Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Bielecki: Putin zaciera ręce

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Stosunki między polskim rzšdem a władzami Ukrainy od dłuższego czasu sš napięte. Ale niezwykła podróż po Polsce Micheila Saakaszwilego i jego spektakularne przekroczenie naszej wschodniej granicy może doprowadzić do otwartego sporu z Kijowem.

Ukraińskiego obywatelstwa byłego przywódcę Gruzji pozbawił 26 lipca sam prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, oskarżajšc go o nielojalnoœć. Saakaszwili stał się w ten sposób bezpaństwowcem, dodatkowo poszukiwanym listem gończym przez innego sojusznika Polski – Gruzję. A mimo to podróżował bez przeszkód po naszym kraju, do tego konferencję prasowš zorganizowała mu rzšdowa PAP. Co prawda nie spotkał się z przedstawicielami polskich władz, ale jak twierdzi Jacek Saryusz-Wolski, w jego sprawie interweniowali u ukraińskich władz szefowie MSZ i MSW. Został też bez przeszkód przepuszczony przez polskš Straż Granicznš. Efekt? Demonstracyjne wniesienie Saakaszwilego przez zwolenników na terytorium Ukrainy, co trudno nie uznać za żenujšcy spektakl niekompetencji władz w Kijowie.

A przecież to wylansowane przez Polskę Partnerstwo Wschodnie doprowadziło do propozycji stowarzyszenia Ukrainy z Uniš i rewolucji na Majdanie w 2013 r. W konsekwencji stosunki między Polskš i Rosjš sięgnęły dna, z którego nie podniosły się do dzisiaj.

Od tego czasu sojusz Warszawy z Kijowem stopniowo, chociaż stale, się załamywał. Polska nie została dopuszczona do „formatu normandzkiego", w którym Niemcy i Francja negocjowały z Rosjš przyszłoœć naszego wschodniego sšsiada. Kilka miesięcy temu na zamkniętym spotkaniu Jarosław Kaczyński wytknšł Poroszence gloryfikowanie UPA. Zaœ odmowa ukraińskich władz ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej ostatecznie przekreœliła możliwoœć porozumienia między oboma krajami w sprawie skomplikowanej historii.

Trudno powiedzieć, co może zyskać Polska na wspieraniu Saakaszwilego. Jego sojusz z Juliš Tymoszenko raczej każe wykluczyć, że Gruzin okaże się zbawcš, który wyleczy ukraińskie państwo z toczšcego je raka korupcji. Ale jedno wydaje się pewne: z powodu sporu między Polskš i Ukrainš Władimir Putin może tylko się cieszyć.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL