Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Czy Łukaszenko pozwoli zrusyfikować polskie szkoły

AFP
Zwišzek Polaków na Białorusi poprosił białoruskiego prezydenta o interwencję w sprawie planów rusyfikacji polskich szkół w Grodnie i Wołkowysku.

Nieuznawany przez władze w Mińsku Zwišzek Polaków na Białorusi (ZPB) przekazał prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence prawie szeœć tysięcy podpisów, złożonych pod petycjš w obronie polskich szkół. Na Białorusi działajš jedynie dwie polskie placówki edukacyjne – w Grodnie i Wołkowysku. Zostały wybudowane za pienišdze polskich podatników na poczštku lat 90. Ale i one mogš zostać zrusyfikowane, jeżeli plany tamtejszego resortu edukacji wejdš w życie.

Chodzi o nowelizację ustawy dotyczšcej działalnoœci naukowej i oœwiaty, która dotknie wszystkie szkoły mniejszoœci narodowych. Autorzy projektu proponujš, by przedmioty: człowiek i społeczeństwo, historia Białorusi, historia œwiatowa, wiedza o społeczeństwie oraz geografia były wykładane w jednym z dwóch języków państwowych – rosyjskim lub białoruskim. Liczba przedmiotów „wykładanych w języku państwowym" może zostać zwiększona „na proœbę uczniów". W rzeczywistoœci chodzi tylko o język rosyjski, ponieważ w języku ojczystym uczy się zaledwie kilkanaœcie procent samych Białorusinów. Po rosyjsku uczniowie polskich szkół mieliby też zdawać odpowiednik polskiej matury.

Dokument jest przygotowany i czeka na akceptacje obu izb białoruskiego parlamentu. Wszystko jednak będzie zależało od najważniejszego podpisu, czyli rzšdzšcego od ćwierćwiecza prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Na niego w tej sprawie liczy Zwišzek Polaków na Białorusi (nieuznawany przez władze od 2005 roku). „Szanowny Panie Prezydencie, zwracamy się do Pana, który jest gwarantem przestrzegania konstytucji oraz zobowišzań międzynarodowych Republiki Białoruœ, z proœbš o niedopuszczenie do likwidacji dwóch polskich szkół" – czytamy w petycji, przekazanej tydzień temu przez ZPB do administracji białoruskiego przywódcy.

– Na razie nikt się nie odezwał, ale czekamy na odpowiedŸ. Po raz pierwszy zwróciliœmy się do Łukaszenki w tej sprawie – mówi „Rzeczpospolitej" szefowa ZPB Andżelika Borys. Jak twierdzi, przeciwko planowanej rusyfikacji protestujš również rodzice uczniów obu szkół, którzy osobno przekazali ponad 300 podpisów do ministra edukacji Białorusi. – Ministerstwo Edukacji na razie nie wycofuje się ze swoich planów. Gdyby zostały one zrealizowane, na Białorusi nie byłoby już polskich szkół – dodaje.

Pomysł resortu oœwiaty nie podoba się nawet uznawanemu przez władze w Mińsku Zwišzkowi Polaków, na czele którego stoi Mieczysław Łysy. To jego organizacja zarzšdza obecnie wszystkimi 16 Domami Polskimi, które wykorzystywane sš przeważnie do celów komercyjnych. – To głupota, by uczniowie polskich szkół zdawali maturę w języku rosyjskim. Nie popieramy tych propozycji – mówi „Rzeczpospolitej" Łysy. – Nie będę panu mówił, po jakich gabinetach chodzę i z kim rozmawiam. Ostatnio w sprawie planów Ministerstwa Edukacji odbyłem spotkanie z Leonidem Hulakš (minister ds. religii i narodowoœci Białorusi – red.). Walczymy z tym, ale robimy to po cichu, bo krzyczšc niczego nie osišgniemy – dodaje.

W lutym, przemawiajšc w Sejmie, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski wœród osišgnięć polskiej dyplomacji wymienił zawarte z Białorusiš jesieniš zeszłego roku porozumienia o współpracy w dziedzinie oœwiatowej.

Miał to być duży krok do przodu, ponieważ negocjacje trwały przez kilka lat i zakończyły się sukcesem po wizycie Waszczykowskiego na Białorusi. Po ministrze Łukaszenkę odwiedzili też wicepremier Mateusz Morawiecki oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Na razie brak sygnałów, czy dla białoruskiego prezydenta wizyty te miały znaczenie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL