Polski król Madagaskaru w Teatrze IMKA

aktualizacja: 11.03.2016, 09:51

Tomasz Schuchardt („Bodo”) i Piotr Stramowski („Pitbull”) grają w „Beniowskim, królu Madagaskaru” wg Słowackiego w inscenizacji Pawła Świątka, reżysera genialnej adaptacji „Pawia królowej”" Masłowskiej w Starym Teatrze w Krakowie. Premiera „Beniowskiego, króla Madagaskaru” dziś w warszawskiej IMCE.

6 marca na antenie TVP 1 miał premierę serial „Bodo”, w którym tytułową rolę kreuje Tomasz Schuchardt, jeden z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia. Od dziś można oglądać go w „Beniowskim, królu Madagaskaru”, inscenizacji poematu, który stanowi popis wyobraźni, fantazji i ironii Juliusza Słowackiego.

Bohater Słowackiego istniał naprawdę. Maurycy August Beniowski (1746-86) to postać-legenda, polski baron Munchausen, żołnierz, awanturnik, pisarz. Z pochodzenia Węgier, urodził się na terenie dzisiejszej Słowacji, lecz uważał się za Polaka, a zmarł na Madagaskarze, kojarzonym wiele dekad później z mocarstwowymi ambicjami II Rzeczpospolitej. Beniowski  zdobył Madagaskar dla Francji i został obwołany przez tubylców królem wyspy. Potem oferował ją Amerykanom. Na podbój Madagaskaru wyruszył z Kamczatki, gdzie został zesłany za uczestnictwo w konfederacji barskiej. Wraz z niedoszłym zabójcą carycy Katarzyny II, porucznikiem Barutinem, zorganizował ucieczkę statkiem, który przez Japonię doprowadził go do krainy lemurów.

Beniowski swoimi przygodami zadziwił paryski dwór Ludwika XV, a jego pamiętniki były rozchwytywane w przekładach na niemiecki, francuski, holenderski i szwedzki. Beniowskiego uwielbiał Juliusz Słowacki i uczynił go bohaterem swojego najsłynniejszego poematu.

Paweł Świątek opowie historię z perspektywy... madagaskarskich lemurów. Zagrają Obcych, którzy w nieoczekiwanych okolicznościach zderzają się z Polską, Polakiem i polskością. Tak skonfrontowane zostanie to, co lokalne i globalne, etniczne i egzotyczne. - O naszych czasach i pokoleniach wiele mówi wybór bohaterów, ale i sposób, w jaki o nich opowiadamy. Dobry przykład stanowi Wiedźmin - podkreśla Paweł Świątek – „Beniowski” jest poematem o bohaterze. W naszym spektaklu chcielibyśmy przyjrzeć się dzisiejszym perspektywom rozmowy o bohaterach: narodowych, osobistych, wreszcie pokoleniowych.

Jak zauważa reżyser, Beniowski przypomina główną postać „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Potockiego. - Beniowski jest namiętny i narwany. Jest też amantem. Trochę fajtłapowatym, jednocześnie lubiącym się dobrze prezentować - dodaje Paweł Świątek.

"Tak odświeżającej, żywotnej energii, takiej kreatywności reżyserskiej i aktorskiej nie widzieliśmy od dawna" - pisał o Świątku Maciej Nowak.

Obsada:

Piotr Stramowski, Anna Paruszyńska, Tomasz Schuchardt, Łukasz Stawarczyk, Marcin Kalisz

reżyseria: Paweł Świątek

adaptacja i dramaturgia: Mateusz Pakuła

scenografia i światło: Marcin Chlanda

kostiumy: Karolina Mazur

Paweł Świątek (1989), reżyser, finalista Talentów Trójki w kategorii Teatr w 2013 roku. Rozpoczął karierę „Pawiem Królowej” Doroty Masłowskiej (2012) w Narodowym Starym Teatrze. Spektakl został powszechnie uznany za najważniejszy debiut od czasu „Bzika tropikalnego” Grzegorza Jarzyny (1997). Paweł Świątek wyreżyserował m.in. jednoaktówki Becketta, „Rękopis znaleziony w Saragossie” Potockiego, „Dżumę” Camusa i „Księcia Niezłomnego” Słowackiego.


Mateusz Pakuła (1983), dramaturg, autor adaptacji, jest laureatem najbardziej prestiżowej nagrody dla dramatopisarzy - Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej (2014). Finalista Talentów Trójki w 2013 roku w kategorii Teatr. Współpracował z Pawłem Świątkiem przy „Pawiu królowej”, „Smutkach tropików” i „Rękopisie znalezionym w Saragossie”.

Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE