Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

Policja: Zatrzymanie Frasyniuka z zachowaniem godności osobistej

Fotorzepa/ Kuba Kamiński
"Policjanci z Komendy Stołecznej Policji realizujšcy zatrzymanie Władysława Frasyniuka działali z zachowaniem jego godnoœci osobistej", a "użycie kajdanek wynika z obowišzujšcych przepisów dotyczšcych doprowadzenia osoby zatrzymanej" - napisała Komenda Główna Policji.

Policja zatrzymała byłego opozycjonistę Władysława Frasyniuka w œrodę tuż po godzinie 6.00. Został przewieziony do prokuratury w podwrocławskiej Oleœnicy. Magda Dobrzańska-Frasyniuk, żona działacza, relacjonowała, że jej męża wyprowadziło czterech policjantów, w tym jeden z kamerš. Operator kamery był zamaskowany.

Po godzinie 8.00 Dobrzańska-Frasyniuk poinformowała, że Frasyniuk został zwolniony po przesłuchaniu. Usłyszał zarzuty naruszenia nietykalnoœci cielesnej dwóch policjantów na służbie.

Jego zatrzymanie ma zwišzek z niestawianiem się w prokuraturze, gdzie Frasyniuk miał być przesłuchany w sprawie naruszenia nietykalnoœci cielesnej funkcjonariuszy podczas jednej z kontrmiesięcznic smoleńskich, w czerwcu ubiegłego roku.

Oœwiadczenie w sprawie szeroko komentowanego zatrzymania wystosowała policja. Na swojej stronie internetowej Komenda Główna Policji stwierdziła, że "funkcjonariusze działali zgodnie z prawem, z zachowaniem godnoœci osobistej zatrzymanego".

"Wszystkie czynnoœci podjęte wobec Władysława Frasyniuka zostały wykonane zgodnie z prawem. Policjanci realizowali zarzšdzenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zatrzymanemu została przedstawiona podstawa prawna czynnoœci. Policjanci pouczyli go także o przysługujšcych prawach. Użycie kajdanek wynika z obowišzujšcych przepisów dotyczšcych doprowadzenia osoby zatrzymanej. Wszelkie procedury zostały zachowane. Policjanci z Komendy Stołecznej Policji realizujšcy zatrzymanie Władysława Frasyniuka działali z zachowaniem jego godnoœci osobistej. Po zakończonych czynnoœciach w prokuraturze został zwolniony" - czytamy w oœwiadczeniu policji.

Frasyniuk już rano komentował, że wszyscy zatrzymujšcy go policjanci odczuwali dyskomfort, ponieważ dzięki mediom elektronicznym opinia publiczna będzie mogła poznać ich twarze. - Oni majš poczucie, że uczestniczš w teatrzyku, majš œwiadomoœć, że zapisujš się w historii, a papiery zostanš. Żeby nie było cienia wštpliwoœci - gdy wychodziłem, policjanci powiedzieli: było nam miło, że mogliœmy pana poznać - mówił.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL