Prawosławni nie chcą filmu o romansie cara Mikołaja II

aktualizacja: 15.09.2017, 07:09
Foto: Materiały Prasowe

Kina boją się wyświetlać „Matildę" z powodu gróźb ze strony religijnych radykałów – tym razem chrześcijańskich.

– Wynająłem ochronę, sytuacja jest przecież niewesoła. Narasta fala przemocy, pod oknami widzimy płonące samochody, a winowajców nie znaleziono – poinformował Konstantin Dobrynin, adwokat reżysera filmu o romansie ostatniego cara Mikołaja II z petersburską tancerką Matyldą Krzesińską.

Reżyser Aleksiej Uczitiel musiał wynająć adwokata, gdyż bez przerwy nękany jest kontrolami i wezwaniami do prokuratury. Nagonkę na film i jego twórcę zaczęła jeszcze w zeszłym roku deputowana Natalia Pokłonskaja. Śliczna prokurator z Krymu zdradziła Ukrainę i w nagrodę została zastępcą szefa parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa wewnętrznego i przeciwdziałaniu korupcji.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję TANIEJ O VAT
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE