Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Służby mundurowe

Nadużycia na wojskowej uczelni

CBA zatrzymało w środę siedmiu pracowników naukowych Wojskowej Akademii Technicznej
CBA
Pieniądze miały być wyłudzane poprzez fikcyjne umowy – beneficjentami byli także profesorowie z Wojskowej Akademii Technicznej.

Prominentne grono naukowców – w tym na kluczowych stanowiskach na znanej uczelni – miało się dopuścić działań na szkodę Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. CBA i prokuratura twierdzą, że wyłudzali pieniądze za pośrednictwem pozornych umów, za którymi nie kryła się rzeczywista usługa.

Kwoty, do których CBA i prokuratura mają zastrzeżenia, wahają się w granicach od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy złotych.

Do akcji CBA doszło we wtorek.

– Funkcjonariusze Delegatury Biura w Białymstoku zatrzymali siedmiu profesorów i doktorów z WAT. Sprawa dotyczy zarzutów wyłudzenia pieniędzy na szkodę tej uczelni, poprzez m.in. pozorne umowy w latach 2014–2015 – mówi nam Piotr Kaczorek z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Agenci przeszukali mieszkania pracowników naukowych oraz pokoje, z których korzystali na terenie uczelni. Zabrali dokumenty i nośniki danych.

Śledztwo w sprawie „niekorzystnego rozporządzania mieniem" WAT prowadzi od ok. dwóch lat Podlaski Wydział Zamiejscowy ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku. Wydzielono w nim 13 wątków, w tym dotyczący „nieprawidłowości w wydatkowaniu środków finansowych podczas projektów naukowo-badawczych realizowanych przez WAT" – podaje Prokuratura Krajowa,

Zarzuty dotąd postawiono już 17 osobom – to pracownicy i współpracownicy uczelni.

Wśród zatrzymanych w środę – jak podają śledczy – są pracownicy cywilni WAT, w tym Wydziału Mechanicznego oraz Katedry Mechaniki i Informatyki Stosowanej.

Usłyszeli oni zarzuty związane z fikcyjnym lub nierzetelnym wykonywaniem umów o dzieło. Kwoty, jakie uzyskali z tytułu umów, robią wrażenie.

– Podejrzani w latach 2014– 2015 zawarli fikcyjne umowy o dzieło. I tak: Grzegorz S. zawarł 102 umowy na kwotę 381 090 zł, Jerzy M. 105 umów na kwotę 416 987,60 zł, Dariusz L. 48 umów na kwotę 543 840 zł – mówi „Rzeczpospolitej" Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.

– Proceder polegał m.in. na załatwianiu sobie wzajemnie między szefami projektów dobrze płatnych etatów i zleceń w projektach badawczo-naukowych – mówi rzecznik CBA. – A także zatrudnianiu na kierowniczym stanowisku osób, które miały wpływ na przyznanie zlecenia, czy rozliczaniu umów na podstawie poświadczających nieprawdę protokołów odbioru zamówionych dzieł – dodaje Piotr Kaczorek.

Zdaniem śledczych wszystko było wielką fikcją, obliczoną na wyłudzenie pieniędzy. Ma o tym świadczyć m.in. fakt, że „zrealizowane projekty nie przedstawiają wartości naukowych mogących mieć zastosowanie w praktyce lub na potrzeby nauki" – podaje Prokuratura Krajowa w komunikacie.

O nikłej wartości projektów mają świadczyć w kilku przypadkach „oczywiste plagiaty cudzych utworów" (za co grozi do ośmiu lat więzienia).

Ewa Jankiewicz, rzeczniczka WAT, nie chciała się odnosić do zatrzymań. – Sprawa jest w toku, nie komentujemy jej – usłyszała „Rzeczpospolita".

Do tej pory zarzut zawierania fikcyjnych umów, których celem był transfer pieniędzy z WAT do beneficjentów projektów, prokurator przedstawił dziewięciu osobom. W tym gronie jest m.in. były rektor-komendant uczelni i dyrektor Wojskowego Instytutu Lotnictwa.

Czy zatrzymani w środę naukowcy przyznali się do zarzutów? Prokuratura nie zdradza.

Delegatura CBA w Białymstoku prowadzi też pod nadzorem Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie inne śledztwo ws. nadużyć w działalności WAT przy projektach i umowach, w którym podejrzanymi są m.in. byli i obecni żołnierze zawodowi. Lista zatrzymanych w obu sprawach może się wydłużyć – twierdzi CBA.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL