puk zaœ jest bezwolnym sługš. Też sieje strach, bo pistoletem posługuje się niczym zabawkš. Oberon zaœ się mœci, nie mogšc liczyć na miłoœć Tytanii. Ten spektakl to więc rzecz o tęsknocie za miłoœciš i sile miłoœci. Lizander i Demetriusz, walczšc o uczucia Hermii i Heleny, przestajš być tępymi mordercami, nabierajš człowieczeństwa.

Purcarete lubi się bawić konwencjami, wplatać do swych opowieœci znane motywy z malarstwa czy literatury. Niektóre sceny „Snu nocy letniej" przypominajš klimatem „Mistrza i Małgorzatę". Sceneria lasu wypełniona jest œwiecznikami jak podczas balu u Wolanda.

Oberon też przechodzi metamorfozę. Oglšdajšc spektakl grupy rzemieœlników, zaczyna wierzyć w siłę sztuki. I mœciwy mafioso staje się niemal bułhakowowskim Wolandem, rozumiejšcym, że œwiat wymaga porzšdku, ale też dostrzegajšcym i doceniajšcym w człowieku dobro. Piękne marzenie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL