Styl życia

Bale, ach te bale sylwestrowe...

1930r. w Teatrze Wielkim w Warszawie. Uczestnicy balu w salonie obok loży prezydenta RP. Stoją od lewej: zastępca szefa Gabinetu Wojskowego Prezydenta RP, ppłk Wojciech Fyda, Marcjanna Mościcka, adiutant prezydenta RP, kpt. Zygmunt Gużewski, syn prezydenta RP Michał Mościcki, szef Gabinetu Wojskowego Prezydenta RP, płk Jan Głogowski, adiutant prezydenta RP, por. Władysław Krotkiewski. Siedzą m.in.: żona Józefa Mościckiego Zofia (2. z lewej), żona Michała Mościckiego Helena (3. z lewej), żona kpt. Gużewskiego Halina (3. z prawej), syn prezydenta RP Józef Mościcki (2. z prawej) oraz późniejsza żona prezydenta Ignacego Mościckiego Maria Dobrzańska (1. z prawej)
NAC
Elity Warszawskie ostatni dzień roku spędzały na przygotowaniach do zabawy, która stawała się zwieńczeniem wieczoru. Po zapadnięciu zmroku strzelały korki szampanów, orkiestry grały poloneza, a bogaci mieszkańcy miasta ruszali w tany.

Bohema II RP spędzała czas w najlepszych klubach i lokalach, wśród których najważniejsza była Adria – zbudowana z niezwykłym rozmachem i wyposażona w obrotowy parkiet. Szampan lał się strumieniami, góry kawioru na lodzie stanowiły znakomitą zakąskę, panie w wieczorowych sukniach, panowie we frakach i smokingach, a to wszystko przy dźwiękach najlepszych rosyjskich, i nie tylko, orkiestr. Przedwojenny bal był nie tylko zabawą, to niezbędny element życia elit. Tu wymieniano ploteczki, zawierano interesy, tu spotykano wszystkich, których warto było znać.

Warszawiacy bawili się nie tylko w Adrii. Modne były bale w klubach oficerskich, w teatrach czy hotelach. Tradycją było zorganizowanie balu przez największą na świecie organizację dobroczynną Związek Młodzieży Chrześcijańskiej „YMCA”. Na balu w Tatrze Wielkim zawsze można było spotkać ministrów ówczesnego rządu, artyści bawili się w Ziemiańskiej, oficerowie w Domu Żołnierza czy Oficerskim Yacht-Klubie, wielkie przyjęcia odbywały się też w Hotelu Bristol i kabarecie literackim Femina.

Ostatnie wielkie bale sylwestrowe miały miejsce 31 grudnia 1938r, mimo, że wojna wisiała w powietrzu. W czasie wojny Warszawa była cicha i żałobna, natomiast po wojnie tradycja nie powróciła, bo zwyczajnie, nie było gdzie organizować bali.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL