Sędziowie i sądy

Iustitia krytykuje propozycje z prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym

Adobe Stock
W prezydenckim projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym standardy dotyczące prawa sędziów do obrony są niższe niż stosowane wobec pozostałych obywateli - uważa Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.

W opublikowanej dziś opinii „Iustitia" skupia się  na  czterech zagadnieniach odmiennie obecnie uregulowanych. To rozbudowa postępowania dyscyplinarnego, wprowadzenie skargi nadzwyczajnej, zmiana struktury SN oraz wprowadzenie ławników.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że w uzasadnieniu projektu sędziowie zostali określeni jako osoby wykonujące zawód zaufania publicznego.

- Zredukowanie ustrojowej roli sędziów poprzez odebranie im statusu organów władzy państwowej, jako piastunów władzy sądowniczej, znajduje następnie rozwinięcie w przepisach szczegółowych - zaznacza „Iustitia" w swej opinii.

Dyscyplinarki bez prawa do obrony

Zdaniem Stowarzyszenia proponowane rozwiązania rozbudowują aparat ścigania przewinień dyscyplinarnych oraz podporządkowują prowadzenie postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom Ministrowi Sprawiedliwości. Zapewniają temu przedstawicielowi władzy wykonawczej znaczący wpływ na sądy dyscyplinarne poprzez przekazanie mu szerokich kompetencji w zakresie powoływania rzeczników dyscyplinarnych i sędziów sądów dyscyplinarnych oraz możliwości wpływania na każde postępowanie dyscyplinarne. Stowarzyszenie ocenia to jako sprzeczne z konstytucyjną zasadą równoważenia się władz.

Wynikające z projektu standardy dotyczące prawa sędziów do obrony są, zdaniem „Iustitii", niższe niż stosowane w postępowaniach sądowych wobec pozostałych obywateli. Chodzi m.in. o tryb przyspieszony dla rozpoznania wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziego ujętego na gorącym uczynku zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności

- Przyspieszony, specjalny tryb postępowania immunitetowego wymaga zakończenia go w ciągu 24 godzin. To termin zbyt krótki. Należy podzielić pogląd, że albo spowoduje to powierzchowność realizacji gwarancyjnej funkcji sądu immunitetowego, albo będzie sprzyjać „ostrożnościowemu" oddalaniu wniosków - twierdzi Stowarzyszenie.

Skarga nadzwyczajna

Wprowadzenie tej instytucji, która rozszerza już istniejące możliwości podważania stabilności prawomocnych orzeczeń, zdaniem „Iustitii" stanowić będzie bezpośrednie zagrożenie dla pewności i przewidywalności ochrony prawnej udzielanej przez sądy w Polsce. Nie polepszy wprost sytuacji obywateli, ponieważ wniesienie skargi zależne będzie od woli czynników publicznych, w tym o charakterze politycznym.

Stowarzyszenie krytycznie ocenia uzasadnienie wprowadzenia skargi nadzwyczajnej. Wedle projektodawcy ma ona uzupełnić lukę w obecnym systemie nadzwyczajnych środków zaskarżenia, gdyż jej podstawą będzie nie tylko rażące naruszenie prawa, ale także sprzeczność ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a ponadto – będzie ona mogła zostać wniesiona – inaczej niż skarga kasacyjna albo kasacja – także od prawomocnych orzeczeń, których wcześniej nie zaskarżono.

- Podejście to nie może być zaakceptowane z dwóch powodów. Po pierwsze, ogólnie przyjętym obecnie w demokratycznych krajach standardem jest to, że strona faktyczna sprawy badana jest w dwóch instancjach (a poza Polską czasami tylko w jednej instancji), podczas gdy trzecie podejście do sprawy obejmuje tylko kontrolę stosowania prawa. Jedynie wznowienie postępowania pozwala na powrót do faktów sprawy, gdy okazuje się, że wiedza stron i sądu o tych faktach była – z przyczyn niezawinionych – niekompletna.

Po drugie, wprowadzenie skargi nadzwyczajnej prowadziłoby do tego, że w każdej sprawie, w której możliwa jest skarga kasacyjna albo kasacja, jej rozpoznawanie mogłoby rozciągać się na cztery instancje, a w sprawie, w której skarga kasacyjna albo kasacja nie wchodzą w rachubę – na trzy instancje, przy czym w każdym z tych wypadków w trzech instancjach badane mogłyby być fakty. Taki system – niezależnie od innych wad – z założenia nie może prowadzić do tego, że wymiar sprawiedliwości stałby się szybszy i sprawniejszy. - wyjaśnia „Iustitia".

Nowa struktura SN

Zmiana struktury SN polegać ma na wprowadzeniu dwóch nowych izb: Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Nadzwyczajnej Kontroli i Spraw Publicznych, działających na szczególnych zasadach. Projektowane Izby tylko z nazwy będą częścią SN. Zamysłem projektodawcy jest powołanie dwóch „supersądów", które będą sprawowały kontrolę nad sądami powszechnymi oraz Sądem Najwyższym.

- Stowarzyszenie dopuszcza możliwość powołania Izby Dyscyplinarnej, jednakże pod warunkiem, iż nie będzie to izba specjalna, o charakterze autonomicznym, przeciwstawiana w strukturze SN pozostałym izbom. O składzie nowych izb będzie decydować prawdopodobnie wybrana na zupełnie nowych zasadach, z dominującą rolą polityków, Krajowa Rada Sądownictwa. Ich proponowane ukształtowanie jest nie do pogodzenia z art. 175 ust. 1 Konstytucji - piszą sędziowie.

Ławnicy w SN

Prezydencki projekt ustawy o SN przewiduje wprowadzenie do tego sądu ławników. Jednak, twierdzi „Iustitia", ławnicy to przede wszystkim „sędziowie faktu".

- O ile w sądach powszechnych mądrość życiowa i wiedza pozaprawna ławników bywa cennym wkładem, to specyfika działania SN, który jest "sądem prawa", nie daje już ławnikom takich możliwości - uważa Stowarzyszenie.

Wskazuje, że ławnik w SN, jako pełnoprawny członek składu orzekającego, stanie niejednokrotnie przed potrzebą dokonywania wykładni przepisów i odczytywania treści norm prawnych, co wymaga rozległej wiedzy prawniczej, której trudno oczekiwać od każdego absolwenta szkoły średniej.

- To samo dotyczy orzekania w sprawach dyscyplinarnych, w których przedmiotem oceny jest przewinienie dyscyplinarne polegające na rażącym i oczywistym naruszeniu przepisów prawa przy wydawaniu orzeczeń - dodają sędziowie z "Iustitii".

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL