Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Rośnie liczba mieszanek pirotechnicznych przechwytywanych przez policję

Zwalczajšce terror służby inwestujš m.in. w specjalistyczny sprzęt, taki jak ten robot używany przez policyjnych pirotechników, służšcy do bezpiecznego przenoszenia ładunków (zdjęcie z festynu w Warszawie, 2008 r.).
Fotorzepa, Dariusz Majgier
Policja przechwytuje coraz większe iloœci substancji służšcych do wytwarzania ładunków wybuchowych.
W cišgu niespełna dekady iloœć skonfiskowanych przez Centralne Biuro Œledcze Policji chemikaliów i mieszanek pirotechnicznych wzrosła 15-krotnie – z ok. 25 kg rocznie do kilkuset kilogramów. Tak wynika z najnowszych danych, które zebrała „Rzeczpospolita".
– Rzeczywiœcie, ujawniamy coraz więcej takich substancji, czyli tzw. prekursorów materiałów wybuchowych. Do tych działań przywišzujemy szczególna wagę, m.in. dlatego, że w większoœci zamachów terrorystycznych w Europie użyto właœnie mieszanin pirotechnicznych – mówi „Rzeczpospolitej" Mariusz Poœnik, naczelnik Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru Centralnego Biura Œledczego Policji.

GroŸne mieszanki

Aceton, urotropina, kwas siarkowy i tym podobne œrodki sš trzymane w garażach, piwnicach, a nawet mieszkaniach. Jeœli substancje sš rozdzielone, można je posiadać. Jednak mieszanie ich w celu produkcji ładunku wybuchowego grozi zarzutami.
Z mieszanin takich substancji tzw. bombę szybkowarowš zrobił 22-latek, który w maju podłożył ładunek we wrocławskim autobusie. Miała podobnš konstrukcję do użytej przez braci Carnajewów w Bostonie, ale na szczęœcie nie wybuchła, tylko się zapaliła.
Także w maju ładunki z butli wypełnionych płynem i materiałem wybuchowym młodzi mężczyŸni próbowali podłożyć pod radiowozami w warszawskiej dzielnicy Włochy.

U babci w wersalce

Niektóre historie domorosłych bombiarzy nawet policjantom od zwalczania terroru jeżš włos na głowie. Jak ta, której bohaterem jest nastoletni syn sapera robišcy „doœwiadczenia chemiczne".
Młodzieniec mieszał substancje w domu babci, która leżała sparaliżowana w łóżku. – Odwiedzajšc babcię, przenosił jš z wersalki, na której leżała. W œrodku trzymał bowiem ok. 200 kg prekursorów materiałów wybuchowych – opowiada naczelnik Poœnik.
Podczas zatrzymania chłopak był spokojny, za to ojciec na widok wybuchowego magazyny w wersalce wpadł w nieopisany gniew na syna.
Okazało się, że młody chemik eksperymentował, próbujšc zrobić TATP, czyli „matkę szatana" – ulubionš bombę terrorystów, i groŸny ładunek o nazwie HMDT. Cud, że nie wysadził domu w powietrze.
– TATP, czyli nadtlenek acetonu, wybucha gwałtownie, nawet pod wpływem lekkiego ogrzania lub potarcia. Podobnie HMTD, czyli nadtlenek urotropiny. To substancje bardzo wrażliwe na bodŸce mechaniczne czy termiczne. Sekunda nieuwagi i następuje wybuch – mówi prok. Mariusz Marciniak z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, który przeszedł specjalistyczny kurs organizowany przez Centrum Szkolenia Policji w Legionowie.
Takie szkolenia dla prokuratorów sš konieczne. – Np. TATP to proszek wyglšdajšcy jak sól kuchenna. Potrzeba wiedzy, by podczas przeszukania na taki œrodek zwrócić uwagę – zaznacza prok. Marciniak.
Motywacje sprawców bywajš przeróżne. W jednej ze spraw CBŒP zatrzymało niezadowolonego z rozwodu małżonka, który kupił tysišc petard, wysypał ich zawartoœć, by zrobić bombę i zabić żonę. Nie zdšżył, urwało mu dwie ręce.
W innym przypadku chory psychicznie chciał wysadzić blok, aby – jak mówił – być większym terrorystš od Bin Ladena. Policjanci wspominajš też mężczyznę, który podłożył ładunek pod auto kierowcy za to, że zaparkował na jego miejscu.
– Nigdy nie wiadomo, co siedzi w głowie takich osób. Zawsze sš groŸni, bo do domorosłych chemików mogš dotrzeć gangi czy ekstremiœci skłonni zapłacić za wyprodukowanie bomby – przyznajš œledczy. – Mieszanina 3–4 kg œrodków, wzbogacona o œruby, wybucha siłš trotylu – mówi jeden ze specjalistów.
Bliscy chemików amatorów nie zdajš sobie sprawy, czym mogš się skończyć eksperymenty. Często sš przekonani, że chodzi tylko o zrobienie niegroŸnych pirotechnicznych zabawek.

Jawne zakupy

Dotšd w Polsce nie doszło do krwawych zamachów terrorystycznych. Zawdzięczamy to m.in. działaniom służb.
– Monitorujemy osoby, które interesujš się chemiš, wymieniajš się informacjami – zapewnia Mariusz Poœnik. Metody sš okryte tajemnicš.
Dekadę temu policja przejęła w cišgu jednego roku ponad tonę materiałów wybuchowych, ale chemikaliów, które można wykorzystać do produkcji bomb, było tak mało, że statystyki o nich nie wspominały. W 2008 r. skonfiskowano 25 kg takich œrodków. Lawinowy wzrost nastšpił w 2013 r., gdy CBŒP przejęło 244 kg takich œrodków, a w rekordowym zeszłym roku aż 352 kg.
Od połowy sierpnia 2015 r. – jak pisała „Rzeczpospolita" – obrót chemikaliami, z których można zrobić bomby, będzie rejestrowany. Handlujšce nimi firmy i sklepy muszš zgłaszać policji wszystkie podejrzane transakcje. Informacje gromadzi nowo powstały Krajowy Punkt Kontaktowy ds. prekursorów materiałów wybuchowych.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL