Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

"Śmierć Dantona": Gilotyna ścina wszystkie głowy

Oskar Hamerski (Danton), zdjęcie z próby
materiały prasowe
„Œmierć Dantona" w Narodowym Barbara Wysocka pokazała, że kto wysyła wrogów na polityczny szafot, sam tam wkrótce trafi.

Przepowiednię wypowiada Danton skazany przez Robespierre'a na œmierć. Zbudowanš przez Barbarę Hanickš trzykondygnacyjnš wieżę władzy wieńczy metaforycznie gilotyna z rynnš na odcięte głowy. A gdy w trybunale rewolucyjnym zaczšł się proces, to po dobraniu odpowiednio zeznajšcych œwiadków oskarżenia, rewolucja na pewno pożre swoje dzieci.

Gdy niewolny od grzeszków typowych dla ludzi władzy sybaryta Danton (œwietny Oskar Hamerski) drwi z Robespierre'a, że nie grzeszył, bo nie miał żony ani kochanki i prowadzi egzystencję samotnika, znajdujemy się w kulisach debaty, czy krajem może rzšdzić człowiek żyjšcy jak mnich. Barbara Wysocka idzie dalej i w jednej ze scen zilustrowała domysły o tym, co może robić polityk niemajšcy życia prywatnego.

Danton œwięty nie jest i się z tym nie kryje. Sztuka George'a Büchnera zaczyna się w burdelu. Francuskie damy, a i kokoty, które filozofujš jak dzisiejsze feministki, stanowiš jeden z barwniejszych ornamentów przedstawienia o tym, że politycy zaczynajš swoje wojny w sypialniach, które sš jak pole bitwy miłoœci i nienawiœci, życia i œmierci.

Danton i Robespierre obroœli w polskim teatrze i filmie długš tradycjš. Dramat Stanisławy Przybyszewskiej "Sprawa Dantona" Andrzej Wajda wystawił w latach 70. w Teatrze Powszechnym. A gdy Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny, wyreżyserował we Francji słynny film z Wojciechem Pszoniakiem i Gerardem Depardieu, przypominajšc Deklarację Praw Człowieka i Obywatela i przedstawiajšc w kostiumie zamordowanie „Solidarnoœci". W 2008 r. Jan Klata pokazał konflikt skłóconych przywódców Solidarnoœciowego obozu w formie podwórkowej wojny.

Barbara Wysocka sięgnęła po sztukę niemieckiego romantyka Büchnera. Jej głoœne wystawienie zrealizował w 2001 r. w Berlinie Thomas Ostermeier. Pod płaszczykiem francuskiej rewolucji pokazał rozgrywkę Adolfa Hitlera z dawnym przyjacielem Ernstem Röhmem, szefem SA. Obłudnik oskarżył sceptycznego hedonistę o przygotowanie zamachu stanu i zarżnšł w „noc długich noży".

W „Juliuszu Cezarze" w stołecznym Powszechnym Barbara Wysocka pokazała, w 2016 r., jak po œmierci przywódcy po władzę idzie jego mœciciel. Umieszczona na scenie parlamentarna widownia przechylała się niczym prezydencki samolot w katastrofie smoleńskiej. Teraz w Teatrze Narodowym reżyserka uzmysławia, do czego prowadzi ortodoksja w warunkach wojny pomiędzy przywódcami, których łšczyła kiedyœ walka z politycznym wrogiem, a poróżniła różnica osobowoœci, wizji i celów.

Robespierre zarzuca Dantonowi tolerowanie ludzi zwišzanych z dawnš władzš. Ubrany w gomułkowski garnitur nie brzydzi się korzystać z usług tych, którzy kompromitowali się w poprzednim ustroju. Œwietny Paweł Tołwiński w roli Saint Justa mało nie eksploduje, przekonujšc suwerena, że każda zmiana wymaga ofiar, a to, co ma się wydarzyć, nie jest niczym szczególnym.

Oskar Hamerski gra Dantona z żarłocznoœciš nie mniejszš niż Depardieu, wyzywajšco. To facet głodny życia, a przez to, paradoksalnie, chce zasmakować œmierci. Może gubi go pycha, ale jest też zmęczony, dlatego chce się wyłšczyć z krajowej rozgrywki. Kiedy zamierza do niej wrócić, jest już za póŸno.

Procesowa machina zmierza do finału. Wysocka, pokazujšc polityczne flaki, mogłaby skrócić również swój spektakl. Ale gdy Robespierre rzuca do kosza zakrwawione kapuœciane łby, jasne jest, że ci, co nie majš z kim przegrać, przegrywajš na własne życzenie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL