Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Po zamachu Francja pochyla się nad swojš wiarš

W œrodę Emmanuel Macron oddał czeœć pułkownikowi Beltrame’owi w czasie uroczystoœci państwowych na dziedzińcu Pałacu Inwalidów w Paryżu.
afp
Czemu pułkownik Beltrame zdobył się na heroicznš œmierć? Francuzi odkrywajš moc porzuconego katolicyzmu.

W czwartek po mszy w katedrze Œwiętego Michała w Carcassonne ciało Arnauda Beltrame’a spoczęło na cmentarzu we wiosce Ferrals-les-Corbieres, gdzie mieszkał z żonš. To był kulminacyjny punkt trwajšcej od prawie tygodnia publicznej debaty o tym, co skłoniło żandarma do oddania życia za zakładniczkę wziętš przez terrorystę Radouane’a Lakdima w sklepie SuperU w miejscowoœci Trebes koło Carcassonne.

– To była po prostu œmierć chrystusowa – mówi „Rzeczpospolitej” znany francuski historyk Alain Besancon.

Francja przynajmniej od 2015 r. jest najbardziej narażonym na ataki terrorystyczne krajem Zachodu. W tym czasie w dziesięciu atakach zginęło 241 osób, a tylko w ub.r. policji udało się zapobiec przynajmniej 30 zamachom.

Ale w przeciwieństwie do innych krajów Europy dżihadyœci we Francji zwykle nie uderzajš na oœlep, tylko starajš się zabić wojskowych, żandarmów, funkcjonariuszy służb porzšdkowych. W czwartek nieznany sprawca starał się wjechać samochodem w żołnierzy 27. Brygady Piechoty Górskiej, na szczęœcie nie powodujšc ofiar.

W poprzedni pištek Lakdim miał w głowie podobny scenariusz. Rano porwał w Carcassonne opla corsę, zabijajšc pasażera i ciężko ranišc kierowcę. Gdy okazało się, że z pobliskich koszar 3. Pułku Piechoty Desantowej nikt nie wychodzi, dżihadysta ostrzelał (nieskutecznie) grupę trenujšcych funkcjonariuszy policji CRS, po czym zabił kolejne dwie osoby w SuperU i wzišł jako zakładniczkę kasjerkę. Beltrame właœnie wtedy dobrowolnie oddał się za niš terroryœcie, z którym spędził długie trzy godziny. Gdy padły dwa strzały, oddziały antyterrorystyczne przystšpiły do szturmu pomieszczenia, gdzie schronił się Lakdim i go zabili. Beltrame był jednak już ciężko ranny od ciosów nożem i umarł kilkanaœcie godzin póŸniej z powodu wykrwawienia w szpitalu.

– Jego wielkoœć zdumiała Francję. Przez nas wszystkich, Francuzów, przeszedł szczególny dreszcz. Jeden z nas powstał dumny, œwiadomy, odważny. W ten sposób dołšczył do szeregu bohaterów, których sam wielbił. Będzie żył w was, przez was, w waszych modlitwach – mówił w œrodę Emmanuel Macron w czasie państwowych uroczystoœci pogrzebowych Arnauda Beltrame’a na dziedzińcu Pałacu Inwalidów w Paryżu.

– Prezydent jak typowy Francuz nie jest katolikiem. Ale i jego zaszokowała głębia duchowoœci, która kazała pułkownikowi posunšć się do takiego bohaterstwa – mówi Besancon.

Beltrame, absolwent prestiżowej szkoły wojskowej Saint-Cyr, pochodził z przeciętnej, zlaicyzowanej rodziny francuskiej. Wzorowy funkcjonariusz, należał do wolnomularzy. – To jest doœć typowe w œrodowiskach wojskowych – mówi Besancon.

Wszystko zmieniła pielgrzymka w 2006 r. do Lourdes. Cystersi z opactwa w Timadeuc, które póŸniej Beltrame odwiedzał regularnie, mówiš, że wtedy żandarm doznał olœnienia. W wieku 33 lat ich zdaniem „przeżył symboliczne spotkanie z Chrystusem”.

Żona Marielle, z którš miał w czerwcu wzišć katolicki œlub, mówi: „Czuł się do szpiku koœci żandarmem. To znaczyło dla niego przede wszystkim chronić. Ale nie można zrozumieć jego poœwięcenia bez osobistej wiary. To jest więc akt żandarma i akt chrzeœcijanina. Jednego od drugiego nie da się oddzielić”.

W kraju, który czuje się stale zagrożony atakiem terrorystycznym i na którego terenie przebywa przynajmniej trzy tysišce zradykalizowanych dżihadystów, ze szczególnš mocš brzmiały w czasie mszy pożegnalnej w koœciele Œwiętego Sulpicjusza słowa Antoine’a de Romaneta, biskupa sił zbrojnych: „Sšdzę, że ofiarował swoje życie, aby zatrzymać œmierć. Wiara dżihadysty kazała mu zabijać. Wiara chrzeœcijańska Arnauda kazała mu czyjeœ życie ratować, ofiarowujšc, jeœli to konieczne, życie własne. Pułkownik Beltrame był przekonany, że nie można walczyć z ideologiš tylko broniš i komputerami. Tę ideologię można trwale pokonać tylko dzięki przekonaniom duchowym”.

Czy œmierć Beltrame’a pomoże w odrodzeniu Koœcioła we Francji? – Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Najpierw sam Koœciół musiałby przyznać się do upadku i wycišgnšć z tego wnioski – mówi Besancon.

Zadanie jest w każdym razie kolosalne. Co prawda, wcišż ok. 60 proc. Francuzów uważa się za katolików, ale jedynie 4 proc. regularnie chodzi w niedzielę na mszę wobec 27 proc. w 1952 r. i 38 proc. w dzisiejszej Polsce. Tylko od 1990 r. liczba œlubów katolickich spadła o połowę, do ok. 70 tys. rocznie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL