"Rozwód Figara" w Teatrze Wielkim w Poznaniu

aktualizacja: 15.02.2017, 06:59

Premierę nominowanego do International Opera Awards „Rozwodu Figara” Eleny Langer i Davida Pountneya przedstawi w piątek zespół Teatru Wielkiego w Poznaniu.

REDAKCJA POLECA
25.03.2017
Tragiczne skutki kradzieży kiełbasy
kariera
Zamożny Polak - ile zarabia?

Polska premiera odbędzie się dwa lata po pierwszej prezentacji „Rozwodu Figara” w Walijskiej Operze Narodowej w Cardiff. David Pountney – autor libretta, a przede wszystkim reżyser i jedna z najbardziej uznanych osobowości brytyjskiego teatru operowego, nie ukrywa, że świadomie wykorzystuje tu światową popularność utworów z sewilskim cyrulikiem Figarem w roli głównej. Postanowił kontynuować jego przygody.

Do opery losy tego bohatera komediowych arcydzieł autorstwa Beaumarchais przenieśli Wolfgang Amadeusz Mozart, który z librecistą Lorenzo Da Ponte stworzył „Wesele Figara” oraz Gioacchino Rossini w „Cyruliku sewilskim”. – W obu przypadkach – mówi David Pountney - genialni twórcy operowi sięgnęli po formę komedii buffo, od której ja odstępuję. W „Rozwodzie Figara” jeśli humor się pojawia, to jest on gorzki, a nie prześmiewczy.

Tak jednak, jak jego wielcy poprzednicy, David Pountney też sięgnął po utwory wcześniej napisane. – Zauważyć przy tym wypada – dodaje – że wcześniej napisana opera Mozarta dotyczy Figara, który przeżył już to, co 30-lat później ujmie Rossini w „Cyruliku sewilskim”. Nie jestem więc pierwszą osobą, która pisze dalszy ciąg opowieści o Figaro. Sam Pierre Beaumarchais rozpoczął ten proces w „Występnej matce”, czyniąc z niej trzecią część swej komediowej trylogii. W tym utworze pojawia się Breger, a u mnie Major, równie negatywny, jak jego poprzednik, ale reprezentujący tajne służby.

U Beaumarchais Hrabina ma nieślubnego syna z Cherubinem. U Pountneya jest wątek nieślubnej córki Hrabiego. – A zatem obie te postaci w którymś momencie popuściły sobie moralnych cugli – mówi David Pountney. W jego operze zamek hrabiostwa Almaviva, niegdyś miejsce gorących romansów i szalonych zabaw, w wyniku rewolucji zostaje przemieniony w przytułek dla psychicznie chorych.

– Generalnie – wyjaśnia reżyser - opowiadam bowiem o rozpadzie wartości w obliczu przemocy wywołanej politycznym przewrotem. Staram się pokazać indywidualne konsekwencje wielkich wydarzeń historycznych.

Według Pountneya postać reprezentanta tajnych służb odgrywa kluczową rolę w tej sztuce. To tajemniczy Major w chaosie państwa dotkniętego rewolucją usiłuje doprowadzić arystokratyczną rodzinę Almavivy do rozpadu. Nie zawaha się użyć szantażu, intryg i manipulacji losami bohaterów. Swym działaniem wywołuje bardzo różne reakcje: ci, co byli słabi, stają się mocni i przywódczy, inni słabną, załamują się.

– Decydując się na pokazanie tej opery – mówi Renata Borowska-Juszczyńska, dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu – miałam świadomość, że tenor Alan Oke, dla którego David Pountney stworzył specjalnie rolę Majora, jest nie do zastąpienia. Obdarzony jest specyficznym w barwie, ale pięknym, głosem. Planowanie spektakli uzależnione zostały więc od tego, kiedy śpiewak ten będzie mógł przyjechać do Poznania.

Obok brytyjskiego solisty, w roli Hrabiego wystąpi Stanisław Kuflyuk, w partii Hrabiny usłyszymy Magdalenę Nowacką, Figara zagra Robert Gierlach. Kierownictwo muzyczne sprawuje Tadeusz Kozłowski.

Muzykę skomponowała Elena Langer nawiązując do tradycji wielkich oper neoklasycznych, z dziełami Strawińskiego i Brittena, dodając teatralną ironię i groteskę, elementy jazzu i muzyki popularnej. David Poutney wyjaśnia, że „Rozwód Figara” jest operą współczesną, ale nie eksperymentalną i choć stanowi zwieńczenie trylogii o Figarze, widzowie nie muszą znać oper Mozarta, czy Rossiniego.

Inscenizacja w Cardiff „Rozwodu Figara", którą od 17 lutego będzie można oglądać w Poznaniu, została nominowana do prestiżowych 2017 International Opera Awards w kategorii: światowa prapremiera. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni 7 maja w Londynie.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE