Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Wojna między Koreami wisi na włosku

Południowokoreańscy żołnierze stawiajš barykady na drodze prowadzšcej do Obszaru Przemysłowego Kaesong
AFP
Miesišce ironizowania na temat tuszy Kim Dzong Una i jego nierzeczywistych pomysłów o państwie znikajš bez œladu, gdy Korea Północna pokazuje zęby.

Nie do końca wiadomo, czy nie jest to szczęka spróchniała i z dziurami, jednak strach pozostaje. Czwarta już próba jadrowa przeprowadzona przez reżim znad 38. równoleżnika jeży włosy na głowie.

Zareagowało na niš nawet polskie ministerstwo spraw zagranicznych, mimo iż teoretycznie Pjongjang od lat nie chce naszych oficerów w neutralnym komitecie dbajšcym o stabilizację między obiema Koreami. Nic więc dziwnego, że sam Seul jest militarnym pokazem siły zasmucony, rozczarowany i zdenerwowany jednoczeœnie. Nawet, jeżeli zgodnie z tym, co mówiš analitycy, ładunek nie był wodorowy a jedynie zbliżony mocš do poprzedniego jšdrowego, to i tak Korea Północna dysponuje technologiš, wobec której Południe nie może czuć się bezpiecznie.

Wznowiono nadawanie propagandowych audycji wymierzonych ogromnymi bateriami głoœników w stronę Północy. Na wiele kilometrów niosš się dŸwięki najnowszych hitów K-popu czyli młodzieżowej muzyki z Południa, audycje informacyjne, prognozy pogody i relacje tych, którzy spod władzy reżimu uciekli. Kim Dzong Un chwali się tym, że od momentu gdy doszedł do władzy, liczba takich zbiegów znacznie się zmniejszyła, jednak wcišż Korea Północna nie jest rajem, za jaki chciałaby uchodzić.

Najmłodszy z dynastii Kimów uważa, że œwiat zazdroœci mu potęgi. Ze Koreańczycy z Południa sš zwyczajnie zawistni i nie mogš powstrzymać się od krytykowania jego sukcesów. To jego zdaniem prowadzi oba kraje półwyspu na skraj wojny. Z pewnoœciš w drodze do jakiegokolwiek planu zjednoczenia nie pomoże przywrócenie propagandy z głoœników. Gdy w po incydencie wojskowym latem ubiegłego roku Seul wznowił nadawanie po 11 latach przerwy, doszło do otwartej wymiany ognia ponad 38. równoleżnikiem.

Kim Dzong Un wytłumaczył wszystko swoim obywatelom. Przemówił do nich na największym placu stolicy i punkt po punkcie skrytykował wrogów. Czyli pozostałe narody Zachodu. W œwiat poszły słowa o tym, że Pjongjang doskonale pamięta, co stało się z przywódcami i potęgš krajów, które wyrzekły się swoich nuklearnych arsenałów jak Irak Saddama Husajna i Libia Muammara Kaddafiego. Według reżimu podejœcie Stanów Zjednoczonych jest skrajnie wrogie, nie zanosi się w tej materii na zmiany, dlatego trzeba stosować odstraszajšce œrodki rodem z prawa dżungli. Nadzieja na to, że Korea Północna zrezygnuje z atomu jest równie sensowna co czekanie na moment, gdy opadnš niebiosa - mówił najmłodszy Kim. Dodawał, że cały naród nie posiada się ze szczęœcia, że zdołano wyprodukować "wodorowš bombę sprawiedliwoœci".

Na Półwyspie Koreańskim rozpoczyna się zatem kolejny etap trwajšcego od blisko 7 dekad konfliktu. Marzenia o zjednoczeniu chwilowo skutecznie zagłuszajš młodzieżowe gwiazdy z Południa (nocš głoœniki niosš swój przekaz nawet do 24 km wgłšb terytorium reżimu), propaganda Kim Dzong Una oraz spodziewany warkot największych bombowców œwiata. Moment, gdy USA, największy gwarant spokoju dla Seulu, ponownie wyœle tam swoje B-52, nadchodzi coraz większymi krokami.

Gdyby komuœ było mało dotychczasowych atrakcji, zawsze można liczyć na kolejne przekazy ze strony Pjongjangu. Według najnowszych, nadanych już po próbie jšdrowej, Korea Północna przeprowadziła kolejne wystrzelenie rakiety, tym razem z pokładu okrętu podwodnego. Wydarzenie miało mieć miejsce 3 dni po rzekomym teœcie termonuklearnym. Materiał opatrzono wizerunkiem Kim Dzong Una, który pokładu innego okrętu wojennego, tym razem ubrany w zimowy płaszcz i kapelusz typu fedora, spoglšdał z dumš na pocisk wystrzelony pionowo spod powierzchni wody. Rakieta skryła się nastepnie w chmurach, co miałoby sugerować, że jest w stanie operować na wysokim pułapie i mieć spory zasięg. Seul kwestionuje prawdziwoœć nagrania, doszukuje się tych samych ujęć nieba co z materiału o pocisku SCUD z 2014 roku. Pjongjang się tym oczywiœcie nie przejmuje, podkreœla natomiast fakt, że to kolejna udana próba wystrzelenia broni nowego typu z jednostki podwodnej. Poprzednia miała miejsce w maju ubiegłego roku. Młody Kim doglšdał wówczas rakiety wnoszšcej się pod kštem 45 stopni.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL