Mądry książę z rodu Gryfitów

aktualizacja: 24.02.2016, 23:06

Okruchy ze świata szczecińskiego władcy, podróżnika i kolekcjonera, można oglądać na Zamku Książąt Pomorskich.

Wystawie „Metafora świata. Filip II jako władca i kolekcjoner" w Szczecinie towarzyszą nostalgia i żal. Nostalgia, bo przywołuje w pamięci niezwykłą postać, żal, bo pozostało po nim tak niewiele. A jedna z najcenniejszych pamiątek, tzw. kabinet, zachował się jedynie na przedwojennym filmie.

Bohater wystawy – żyjący na przełomie XVI i XVII wieku książę pomorski – był uznanym władcą i największym w rodzie Gryfitów mecenasem sztuki. Z wielkiej jego kolekcji, dla której przeznaczył całe skrzydło zamku, zachowały się srebrny ołtarz darłowski, mapa Lubinusa oraz niektóre detale tzw. kabinetu pomorskiego. Szczeciński zamek pozbierał te zachowane okruchy niezwykłej kolekcji z wielu muzeów.

Największe wrażenie robi kabinet pomorski. Okazały mebel kryje mnóstwo schowków i sekretnych szufladek. Pracowało nad nim w Augsburgu 20 artystów przez siedem lat. Efekt był imponujący, bo mieli oni wyobraźnię niebywałą. Oto cienka srebrna lub złota płytka zaprojektowana z zegarmistrzowską precyzją po wyjęciu ze schowka zamieniała się w kunsztowny przedmiot codziennego użytku.

Tym większy żal, że kabinet nie przetrwał II wojny światowej, a niektóre eksponaty w nim przechowywane trafiły do zbiorów berlińskiego Kunstgewerbemuseum. O tym, jak funkcjonował, pokazuje stary film.

Można też zobaczyć kilkanaście przedmiotów prezentujących najwyższej klasy rzemiosło artystyczne. Są wśród nich szczotka księcia do włosów, nóż do ostrzenia piór, puszka na proszek do zębów oraz kula do ogrzewania dłoni.

Myślę, że dla Zamku w Szczecinie kabinet Filipa był taką atrakcją jak dla Carskiego Sioła Bursztynowa Komnata. A próba jego rekonstrukcji mogłaby być wyzwaniem nie mniejszym niż rekonstrukcja komnaty.

Cennym i szczątkowym świadectwem mecenatu Filipa II jest ołtarz darłowski. Jego główną częścią było 27 srebrnych plakiet umieszczonych w hebanowej obudowie. Do dziś udało się odzyskać tylko osiem. Resztę wywieźli z Pomorza żołnierze sowieccy.

Filip II, którego życiu przyświecały cnoty mądrości, pobożności i sprawiedliwości, to nie tylko człowiek wykształcony i oczytany, mecenas sztuki, kolekcjoner monet, ale też podróżnik. To na jego zlecenie profesor Eilhard Lubinus wykonał w XVII wieku „Wielką mapę Księstwa Pomorskiego", która jest kolejną atrakcją ekspozycji czynnej w szczecińskim Zamku tylko do końca miesiąca.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE