Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Polska tworzy gwardię narodowš

Wzorem dla Wojsk Obrony Terytorialnej mogš być amerykańscy gwardziœci, którzy sš wyposażeni w ciężki sprzęt, m.in. transportery, samoloty i œmigłowce
AFP
MON zmienia pomysł na obronę terytorialnš. Teraz ma ona być rodzajem wojsk. Najpierw powstanš trzy brygady przy granicy z Rosjš.

MON oraz Sztab Generalny przygotowujš nowš koncepcję Wojsk Obrony Terytorialnej. Znacznie różni się ona od tych, które mieliœmy okazję poznać kilka miesięcy temu, w końcówce rzšdów PO–PSL. Obrona terytorialna nie będzie oparta tylko na ochotnikach i organizacjach proobronnych czy przedsiębiorstwach, jej szkielet będzie tworzyła zawodowa armia. Być może częœć jednostek zostanie wyposażona w ciężki sprzęt, jak amerykańska Gwardia Narodowa.

Ze wstępnych założeń przygotowanych przez płk. dr. Krzysztofa Gaja, szefa Zarzšdu Organizacji i Uzupełnień Sztabu Generalnego, wynika, że w czasie pokoju armia ma utrzymywać szkielet OT składajšcy się z kilkunastu tysięcy żołnierzy zawodowych. W skład tych jednostek wchodziliby rezerwiœci wzywani na krótkie ćwiczenia na jeden weekend w miesišcu. W czasie wojny jednostki OT majš liczyć ok. 40 tys. osób.

– Koncepcja powołania obrony terytorialnej powinna być gotowa już w marcu – mówi nam płk rez. dr Grzegorz Kwaœniak, pełnomocnik ministra obrony do tworzenia OT. Do końca kwietnia zaakceptowałby jš szef resortu Antoni Macierewicz. Do końca roku zaœ ma być gotowy pakiet zmian w ustawach powołujšcy nowy rodzaj wojsk.

Nabór do tych jednostek ruszyłby wiosnš przyszłego roku. Dowództwo Ochotniczej Armii Krajowej (takiej nazwy używa się roboczo) powołano by jeszcze w tym roku.

MON ogłosi także stworzenie trzech brygad OT. – Będš usytuowane na północnym wschodzie, być może w miastach wojewódzkich lub w ich pobliżu – dodaje płk Kwaœniak. Wojskowi przed podjęciem ostatecznej decyzji co do ich lokalizacji muszš sprawdzić np., czy sš tam koszary.

– Obrona terytorialna ma się składać z dwóch filarów – sił pozostajšcych na miejscu i sił zdolnych do przerzutu (nazywanych krajowymi – red.) – opisuje płk Gaj. Te pierwsze – powiatowe – w czasie pokoju majš wspierać samorzšd np. przy likwidacji skutków klęsk żywiołowych, a w czasie wojny osłaniać obiekty o znaczeniu strategicznym, np. elektrownie.

Z pisma MON do sejmowej Komisji Obrony Narodowej wynika, że docelowo ma powstać ok. 380 kompanii OT (tyle jest w Polsce powiatów i miast na prawach powiatu). – W ich skład być może będš wchodziły plutony składajšce się z organizacji proobronnych – dodaje płk Kwaœniak.

Dodatkowo majš powstać jednostki OT, które będš wspierały wojska operacyjne (składajšce się z żołnierzy zawodowych). Np. brygada górska byłaby zlokalizowana na południu kraju, a obrony wybrzeża na Pomorzu.

– Siły zdolne do przerzutu mogš być wzorowane na Gwardii Narodowej. Ich organizacja i wyposażenie powinny być zbliżone do wojsk operacyjnych – dodaje płk Gaj.

W skład amerykańskiej Gwardii wchodzš m.in. jednostki inżynieryjne, niektóre oddziały wyposażone sš w œmigłowce, artylerię, a nawet samoloty F-16.

Zdaniem płk. Gaja żołnierze jednostek krajowych OT oprócz broni strzeleckiej, przeciwpancernej i przeciwlotniczej mogliby dysponować np. transporterami opancerzonymi, a niektóre pododdziały nawet czołgami.

Czy tak się stanie? Krytycznie wobec tworzenia takich pododdziałów nastawieni sš członkowie organizacji proobronnych. – To byłoby tworzenie NSR-bis – uważa Grzegorz Matyasik, szef Stowarzyszenia Obrona Narodowa, nawišzujšc do krytykowanych Narodowych Sił Rezerwowych. Obawia się, że do nowych jednostek mógłby trafić najgorszy sprzęt.

Płk Kwaœniak zastrzega, że koncepcja OT dopiero powstaje. Jego zdaniem nowe jednostki powinny być raczej wyposażone w broń lekkš, np. przenoœne zestawy przeciwpancerne czy przeciwlotnicze, a w czasie wojny używać ciężarówek, nie zaœ transporterów. Broń strzelecka miałaby być przechowywana w jednostkach policji. Wzmocnienie armii jest niezbędne. Antoni Macierewicz w wywiadzie dla „Polski Zbrojnej" stwierdził, że w wojsku służy nie – tak jak dotychczas wszyscy byli przekonani – 120 tys., ale 80 tys. żołnierzy (pozostałe osoby to administracja wojskowa). – Naszym celem jest budowa armii 150-tysięcznej – deklaruje płk Gaj.

Kiedy to się stanie? – To nie zależy tylko od wojskowych i ministra obrony. Przypomnę, że sprawa obronnoœci państwa spoczywa na wszystkich obywatelach, w tym wszystkich ministerstwach oraz całym parlamencie bez względu na opcję politycznš. Jeżeli wszyscy stanęliby na wysokoœci zadania, moglibyœmy wykonać ten plan w cišgu trzech–pięciu lat – mówi oficer.

Zobacz także:

Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL