Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Wypadek Szydło: Rejestratory bez danych

Do wypadku premier Beaty Szydło doszło 10 lutego 2017 r. w Oœwięcimiu.
EAST NEWS, Łukasz Kalinowski
Komputer rzšdowego audi nie pomoże œledczym – ustaliła „Rz".

Prędkoœć audi, które rozbiło się w lutym ubiegłego roku w Oœwięcimiu z premier Beatš Szydło na pokładzie, to – obok włšczonej sygnalizacji dŸwiękowej – najważniejszy parametr, którego brakuje œledczym do wskazania winnego tego zdarzenia. Okazuje się, że tych istotnych informacji nie dostarczy œledczym komputer pokładowy wartej 2,5 mln zł limuzyny – ustaliła „Rzeczpospolita".

– W lutym ubiegłego roku dosyć szczegółowo analizowaliœmy możliwoœci stwierdzenia, czy da się ustalić, w oparciu o seryjne, montowane w fabryce urzšdzenia znajdujšce się w samochodzie, prędkoœć, z jakš poruszał się pojazd – mówi „Rzeczpospolitej" Leszek Kempiński, PR menedżer Audi i Volkswagen Group Polska. – Niestety, nie jest to możliwe w tym samochodzie. Prędkoœci niestety nie zapisuje, a jedynie przebieg pojazdu i godzinę zdarzenia. Sama jazda nie jest zdarzeniem nadzwyczajnym, dlatego nie jest zapisywana – przyznaje.

To zaskakujšca informacja, bo po wypadku prezydenta Andrzeja Dudy na autostradzie A4 pod Opolem, bez większych przeszkód prokuraturze udało się ustalić, z jakš prędkoœciš jechało pancerne bmw w chwili rozerwania się tylnej opony.

Komputer na pomoc

4 marca 2016 roku, jadšc autostradš A4, prezydenckie auto wpadło w poœlizg i zjechało do rowu. Œledczym w wyjaœnieniu zdarzenia pomogło specjalne oprogramowanie.

– Na podstawie danych odczytanych z komputera pokładowego ustalono, że pierwszy komunikat zwišzany z uszkodzeniem prawej tylnej opony został wygenerowany przy prędkoœci 170,1 km/h. By odczytać dane z pamięci komputera pokładowego, konieczne było zasięgnięcie pomocy przedstawiciela producenta pojazdu – wišzało się to bowiem z użyciem komputera z dedykowanym oprogramowaniem – opowiada nam prok. Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Ustalenie prędkoœci samochodu było niezwykle ważne dla biegłych, którzy rekonstruowali wypadek prezydenta i szukali jego przyczyny. Pędzšca 3,5-tonowa limuzyna najechała na 10-milimetrowy przedmiot. Do tego opony w prezydenckim bmw były wyeksploatowane („Rzeczpospolita" ujawniła to miesišc temu) – to oraz zbyt wysoka prędkoœć spowodowało, że opona rozpadła się w kilka sekund.

Wydawałoby się, że takie dane zapisujš się także w najnowszym modelu audi, które w lutym 2017 roku rozbiło się w Oœwięcimiu. Tak nie jest. Jak to możliwe?

Brak parametrów

– W samochodach zamontowanych jest dużo sterowników, które odpowiadajš za działanie okreœlonych urzšdzeń. Sterujš one tymi podzespołami, ale majš również zdolnoœć zbierania informacji. Wiadomoœci, które można w ten sposób uzyskać za pomocš standardowych urzšdzeń stosowanych do serwisowania samochodów, pozwalajš np. serwisantowi zlokalizować miejsce awarii w samochodzie czy jej przyczynę – tłumaczy nam Leszek Kempiński.

Problem w tym, że „prędkoœci jazdy i włšczone sygnały ostrzegawcze nie sš odczytywane przez sterowniki jako błšd". – To jest normalny tryb pracy urzšdzeń. Tak więc te informacje nie sš archiwizowane przez sterowniki – mówi rzecznik Audi w Polsce.

Wyjaœnienia nie przyniosš też rejestratory aut z kolumny BOR. Już dwa tygodnie po wypadku wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński przyznał, że rejestratory w pierwszym i trzecim samochodzie kolumny nie zanotowały żadnych danych z ostatniego przejazdu. Dlaczego? Nie wiadomo.

Od czasu zdarzenia w Oœwięcimiu mija rok. Prokuratura musi ustalić trzy najważniejsze fakty, by ocenić winę sprawcy: czy kolumna BOR była uprzywilejowana w ruchu, a więc czy miała sygnały dŸwiękowe i œwietlne (sš co do tego wštpliwoœci częœci œwiadków – red.), prędkoœć audi i odległoœć aut w kolumnie (z monitoringu na drodze wynika, że otwierajšcy kolumnę samochód ochronny jechał zbyt szybko – red.). Jak się okazuje, jest z tym duży problem.

Pod koniec marca ub. roku prokuratura poinformowała, że audi premier miało dodatkowy rejestrator, tzw. uds, który jest dedykowany dla pojazdów uprzywilejowanych. Urzšdzenie to rejestruje m.in. prędkoœć i trasę pojazdu. Jak zachwala producent, „uds pomaga uwiarygodnić profesjonalizm pojazdów uprzywilejowanych podczas codziennych akcji". Tym bardziej zastanawiajšce jest to, że jak ujawniła pod koniec grudnia ubiegłego roku „Rz", jest problem z odszyfrowaniem zapisu danych auta, a prokuraturze ma pomóc ekspert z Niemiec.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL