Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Erdogan jedna się z Putinem

AFP
Kilka miesięcy temu Turcja i Rosja były o krok od konfliktu zbrojnego. Dzisiaj chcš współpracować.

O poczštku całkiem nowego okresu w relacjach wzajemnych mówił we wtorek w Sankt Petersburgu prezydent Recep Tayyip Erdogan. Władimir Putin odpowiedział, że wizyta Erdogana w Rosji w warunkach skomplikowanej sytuacji wewnętrznej w Turcji œwiadczy, że „wszyscy chcemy wznowić dialog i stosunki".

Takie słowa skłaniajš do refleksji o ostatecznym pojednaniu turecko-rosyjskim po okresie otwartej wrogoœci wywołanej zestrzeleniem w listopadzie ubiegłego roku rosyjskiego samolotu bojowego Su-24.

Zaniepokojona Europa

Spotkanie w Sankt Petersburgu jest szczególnie uważnie obserwowane w stolicach państw UE w kontekœcie kryzysu imigracyjnego. Rosja jest bezpoœrednio zaangażowana w konflikt w Syrii. Turcja bierze w nim udział w sposób poœredni. Od obu tych krajów zależy, jak wielki będzie potok imigrantów. Przy tym Ankara nie raz groziła w ostatnim czasie zerwaniem porozumienia z UE z marca tego roku, dzięki któremu wstrzymany został szturm imigrantów i uchodŸców na Europę z terytorium Turcji.

W Berlinie panuje jednak przekonanie, że zbliżenie Moskwy i Ankary jest w sumie rzeczš korzystnš.  – Zakończenie epoki lodowcowej w relacjach turecko-rosyjskich ułatwi rozwišzanie konfliktów w Syrii i na Kaukazie z korzyœciš dla Europy – ocenił Gernot Erler, pełnomocnik niemieckiego rzšdu ds. kontaktów z Rosjš.

Zwrot na Wschód

To jednak Rosję wybrał prezydent Erdogan w pewnym sensie demonstracyjnie za cel swej pierwszej zagranicznej wizyty po nieudanym puczu wojskowym w połowie lipca. Przywódca Turcji nieraz dawał do zrozumienia, że czuje się oszukany przez Zachód, amerykańskich generałów i CIA oraz pozostawiony samemu sobie przez Europę. Całkiem inaczej ocenił reakcję Moskwy, dziękujšc Putinowi za rozmowę telefonicznš tuż po nieudanym zamachu. – Sprawiła wielkš radoœć naszemu narodowi – powiedział. Szef tureckiej dyplomacji był  bardziej precyzyjny i już wczeœniej dziękował Moskwie za bezwarunkowe poparcie, „inaczej niż z innych stolic".

Wzorem tureckich rosyjskich mediów także tureckie przypomniały o doniesieniach irańskiej agencji prasowej Farsi, która pisała, iż rosyjski wywiad wojskowy GRU miał ostrzec Erdogana o grożšcym puczu. Udajšc się do Sankt Petersburga, prezydent Erdogan nie kieruje się wyłšcznie wdzięcznoœciš. Współpraca z Rosjš jest elementem szerszej koncepcji nowej polityki zagranicznej, po fiasku dotychczasowych prób zdobycia statusu regionalnego mocarstwa.

Stšd pojednanie z Izraelem i szukanie kontaktu z Moskwš po niefortunnym zestrzeleniu Su-24. Jak pisze dziennik „Hurriyet", Anakara już wiele tygodni przed puczem szukała dyplomatycznych dróg dotarcia na Kreml z ofertš pojednania. Putin przyjšł jš z zadowoleniem.

Rozmowa o Syrii

- Nie znaczy to, że liczyć się obecnie należy z zasadniczym przełomem w relacjach wzajemnych – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Siergiej Markow, były doradca Putina. Jego zdaniem stosunki będš zdecydowanie lepsze od tych do czasu zestrzelenia rosyjskiej maszyny. Zwraca jednak uwagę na głosy w Rosji ostrzegajšce przed zbytnim angażowaniem się po stronie Erdogana, jako polityka nieprzewidywalnego, z którym należy postępować nad wyraz ostrożnie.

Moskwa ma przy tym nadzieję, że Erdogan zmieni swš strategię w Syrii i skończy z wspieraniem  walczšcych z prezydentem Asadem grup sunnickiej opozycji.

Julien Barnes-Dacey oraz Ellie Geranmayeh, eksperci  Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR), sš przekonani, że problemy wewnętrzne Turcji w postaci konsekwencji puczu, jak i wojna  z Kurdami na południu kraju zmieniajš politykę Ankary wobec Syrii. – Panuje przekonanie, że oba konflikty sš groŸniejsze dla tureckiego bezpieczeństwa niż Asad, co może tylko przyspieszyć decyzję Erdogana, by wyplštać się z tej wojny, pomimo jego osobistego pragnienia usunięcia syryjskiego prezydenta – analizujš eksperci ECFR.

Gazocišg do Europy

Nie bez znaczenia sš dla Moskwy korzyœci ekonomiczne. Rosyjskie media pełne sš informacji o perspektywach budowy gazocišgu Turecki Potok. Po nieudanym przedsięwzięciu dostaw rosyjskiego gazu na południe Europy za poœrednictwem South Stream, czemu sprzeciwiła się UE, ten gazocišg mógłby być wiarygodnš alternatywš. Tym bardziej że poczynione już inwestycje w ramach przygotowań do South Stream dajš się wykorzystać do budowy nowego gazocišgu. Jak np. rozpoznanie 600 km trasy na dnie Morza Czarnego. Władze w Ankarze zdajš sobie doskonale sprawę, że Moskwie bardzo zależy na porozumieniu gazowym z Turcjš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL