Sztuka

W Nogent-sur-Seine otwarto muzeum Camille Claudel

Cesar, portret Camille Claudel, 1884
Muzeum
Po 27 latach starań w Nogent-sur-Seine otwarto muzeum poświęcone Camille Claudel.

Ewa Izabela Nowak z Nogent-sur-Seine

Miasteczko położone w odległości niespełna 60 km na południowy wschód od stolicy Francji szczyci się również innym słynnym mieszkańcem. To tutaj Gustave Flaubert napisał „Szkołę uczuć".

Pomimo ogromnego talentu, jakim była obdarzona Camille Claudel, jej życiorys jest jednym z najbardziej tragicznych w całej historii sztuki nowożytnej. Urodziła się w 1864 roku. W tym samym roku Auguste Rodin, jej przyszły mistrz i kochanek, poznał Rose Beuret, wielokrotnie zdradzaną towarzyszkę życia, którą poślubił ostatecznie na łożu śmierci.

Camille miała zaledwie dwanaście lat, kiedy rodzina Claudel zamieszkała w Nogent-sur-Seine, niewielkim mieście położonym na pograniczu Szampanii i regionu paryskiego. Tu nietypowa nastolatka odkryła pasję do lepienia w glinie i uczęszczała na lekcje rzeźby u Alfreda Bouchera.

Już wtedy sława Rodina docierała do najdalszych zakątków Francji i wkrótce uparta Camille zrobiła wszystko, aby nakłonić ojca do zamieszkania w Paryżu, gdzie – dzięki wstawiennictwu Bouchera – została przyjęta do pracowni wybitnego rzeźbiarza. Najważniejsze okazały się jej pierwsze dzieła, w tym portret jej młodszego o cztery lata brata Paula.

Rodin od początku przekonany był o jej ogromnym talencie, świadczą o tym jego słowa: „Panna Claudel stała się moim najznakomitszym asystentem, konsultuję się z nią we wszystkich sprawach". W rzeczywistości panna Claudel stała się nie tylko ulubioną asystentką, ale również niezastąpioną partnerką na długie dziesięć lat.

Z ich szaleńczej miłości urodziło się dwoje dzieci, których losy nie są, niestety, znane. Zostały najprawdopodobniej oddane do przytułku. Wspomina o nich w pamiętnikach Jessie Lipscomb, najbliższa przyjaciółka Camille. Z kolei z listów jej brata Paula wynika, że jego starsza siostra parokrotnie poddała się aborcji. Ta ostatnia w 1892 roku stała się bezpośrednią przyczyną zerwania z Rodinem. Kiedy Claudel starała się uniezależnić od swojego mistrza, znalazł on sobie nową kochankę w osobie Sophie Postolskiej, nowej asystentki polskiego pochodzenia. Daleko jej było do urody Camille, ale najwyraźniej łatwiej znosiła brak lojalności słynnego rzeźbiarza.

Sam Rodin zdawał się łatwiej akceptować obrót sytuacji i zwykł mówić o pięknej Camille: „Pokazałem jej, gdzie znajduje się złoto, ale złoto, które znalazła, należy tylko do niej".

Opinia ta niekoniecznie jest podzielana przez spadkobierców artystki, którzy od lat podważają wyłączność autorstwa niektórych rzeźb Rodina. O ile Angielka Jessie Lipscomb upoważniona była do pracy nad szatami postaci „Mieszczan z Calais", o tyle tajemnicą poliszynela jest, że jedyną osobą dopuszczaną do pracy nad stopami i rękoma postaci Rodina była Camille Claudel.

Funkcjonowanie jako samodzielnego artysty było dla kobiety pod koniec XIX wieku niezmiernie trudne, tym bardziej że rzeźbiarkę otaczał posmak skandalu związany z jej romansem z Rodinem. Jedynym oparciem moralnym Camille był jej starzejący się ojciec, zawsze pozytywnie nastawiony do kariery artystycznej najstarszej córki. Skrajnie odmienny stosunek mieli jej matka oraz brat Paul, znany podówczas pisarz i dyplomata francuski.

Rodin w tajemnicy starał się wspomagać materialnie swoją byłą kochankę (płacił na przykład czynsz za jej pracownię na wyspie Świętego Ludwika). Ona jednak czuła ogromne rozżalenie i coraz częściej składała na jego barki winę za wszelkie niepowodzenia, jakie ją spotykały: przegrane konkursy, brak zamówień, pogłębiającą się nędzę. Brak środków materialnych, niedożywienie oraz alkoholizm, w jaki popadła, spowodowały u niej paranoidalne reakcje. Miało to poważne konsekwencje. Matka i brat rzeźbiarki zaledwie pięć dni po śmierci ojca, na początku marca 1913 roku, wystąpili o umieszczenie jej w azylu psychiatrycznym. Spędziła w nim 30 lat. Nigdy więcej nie zobaczyła młodszej siostry ani matki. Brat odwiedził ja zaledwie parę razy.

Zmarła z głodu w październiku 1943 roku. Wojna spowodowała podjęcie decyzji o drastycznym ograniczeniu racji żywieniowych dla osób żyjących na marginesie „normalnego społeczeństwa". Rodzina nigdy nie upomniała się o ciało, pochowano ją w zbiorowym grobie.

Artystka popadła w niepamięć przez prawie pół wieku. Na początku lat 80. ubiegłego wieku książka Anne Delbée, francuskiej feminizującej aktorki, zaczęła powoli przywracać pamięć o genialnej rzeźbiarce. Ale dopiero wielokrotnie nagrodzony francuski film biograficzny w reżyserii Bruno Nuyttena, w którym Camille zagrała Isabelle Adjani i sekundował jej Gérard Depardieu, spowodował, że publiczność zaczęła poważnie interesować się wyklętą przez lata postacią. Wtedy też pojawił się projekt otwarcia muzeum poświęconego artystce, co nastąpiło w marcu tego roku. Potrzeba było aż 27 lat, aby doszedł do skutku.

Nowoczesny budynek muzeum przylega do dziewiętnastowiecznego domu, w którym przez trzy lata mieszkała rodzina Claudel. Wśród 200 wystawionych rzeźb tylko 43 wyszły spod ręki rzeźbiarki. Pozwala to na usytuowanie jej dzieła w historycznym kontekście i dobitnie podkreśla oryginalność jej talentu.

Zaczęła też rosnąć wartość jej rzeźb. 11 czerwca 2017 roku brąz autorstwa Camille Claudel zatytułowany „Wals" (statuetka wysokości 46,7 cm) został sprzedany za 1,18 mln euro. Jest to światowy rekord na rzeźbę takiej wielkości. Zakupiła go Reine-Marie Paris, wnuczka Paula Claudela, pokonując pięciu innych potencjalnych nabywców, między innymi prywatnych kolekcjonerów w USA. Reine-Marie Paris, historyczka sztuki, odegrała ogromną rolę w przywróceniu pamięci o genialnej rzeźbiarce. Jako nastolatka przypadkowo odkryła na strychu swojej babki (żony Paula Claudela) jedną z figur Camille Claudel i poznała ukrywane przez lata rodzinne tabu zabraniające mówić o „wyklętej siostrze". Rzeźba zakupiona przez Reine-Marie Paris wzbogaci kolekcję Muzeum w Nogent-sur-Seine. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL