Ze szczecińskiej kwatery dowodzone będą wojska NATO

aktualizacja: 21.04.2017, 06:05
Korpus będzie monitorował sytuację w basenie Morza Bałtyckiego (na zdj...
Korpus będzie monitorował sytuację w basenie Morza Bałtyckiego (na zdjęciu m.in. dowódca jednostki gen. Manfred Hofmann).
Foto: Multinational Corps Northeast

Ze Szczecina dowodzone będą wojska NATO operujące w naszej części Europy.

REDAKCJA POLECA
23.12.2016
Wzmocnienie Korpusu NATO w Szczecinie ma poprawić obronę wschodniej flanki Sojuszu
28.11.2016
Andrzej Duda w Szczecinie chwali Korpus Północno-Wschodni
kariera
Najlepsza polska uczelnia biznesowa?

Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie zgodnie z postanowieniami szczytów sojuszu północnoatlantyckiego w Newport oraz w Warszawie przygotowuje się do koordynacji i dowodzenia siłami szybkiego reagowania NATO w naszym regionie. Ostatnim sprawdzianem będą zaplanowane w czerwcu ćwiczenia „Saber Strike-17".

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", mają one trwać od 5 do 14 czerwca, głównie w Szczecinie. Dodatkowo w Grafenwöhr na terenie Niemiec będzie ćwiczyła mniejsza grupa przedstawicieli tej jednostki.

Major Tomasz Piosik z dowództwa szczecińskiego korpusu informuje „Rzeczpospolitą", że będzie to ćwiczenie wspierane komputerowo. – Oznacza to, że sytuacja opisana w scenariuszu ćwiczenia będzie generowana przy użyciu komputerów, a uczestnicy ćwiczenia będą wykorzystywali systemy komputerowe podczas planowania i podejmowania decyzji. Nie będzie więc wykonywania zadań ogniowych z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu bojowego. Dlatego ćwiczenie nie będzie się odbywać na poligonach – opisuje mjr Piosik.

Dokładny scenariusz nie jest ujawniany, ale oparty jest on na art. 5 traktatu waszyngtońskiego mówiącym o wzajemnej obronie członków sojuszu w sytuacjach zagrożenia.

Major Piosik przypomina, że ćwiczenie to jest „ostatnią fazą długoterminowego procesu podnoszenia gotowości bojowej korpusu". Po ich zakończeniu otrzyma on certyfikat dowództwa sił wysokiej gotowości (High Readiness Force Headquarters). – Oznacza to, że czas potrzebny na przemieszczenie dowództwa i rozpoczęcie dowodzenia działaniami operacyjnymi w wyznaczonym rejonie będzie znacznie skrócony. Do tej pory mieliśmy od trzech do sześciu miesięcy na reakcję, po certyfikacji czas ten skróci się poniżej trzech miesięcy, a w specyficznych sytuacjach nawet poniżej 30 dni – tłumaczy oficer.

Dlaczego rola korpusu jest ważna? Otóż wojskowi z tej jednostki monitorują sytuację wojskową w Europie Środkowej i Północnej, w tym basenie Morza Bałtyckiego. Niebawem dla tej jednostki dane rozpoznania elektronicznego i wywiadu będzie zbierał nowy ośrodek tworzony z udziałem polskich i niemieckich żołnierzy. Ma gromadzić i analizować informacje zebrane przez operujące na Bałtyku okręty oraz statki powietrzne.

Podniesienie stopnia gotowości z niskiego do wysokiego wymagało m.in. zmiany struktury organizacyjnej jednostki i podwojenia liczby żołnierzy do 400. To głównie specjaliści wojsk lądowych, ale także sił powietrznych, marynarki wojennej oraz operacji specjalnych.

Już w 2016 r. oficerowie szczecińskiego korpusu przeszli serię ćwiczeń, m.in. sztabowych w Bydgoszczy. Dzięki tym testom szczeciński korpus jest już gotowy m.in. do przyjęcia tzw. szpicy i dowodzenia nią, a także do kontroli operacyjnej nad sześcioma jednostkami integracyjnymi sojuszu (ang. NFIU) w Estonii, Litwie, Łotwie, Polsce, na Słowacji i Węgrzech.

POLECAMY

KOMENTARZE