Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

"Bizancjum" w KG Policji. Gabinet za 3 mln zł

materiały
Super luksus zafundował sobie były komendant główny policji Marek Działoszyński, wydajšc prawie 3 mln zł na remont biur i swojego gabinetu. Potwierdziły się alarmujšce informacje „Rzeczpospolitej”, która już dwa lata temu wytykała nadmiernie wydatki na reprezentację.

W artykule „Komendant z rozmachem" w marca 2013 r. „Rzeczpospolita" pisała, że zamiast o sukcesach policji coraz głoœniej jest o „bizancjum" wokół jej ówczesnego szefa. Teraz zarówno wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, jak i nowy komendant główny policji Zbigniew Maj używajš podobnych okreœleń opisujšc to, co działo się w centrali policji.

- Zastałem Bizancjum – mówił Zbigniew Maj pokazujšc dziennikarzom m.in. ogromny gabinet, prywatnš łazienkę i „zabawki", czyli sprzęt do nagrywania dŸwięku i obrazu jaki kazał zamontować jego poprzednik. - Nie jesteœmy państwem bizantyjskim, ale europejskim. Nie zgadzamy się na takš rozrzutnoœć - podkreœlał wiceminister Jarosław Zieliński zaskoczony komfortem, który zafundował sobie były komendant w sytuacji kiedy policjanci na dole liczš każdš złotówkę. - Cały komisariat kosztował tyle, co kompleks gabinetów komendanta głównego policji. Tak być nie może – mówił wiceszef MSWiA

W komendzie Głównej Policji (w latach 2012-2015) wyremontowano łšcznie ponad 400 metrów kw. powierzchni, a na pomieszczenia biurowo -gabinetowe przyporzšdkowane do komendanta głównego policji przeznaczono 12 pomieszczeń znajdujšcych się na pierwszym piętrze gmachu.

Tak powstał ogromny gabinet szefa policji liczšcy niemal 200 metrów kw., przyległy sekretariat, luksusowy pokój odpoczynkowy wraz z garderobš, a także spory aneks kuchenny i prywatna łazienka - w zasadzie pokój kšpielowy o wymiarach dużego pokoju. Do tego oddzielny pokój dla adiutanta – którego zafundował sobie będšc komendantem nadinsp. Działoszyński. Ponadto - wielka sala wideokonferencyjna.

Całoœci dopełniajš drogie meble, sprzęt HI-FI, plazmy i kosztowne „zabawki" - jak nowy szef policji okreœlił system monitoringu: zestaw kamer, urzšdzeń do rejestracji i mikrofonów, które w swoich pomieszczeniach polecił zamontować Działoszyński.

- Nie rozumiem, do czego były potrzebne, nie wiem po co te urzšdzenia. Czy żeby podsłuchiwać petentów czy może kadrę, która przychodzi, żeby gromadzić na nich materiał - mówił Zbigniew Maj. - Pod biurkiem sš przyciski do włšczania podsłuchów, były też kamery, ale zostały zdemontowane. Ja nie lubię być w Big Brotherze - zaznaczał. - Wielkoœć tych pomieszczeń może stanowić o małoœci człowieka - podsumował.

Szczegółowe wyliczenie jakie z Komendy Głównej Policji uzyskała „Rzeczpospolita" wskazuje, że remont pochłonšł łšcznie 3 mln 176 tys. zł. - w tym pierwsze piętro na którym sš pomieszczenia do dyspozycji szefa policji - 2 mln 708 tys. zł. Z kolei na remont pomieszczeń na drugim piętrze - gdzie gabinet ma m.in. zastępca komendanta głównego ds. logistyki - wydano mniej, bo 467 tys. zł.

Poczštkowo koszty remontu gabinetu komendanta oceniano skromniej. W lipcu 2012 r. kiedy zamierzano przebudować pomieszczenia na drugim piętrze oszacowano wydatki na ok. 1, 5 mln zł. Taki plan zatwierdził ówczesny dyrektor Biura Logistyki Policji KGP. Ale w tym wariancie remont obejmował tylko salę generalskš wraz z trzema pokojami.

Pół roku póŸniej koncepcja się zmieniła i zdecydowano, że komendant będzie miał gabinety i biura na pierwszym piętrze, więc zaanektowanych zostanie 10 pomieszczeń, ostatecznie doszły jeszcze dwa. Ta megalomańska koncepcja zwyciężyła. Kto jš zatwierdził – nie wiadomo, w dokumentacji nie znaleziono takiej informacji – czytamy w odpowiedzi uzyskanej z Komendy Głównej Policji.

Przykładowe pozycje składajšce się na remont sš imponujšce. Projekt architektoniczno – budowlany gabinetu i biur komendanta kosztował ponad 61 tys. zł, a kolejne 43 tys. zł zapłacono za projekt aranżacji wnętrz. Na meble z policyjnej kasy wydano przeszło 251 tys. zł.

Kiedy „Rzeczpospolita" w 2013 r. pisała, że fundowanie sobie takich luksusów przez szefa policji, w sytuacji kiedy zwykłym funkcjonariuszom œcigajšcym przestępców brakuje na papier do drukarek i benzynę (wtedy pisaliœmy o kosztach rzędu ok. 2,5 mln zł) ówczesny rzecznik Komendy Głównej Policji zaprzeczał by wydatki miały być tak duże. W oœwiadczeniu, które ukazało się na stronach centrali i na stronach niemal wszystkich komend wojewódzkich w kraju, rzecznik twierdził, że kwota „w rzeczywistoœci jest dziesięciokrotnie niższa".

Nowy komendant główny Zbigniew Maj zapowiedział, że pomieszczenia wyremontowane na potrzeby poprzedniego szefa policji zostanš zajęte przez pracowników i funkcjonariuszy KGP. On także podkreœlił, że za ponad 3 mln zł można zmodernizować komisariat w mniejszym mieœcie. - Œrodki na modernizację powinny być racjonalnie wydawane – podkreœlił insp. Maj i zapowiedział, że sprawdzi czy wydatki były zgodne z prawem.

Nadinsp. Marek Działoszyński w TVN24 bronił decyzji o remoncie i przekonywał: - Te gabinety to gabinet komendanta głównego z zapleczem, to także sekretariat i duża sala do wideokonferencji z komendantami wojewódzkimi. Te obiekty sš zabezpieczone technicznie tak, jak wymaga standard w XXI w. Policja to duża struktura państwowa zajmujšca się bezpieczeństwem wewnętrznym i pewne wymogi w tym zakresie, których nie widać, bo one sš wtopione w œciany, w sufity i podłogi, także bywajš kosztowne – twierdził.

W sierpniu 2014 r. komfortowe gabinety i kompleks pomieszczeń przynależnych komendantowi były gotowe. Marek Działoszyński luksusem cieszył się pół roku – w lutym 2015 r. złożył dymisję.

Zobacz także:

Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL