Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służba zdrowia

Dr Jarosław Biliński: Nadchodzi czas walki z władzš

Fotorzepa, Darek Golik
Lekarze chcieliby być idealistami i całkowicie oddać się leczeniu, ale ideami rachunków nie opłacš.

Rzeczpospolita: W kolejnych szpitalach brakuje obsady dyżurów lekarskich, zawieszane sš przyjęcia. Ile jest takich przypadków?

Dr n. med. Jarosław Biliński, wiceprzewodniczšcy Porozumienia Rezydentów OZZL: Już ponad 50 miast ogłosiło, że w ich szpitalach wypowiadane sš masowo klauzule opt-out. Pracujšc ponad miarę, tuszowaliœmy te potężne niedobory kadrowe. Mamy doœć. Zmienił się paradygmat – młodsze pokolenia chcš żyć, spędzać czas z rodzinš, rozwijać się. Nie jesteœmy robotami. Jeszcze w paŸdzierniku pięć klinik szpitala pediatrycznego, w którym toczyła się głodówka, wypowiedziało umowy opt-out, czyli zgodę na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. Już wtedy trudno im było dopišć grafiki dyżurowe na grudzień. W kolejnych miastach wojewódzkich lekarze wypowiadajš opt-out – w Bydgoszczy, Poznaniu, Łodzi, Rzeszowie, Warszawie, Krakowie, Gdańsku. Od stycznia być może nie będzie miał kto obstawiać dyżurów. Zrezygnujemy z dodatkowych miejsc pracy. Nocna i œwišteczna opieka medyczna, dyżury w izbach przyjęć, popołudniowe dyżury w gabinetach lekarza rodzinnego, dyżury w oddziałach szpitalnych, mogš nie zostać obsadzone.

To model protestu w 2018 r.?

Będziemy pracować zgodnie z prawem. To wystarczy, by system się zawalił. Ubolewamy, jeœli słyszymy, że kolejny oddział czy szpital upada, bo nie ma kto pracować. Ale bez zdecydowanych kroków nic się nie zmieni. I to my, pracownicy, zdaliœmy sobie sprawę, że od nas zależy jej kształt.

Czego konkretnie oczekujecie?

6,8 proc. PKB publicznych nakładów na ochronę zdrowia w trzy lata, 9 proc. w dziesięć lat, poprawy warunków płacy i pracy personelu, zmniejszenia biurokracji i kolejek. To będzie oznaczało priorytetyzację ochrony zdrowia. Dziœ, po protestach, rzšd uchwalił 6 proc. w 2025 roku, utrwalił głodowe pensje, wykupił częœć kolejek, by zatuszować dramat, szczególnie pacjentów oczekujšcych na endoprotezę czy operację zaćmy. To za mało. Europa ucieka nam jak Usain Bolt w najlepszych latach pozostałym sprinterom.

Problem lekarzy rezydentów to problem ostatnich dwóch lat?

Zaczęliœmy upominać się o godne warunki pracy za rzšdów PO. Z byłš premier Kopacz i ministrem zdrowia Zembalš rozmawiał nasz były przewodniczšcy Damian Patecki. Potem PO przegrało wybory i zaczęliœmy od poczštku rozmawiać z nowo rzšdzšcymi. Cała służba zdrowia wišzała wielkie nadzieje z rzšdami PiS.

Dlaczego?

Ministrem zdrowia miał zostać Konstanty Radziwiłł, który przez 20 lat chciał tego, czego dziœ domagajš się strajkujšcy lekarze. Znaliœmy wypowiedzi, felietony, poglšdy, podpisywane uchwały, dokonania za czasu prezesury doktora Radziwiłła w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Miał być Rejtanem walczšcym w PiS o służbę zdrowia, a okazał się choršgiewkš na wietrze.

Rozmowy z protestujšcymi zakończyły się porozumieniem.

Konstanty Radziwiłł przed wyborami w 2015 r. mówił, że nie ma reformy bez pieniędzy, za realnš pracę musi być realna płaca, rezydentura to nie jest stypendium. Mieliœmy nadzieję, że przekona do tych postulatów PiS, a okazało się, że je porzucił. Przestał zabiegać o dobro pacjentów i lekarzy, a walczy o dobro swoje i swojej partii. Stał się politykiem w najgorszym tego słowa znaczeniu. W œrodowisku lekarskim stracił wiarygodnoœć, szacunek i prestiż, który wypracował przez ostatnich 20 lat. I to w pół roku.

Podpisał rozporzšdzenie, dzięki któremu lekarze rezydenci dostali podwyżki.

400–500 zł brutto. Z 2200 zł zaczniemy zarabiać 2500–2600, przy czym odpowiadamy za ludzkie życie i nie możemy być przemęczeni, pracujšc na kilku etatach. Przez takie traktowanie służby zdrowia nie zwiększy się liczba chętnych na studia lekarskie, na trudne specjalnoœci, lekarze nie zostanš w kraju... To była tylko próba przekupienia nas. Pokazania wyborcom – dostali podwyżki, czego jeszcze chcš?

Ile pan zarabia?

Na podstawowym etacie zarabiam 2700 zł na rękę. To jest najwyższa pensja, jakš może dostać rezydent. Robię specjalizację z hematologii, dziedziny trudnej, w której brakuje lekarzy. Jestem po trzecim roku specjalizacji. W zawodzie pracuję już pięć lat. Do tego dochodzš dyżury, za które dostaję za godzinę 18–20 zł, czyli 300-400 zł, a dyżurów mam w miesišcu trzy, cztery. Żeby zarobić ok. 4 tys. zł, muszę przepracować w miesišcu 260 godzin. Obroniłem doktorat, uczę studentów, prowadzę badania naukowe, piszę prace i działam w Porozumieniu Rezydentów. W ostatnim roku pracowałem 500 godzin miesięcznie. Ledwo żyję. Za 2700 zł nie bylibyœmy w stanie wynajšć z żonš mieszkania. Œrednio dwupokojowe mieszkanie w stolicy to jest 2500 zł. Chcielibyœmy dziecka, ale nas nie stać. Lekarze chcš być idealistami i całkowicie się oddać leczeniu pacjentów, ale ideałami rachunków nie opłacš.

Co dalej?

Formuła protestu głodowego się wyczerpała. Głodujšcy byli w coraz gorszym stanie.

Protest był rotacyjny.

Nie był. Ten, kto odpadał, nie wracał. Zdarzało się, że rezydenci mdleli, dostawali żółtaczki – to było już niebezpieczne. Naszym sukcesem, poza zjednoczeniem œrodowiska, nagłoœnieniem sprawy, jest to, że ustawa o 6 proc. w 2025 roku weszła w życie. Ministerstwo Finansów do końca nie chciało się zgodzić. Rozmawialiœmy z prezydentem Dudš rok temu i zdawał się rozumieć naszš trudnš sytuację. Po ostatniej Radzie Dialogu Społecznego nie mam złudzeń, że prezydent nie chce pomóc służbie zdrowia i idzie liniš partii.

Mówi pan jak polityk. To także zarzut rzšdzšcych...

Nie interesuje nas polityka, interesuje nas służba zdrowia. Rzšdzšcy starajš się upolitycznić nasz protest, a politycy opozycji podczepić pod niego. Prosiliœmy, żeby nie przychodzili protestować z lekarzami, bo mogš nam tylko zaszkodzić. Za rzšdów PO nie było lepiej. Również telewizja publiczna nie była fair – TVP manipulowała materiałami i danymi na temat strajku lekarzy rezydentów. Za kłamstwo na temat dr Pikulskiej nie stracił pracy nikt z decydentów w TVP.

Kolejne rozmowy z rzšdzšcymi mogš coœ zmienić?

Po rozmowie marszałka Senatu z rezydentami chciałem wyjeżdżać z kraju – to była rozmowa żałosna, pokazała nam, że poza populistycznymi hasłami rzšdzšcy nic nie majš dla pacjentów i personelu. Zdecydowałem jednak, że jeszcze raz zawalczę. Rok 2018 będzie rokiem walki o służbę zdrowia i pacjenta. My się nie poddamy. Społeczeństwo jest po naszej stronie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL