Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Teatr

Mozart i współczesna polityka

materiały
„Czarodziejski flet”– jedno z najpopularniejszych dzieł Wolfganga Amadeusza Mozarta – w sobotni wieczór wróci do repertuaru Teatru Wielkiego w Poznaniu.

Swš inscenizację tej baœniowej historii Paminy i Tamina zaprezentuje Sjaron Minailo – pochodzšcy z Izraela performer i reżyser operowy młodego pokolenia. Jego zdaniem odpowiedzialny artysta, który chce w tej operze Mozarta odnaleŸć coœ znacznie większego niż tylko rozrywkę, staje przed wyzwaniem, w jaki sposób przedstawić problemy społeczne, które w tym dziele też sš istotne.

– Chciałbym – mówi Sjaron Minailo – zainspirować widzów do refleksji nad współczesnš rzeczywistoœciš. W „Czarodziejskim flecie” mamy opowieœć o mitycznym społeczeństwie podzielonym przez dwie siły, dwie przeciwne sobie frakcje. Z jednej strony występuje Królowa Nocy, a z drugiej Sarastro, a każde z nich dšży do władzy absolutnej. To jest walka, którš można porównać do naszej politycznej codziennoœci i dzisiejszej polaryzacji społeczeństwa. Swojš inscenizację opieram się na wiernie przekazanym, a dokonanym przez Mozarta, kontraœcie między Królowš Nocy, uosabianš z Księżycem i złem, a Sarastrem, kojarzonym ze Słońcem, miłoœciš i dobrem. W mojej wizji obie te siły sš równoważne, obie uważajš, że to, co robiš, jest najlepsze dla społeczeństwa. Tak jak w polityce. Jeżeli jednak dwie strony takiego konfliktu uważajš, że właœnie tak postępujš, to ludzie majš problem ze zdefiniowaniem, jest dla nich dobre. I wtedy rodzi się chęć znalezienia jakieœ trzeciej drogi. To pragnienie zarówno Paminę i Taminš, jak i Papagenš i Papagenę w „Czarodziejskim flecie”.

Krystian Lada – autor koncepcji dramaturgicznej przedstawienia – zauważa natomiast, że dzieło Mozarta nigdy nie było klasycznš operš œpiewogrš nastawionš na aplauz publicznoœci. To także jedyny utwór sceniczny geniusza z Salzburga, które nie powstał na zamówienie możnego sponsora, a przeznaczony był dla widowni z wiedeńskich przedmieœć. Te okolicznoœci również znalazły odbicie w nowej inscenizacji m.in. przez dodanie do libretta fragmentów tekstu teraz napisanego. Czytać je będzie – jako Głos Praojca– Jerzy Radziwiłłowicz.

Dyrygent Gabriel Chmura – kierownik muzyczny przedstawienia – zdaje się odcinać od nowinek inscenizacyjno–interpretacyjnych proponowanych przez Sjaron Minailo. Podkreœla, że on nie kieruje się tym, co się dzieje na scenie, ale tym co zapisano w partyturze. I zapewnia, że dopóki ta inscenizacja będzie w repertuarze Teatru Wielkiego w Poznaniu, a on kierować niš muzycznie, dopóty orkiestra grać będzie wyłšcznie całš partyturę Mozarta.

Dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu, Renata Borowska-Juszczyńska podkreœla, że zaprasza osoby z dorobkiem artystycznym i już znane, choć niekoniecznie zwišzane z operš. Wnoszš one – jej zdaniem – nowe spojrzenie nawet do utworów zaliczanych do klasyki. - Nie lekceważymy tradycji – mówi –ale nawet jeœli stanowi ona podstawę naszych działań, to nie znaczy, że w operze nie ma miejsca na teatr naszych czasów.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL