Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Styl życia

Restauracja, w której jedząc - pomagasz

Kuchnia Czerwony Rower to popularne miejsce wśród mieszkańców warszawskiej Pragi. Fot. Marcin Giżycki
materiały prasowe
Są lokale, w których można zaspokoić głód czynienia dobra.

Kuchnia Czerwony Rower (Warszawa, ul. Targowa 82) działa dopiero pół roku, ale to jadłodajnia dobrze już znana mieszkańcom warszawskiej Pragi. Wszyscy w okolicy wiedzą, że można zjeść tu tani (3 złote za zupę, 9 zł za drugie danie!) i dobry obiad.

Jadłodajnię prowadzi stowarzyszenie Otwarte Drzwi, które zajmuje się pomocą bezdomnym i niepełnosprawnym. Cały dochód z działalności lokalu wspomaga jego dobroczynną działalność stowarzyszenia. W lokalu pracują też podopieczni stowarzyszenia.

Szefem kuchni jest pani Basia, mieszkająca po sąsiedzku. Kiedyś stowarzyszenie pomogło jej, gdy była w życiowych tarapatach. – Gotuję proste potrawy – mówi. – Żadne tam owoce morza.

Menu jest krótkie, codziennie inne. Zawsze jest jakaś propozycja dla wegetarian. Byłem, jadłem, bardzo mi smakowało. Ale najbardziej podobało mi się to poczucie, że napełniając brzuch, robisz dobry uczynek – tego w zwykłej restauracji nie doświadczysz.

Również w Warszawie, na ul. Grójeckiej 68, już za miesiąc ma zostać otwarta klubokawiarnia Życie Jest Fajne. Zakłada ją fundacja Ergo Sum. W kawiarni będą pracować osoby autystyczne. Miejsce zmienić ma stereotypowe spojrzenie na osoby autystyczne jako na ludzi, z których nie może być żadnego społecznego pożytku. Autyści będą w kawiarni szykować jedzenie, obsługiwać klientów i każdy będzie mógł zobaczyć, jak sobie radzą. Ponadto pracownicy kawiarni będą zarabiać, więc będą bardziej samodzielni życiowo. Praca doda im pewności siebie. – A jeśli uda się wypracować jakiś zysk, a wierzę, że się uda, to przeznaczymy go na inny nasz projekt: otwarcie ośrodka pobytu dziennego dla autystów – mówi Ola Ciechomska-Smereczyńska z fundacji Ergo Sum.

W Życie Jest Fajne będzie można nie tylko zjeść sałatkę lub wypić kawę, mają tam również być organizowane koncerty, wystawy, spotkania. Działacze z fundacji Ergo Sum chcieliby, by miejsce pełniło ważną rolę w życiu lokalnej społeczności.

W sumie w klubokawiarni ma pracować dziesięć osób autystycznych – wysokofunkcjonujących, czyli takich, u których zaburzenie nie jest bardzo mocne?

– W którymś momencie się zorientowaliśmy, że spośród naszych podopiecznych można utworzyć świetną załogę klubokawiarni – mówi Ola Ciechomska-Smereczyńska. – Mamy trzy osoby, które marzą o pracy w kuchni, mamy ludzi, którzy interesują się sztuką, publicystyką, reklamą. Ich talenty przydadzą się w miejscu, które otwieramy.

W Poznaniu (ul. Nowowiejskiego 15) od lipca działa Dobra Kawiarnia, w której pracują osoby niepełnosprawne intelektualnie. Wykonują prace kuchenne, zmywają, wydają posiłki. – Przed podjęciem pracy mieli sporo obaw, ale teraz mówią, że za nic nie wróciliby do poprzedniego życia – mówi Agnieszka Frankowska z Dobrej Spółdzielni Socjalnej, której częścią jest kawiarnia. – Chcą być pracownikami.

W sumie w Dobrej Kawiarni pracuje sześć niepełnosprawnych intelektualnie osób. W lokalu można zjeść śniadanie, lunch, wypić kawę. Są propozycje dla wegetarian, wegan, a nawet dla osób unikających glutenu.

Kraków może się pochwalić przedsięwzięciem zakrojonym na znacznie większą skalę: działa tam pensjonat U Pana Cogito (ul. Bałuckiego 6), zatrudniający osoby po kryzysach psychicznych, przede wszystkim ze zdiagnozowaną schizofrenią. Pensjonat powstał 13 lat temu na wzór podobnego hoteliku w Edynburgu.

Do szkockich wzorców przyznaje się też Agnieszka Frankowska z Dobrej Spółdzielni Socjalnej – zwiedzaliśmy w Szkocji i we Włoszech mnóstwo podobnych lokali – mówi.

Ale nie tylko na Zachodzie znana jest ta forma działalności charytatywnej. Wystarczy wspomnieć Down Cafe w Istambule. W końcu jedzenie i robienie dobrych uczynków to potrzeby, które mają ludzie na całym świecie.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL