SOSEScript: API/Gemius/script.php5 failed executing with the following error: Error on line 188 position 1: Call to a member function xpath() on a non-object

Pada mit "złych" Serbów

aktualizacja: 05.01.2016, 07:27
Pada mit "złych" Serbów
Pada mit "złych" Serbów
Foto: 123RF

W ostatnich miesiącach kilka państw bałkańskich zintensyfikowało działania mające na celu rozliczenie sprawców zbrodni wojennych popełnionych w latach 90.

REDAKCJA POLECA

Należy zauważyć, iż równolegle do postępowań w krajowych prokuraturach i sądach, nadal toczą się procesy przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze. Motywacje wspomnianej intensyfikacji są różne. Jednak najczęstszą jej przyczyną jest presja UE, szczególnie w stosunku do państw starających się o akcesję.

Wśród oskarżonych nadal dominują Serbowie, przy czym ich procesy nie są już takie jednostronne. Dodatkowo pojawiają się akty oskarżenia wobec Bośniaków, Chorwatów i członków Armii Wyzwolenia Kosowa (UCK).

W połowie grudnia podjęto decyzję, że proces dowódcy obrony Srebrenicy Nasera Oricia rozpocznie się 26 stycznia w Sarajewie. Blisko dwa tygodnie wcześniej MTK odrzucił wniosek adwokatów Nasera Oricia o wstrzymanie postępowania przed sądem w Sarajewie. Pod koniec listopada Lejla Covic poinformowała, że w sprawie Oricia uruchomiony został mechanizm ONZ dla Międzynarodowego Trybunału w Hadze. Polega on na wstrzymaniu postępowania w sądzie krajowym w sytuacji, gdy zarzuty o zbrodnie wojenne zostały oddalone na forum międzynarodowym.

W tym samym czasie w Hadze świadkowie obrony Ratko Mladicia przekonywali, że jego winy nie są takie jednoznaczne. Co ważne, na początku grudnia jako świadek obrony zeznawał wysłannik ONZ do Bośni i Hercegowiny - Yasushi Akashi. Zeznał on, że to rząd bośniacki nie chciał trwałego zawieszenia broni, zarówno w 1994 roku, jak i w 1995, w przeciwieństwie do Serbów.

W ostatni dzień grudnia prokuratura w Sarajewie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu dowódcy sił chorwackich Zlatanowi Mijo Jeliciowi. Prokuratura zarzuca Jeliciowi udział w czystkach etnicznych wobec Bośniaków na terenie Mostaru w latach 1993-1994.

Postępowanie prowadzi zarówno prokuratura w Sarajewie, jak i Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii w Hadze. Według bośniackiej prokuratury Jelić dowodził wszystkimi siłami Chorwatów w Mostarze, z kolei MTK wskazuje na jego zwierzchność tylko nad 1 Batalionem Szturmowym Policji.

W połowie listopada Unia Europejska w opublikowanym sprawozdaniu wyraziła zaniepokojenie, że Czarnogóra nie dokonała jeszcze żadnych poważniejszych rozliczeń wysokich funkcjonariuszy państwowych za zbrodnie wojenne popełnione podczas konfliktu w latach 90. Wybrany kilka dni temu nowy specjalny prokurator przyznał, że ściganie zbrodni wojennych na terenie Czarnogóry nie jest zadowalające. Ivica Stankovic, który zastąpił Milivoje Katnic, zapowiedział szereg inicjatyw, mających na celu intensyfikację działań prokuratury w 2016 roku na odcinku rozliczenia zbrodni wojennych, w stosunku do kończącego się 2015.

Po burzliwych debatach, parlament Kosowa wprowadził do konstytucji poprawki, które pozwoliły na powstanie nowego sądu - trybunału ds. zbrodni wojennych popełnionych przez UCK.

Oczekuje się, że nowy sąd rozpocznie pracę w przyszłym roku. Pod koniec września minister spraw zagranicznych Hashim Thaci zapewniał, że Prisztina nie ma nic do ukrycia przed powstającym trybunałem. Nie chciał jednak spekulować na temat ewentualnych oskarżonych. Niewykluczone, że będzie jednym z nich.

KOMENTARZ DNIA

Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE