Ze swoją pierwszą zagraniczną wizytą wybrany w grudniu prezydent Mołdawii Igor Dodon udał się do Moskwy. Mołdawscy przywódcy nie odwiedzali rosyjskiej stolicy od 2008 roku, kiedy władze w kraju po komunistach objęła proeuropejska koalicja. Były komunista Dodon dzisiaj stoi na czele mołdawskich socjalistów i zapowiada, że dokona korekty dotychczasowej polityki zagranicznej.
– Uważamy, że podpisane w 2014 roku porozumienia z Unią Europejską były przedwczesne i opowiadamy za ich anulowaniem – powiedział prezydent Mołdawii podczas spotkania z szefową rosyjskiej Rady Federacji Walentyną Matwijenko.