Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Służba zdrowia

Beata Szydło: Postulaty rezydentów "są słuszne" ale " jest potrzebny czas"

PAP/ Bartłomiej Zborowski
- Aby doszło do porozumienia dwie strony muszą chcieć kompromisu - powiedziała premier Beata Szydło, komentując w Polsat News spotkanie z protestującymi lekarzami rezydentami i wznowienie zawieszonej przez nich głodówki.

W środę premier spotkała się z protestującymi lekarzami w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". Po spotkaniu szefowa rządu poinformowała, że przedstawiła lekarzom rezydentom ofertę powołania wspólnego zespół z udziałem przedstawicieli ich środowiska, przedstawicieli środowisk innych zawodów medycznych i przedstawicieli rządu, który miałby czas na wypracowanie rozwiązań do 15 grudnia. Lekarze rezydenci mają czas do czwartku, by podjąć decyzję, czy będą pracować w zespole roboczym.

Rezydenci po spotkaniu z premier poinformowali o wznowieniu zawieszonej rano głodówki. Ich zdaniem negocjacje nie przyniosły bowiem przełomu.

- Ja ciągle pozostaję z nadzieją, że rezydenci jednak moją propozycję przyjmą, a moja propozycja polega na tym, żebyśmy wspólnie z nimi przygotowali takie rozwiązania, o które oni postulują, które są również w programie naszego rządu i część z nich jest już właściwie gotowa - powiedziała premier w Polsat News.

Beata Szydło zgodziła się z opinią, że rezydenci zarabiają za mało. - Te postulaty, które tam były przedstawiane, są słuszne - podkreśliła. - Tylko tyle, że my musimy wszyscy zrozumieć, że jest potrzebny czas. Jesteśmy dopiero w drugim roku rządzenia, przed nami jeszcze dwa kolejne lata. A żeby te zmiany były już całościowo ugruntowane, to powinny być jeszcze później przez kolejne lata realizowane. I wtedy będzie można powiedzieć, że wszystko zostało wypełnione - mówiła.

- Ja dzisiaj powiedziałam o tym młodym lekarzom, że jestem osobą odpowiedzialną. Ja mogłabym dzisiaj obiecać różne rzeczy. Mogłam się z nimi umówić na rzeczy, które pewnie fajnie by brzmiały i byłyby do przyjęcia. Ale byłoby to z mojej strony nieodpowiedzialne, dlatego że nie mogę dzisiaj zadeklarować rzeczy, które wiem, że nie są możliwe ze względów właśnie finansowych. Nie tylko dlatego, że nie ma pieniędzy w budżecie - zastrzegła, zaznaczając, że stan finansów państwa poprawił się za rządów PiS.

- My musimy zrealizować wszystkie projekty, te ambitne projekty społeczne, które wprowadziliśmy, a teraz przyszedł czas na służbę zdrowia - dodała.

Premier broniła ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. - Ja mogę powiedzieć tak, że minister zdrowia wykazał naprawdę bardzo dużo dobrej woli, spotykał się (...), przyjmował pewne propozycje, sam pewne propozycje składał, ale nie znajdowało to akceptacji - oceniła.

- Byłam pełna przekonania, że skoro dzisiaj siadamy razem do stołu, to właśnie po to, żeby szukać tego porozumienia. Ale być może potrzebny jest jeszcze dla tych młodych ludzi czas po to, żeby oni jednak zastanowili się nad naszymi ofertami i żeby je po prostu przyjęli. Jestem pełna nadziei, że tak będzie, bo nikomu ten protest nie służy - mówiła Beata Szydło w Polsat News.

Źródło: rp.pl/PAP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL