Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sztuka

Fotografie wizjonera

Ryszard Horowitz, Detour, 2003
materiały
W Galerii Domu Artysty Plastyka w Warszawie Ryszard Horowitz otworzy 3 marca wystawę swych prac. To będzie panoramiczny przeglšd jego słynnych fotokompozycji.

Fotografie Horowitza wyglšdajš jak skrzyżowanie surrealistycznego malarstwa z perfekcyjnymi cyfrowymi obrazami. Artysta wypracował niepowtarzalny styl, w którym łšczy wyobraŸnię z mistrzowskš technikš, przekonujšc, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Prace prezentowane w warszawskiej galerii należš do kanonu jego najlepszych dzieł, jak „Allegory” o muzycznych inspiracjach, „Waterscape” z wirujšco przenikajšcymi się pejzażami morza i nieba, portret Jerzego Kosińskiego, na którym pisarz przeobraża się w drapieżnego ptaka czy zmysłowe „Extasy” (projekt okładki płyty Michała Urbaniaka).

Eksperymenty z fotografiš zaczynał w czasach, gdy jeszcze nie wykorzystywano komputerów do przetwarzania obrazów, a uzyskiwał już wtedy podobne efekty, dlatego mówi się o nim jako prekursorze grafiki komputerowej. Poczštkowo były one rezultatem eksperymentów z szerokokštnym obiektywem, fałszywš perspektywš i wielogodzinnego maskowania poszczególnych ujęć na materiałach analogowych.

W latach 80. Horowitz włšczył do swej pracy obróbkę komputerowš, pozostajšc wirtuozem obrazów i iluzyjnych œwiatów. Gra nimi jak kompozytor, dlatego nazywa swoje prace fotokompozycjami, a siebie fotokompozytorem. I zaciera granice między fotografiš reklamowš i artystycznš.

– Fotokompozycja w najlepszy sposób opisuje to, co tworzę – twierdzi Horowitz. – Jest ona bardzo podobna do tego, jak kompozytor muzyki kreuje harmonijnš całoœć, łšczšc obce sobie dŸwięki. Montuję razem pozornie niepowišzane ze sobš zdjęcia, wykonane w różnym czasie, w odległych częœciach œwiata, z których tworzę jednolitš kompozycję. Chcę, aby wszystkie elementy pojawiały się w tej samej przestrzeni, zamrożone w czasie. Już jako student sztuki zaczšłem malować obrazy, które były napędzane bardziej fantazjš, niż realizmem. W chwili, kiedy postanowiłem poœwięcić się fotografii, zainteresowało mnie tworzenie kompozycji fotograficznych, a nie tylko wyłapywanie tego, co widziałem przez obiektyw.

Horowitz zawsze szuka inspiracji u wielkich mistrzów malarstwa. Jak mówi, kompozycji oraz œwiatła uczy się u Caravaggia i Rembrandta. Perspektywę studiuje u Mantegni, podziwia kolor Picasso i Mattisa oraz próbuje wchłonšć poczucie humoru Magritte’a i Klee.

Ryszard Horowitz urodził się w Krakowie w 1939 roku. W czasie wojny był jednym z najmłodszych więŸniów Auschwitz. Cudem ocalał, tak jak i jego rodzina, dzięki temu, że znalazła się na liœcie Schindlera. W końcu lat 50. studiował malarstwo w krakowskiej ASP. W 1959 roku z wyjechał do Nowego Jorku, gdzie rozpoczšł studia w słynnym Pratt Institute na Brooklynie na wydziale projektowania i grafiki reklamowej. W 1963 został asystentem Richarda Avedona podczas sesji zdjęciowej Salvadora Dali. W 1967 roku stworzył własne studio fotograficzne. Zdobył œwiatowš sławę, ale nadal często wraca do Polski.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL