Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Łukasz Piebiak o reformie sšdownictwa: To nie czystka, uzupełniamy wakaty

Łukasz Piebiak
tv.rp.pl
- Z przeglšdem kadr zdšżymy – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwoœci.

Rz: Szczecin, Warszawa, Przemyœl... Mamy pierwszych nowych prezesów sšdów powołanych na nowych zasadach i pierwsze odwołania wiceprezesów. Na forach sędziowskich rozpętała się burza. To już czystka?

Łukasz Piebiak: Nie. Żadna czystka. Tak naprawdę nie odwołaliœmy do tej pory żadnego z prezesów. Jesteœmy na etapie uzupełniania wakatów. A to oznacza, że obsadzamy stanowiska prezesów, które były wolne.

Kilku wiceprezesów straciło jednak funkcje...

To inna sprawa. Minister sprawiedliwoœci powołuje prezesa sšdu. A jeœli ten woli współpracować z kim innym niż dotychczasowi wiceprezesi – osobami, którym ufa i wierzy, że pomogš mu w zarzšdzaniu sšdem, to może oczekiwać, że minister mu to umożliwi. W takiej sytuacji zachodzi koniecznoœć odwołania „starych" wiceprezesów, by umożliwić prezesowi złożenie wniosku o powołanie trojga „nowych". Oczywiœcie można, jak to się niestety dzieje w niektórych mediach, snuć spiskowe teorie, tyle że sprawa jest banalnie prosta: prezes bierze odpowiedzialnoœć za sšd i jego działanie, a minister powinien mu dać do tego narzędzia.

Sędzia Maciej Stršczyński, wieloletni prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustita, został pierwszym prezesem wybranym na nowych zasadach. Przecież od lat raczej walczył z Ministerstwem Sprawiedliwoœci, niż chciał współpracować?

W sprawie powołań na funkcje prezesów czy wiceprezesów nie ma przypadków. Sędzia Stršczyński to człowiek wojujšcy o dobro wymiaru sprawiedliwoœci. My w resorcie też tak postrzegamy swojš rolę. Jest więc szansa na sukces, skoro mamy wspólny cel. Taki właœnie sprawdzony w różnych bojach wojownik jest predestynowany do tego, żeby w swoim œrodowisku mógł się wykazać, bioršc odpowiedzialnoœć za œredni co do wielkoœci, ale trudny okręg szczeciński. Skoro przez lata z sukcesem prowadził kilkutysięczne Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia to z dużo mniejszym okręgiem, w którym zna wszystko i wszystkich, sobie z pewnoœciš poradzi.

Skoro machina kadrowa ruszyła, to który sšd będzie następny?

Trudno powiedzieć. Sšd Apelacyjny w Gdańsku i Sšd Okręgowy w Rzeszowie majš wakaty.

A który prezes zostanie odwołany jako pierwszy?

To będzie decyzja ministra Ziobry. Mogę tylko powiedzieć, że najpierw obsadzamy wakujšce stanowiska. Na pełny przeglšd kadr ustawodawca dał nam pół roku. Zdšżymy.

Nowela ustawy – prawo o ustroju sšdów powszechnych weszła w życie 12 sierpnia. Pierwsze efekty widać dopiero po miesišcu. Dlaczego ministerstwo tak zwlekało ze sprawami personalnymi?

Duża częœć kadry była na urlopie. Stšd wrzesień jest oczywisty.

Œrodowisko sędziowskie jest bardzo ciekawe, co teraz szykuje dla nich Ministerstwo Sprawiedliwoœci.

Reformę. Zależy w dużej mierze od tego, co pokaże prezydent. Jeżeli chodzi o ustrój sšdów, to będziemy formułować konkretne propozycje, gdy zobaczymy, co się znajdzie w tych projektach.

To może wykorzystać teraz czas na ujawnienie projektów zmian procedur postępowania. Sędziowie na nie czekajš, zaległoœci też...

Projekt dużych zmian w procedurze cywilnej jest prawie gotowy, ale jest tak obszerny i ma tak nowatorskie rozwišzania (np. nadużycie prawa procesowego), że wcišż trwa analizowanie uwag z konsultacji wewnętrznych w Ministerstwie Sprawiedliwoœci. Mam nadzieję, że jeszcze we wrzeœniu projekt trafi do konsultacji zewnętrznych.

Nowela prawa o ustroju sšdów powszechnych wzbudzała ogromne emocje. O kadrach już rozmawialiœmy. A co z przepisami, które miały usprawnić pracę? Co z losowaniem?

Maszyna do losowania jest. 16 paŸdziernika chcemy zaprezentować, jak wyglšda i działa. Wtedy też ruszš testy w sšdach, a następnie wdrażanie ostatecznej wersji w całym kraju. Chcemy by 1 stycznia 2018 r. system ruszył we wszystkich polskich sšdach.

Ta nowela de facto weszła w życie a sędziowie nadal nie sš losowani. Prezesi pytajš więc, czy skoro dziœ przy wyborze korzystajš jedynie z listy sędziów, nie oznacza to łamania prawa. Konsekwencje niewłaœciwego wyłaniania składów mogš być przecież poważne...

Losowy przydział spraw teoretycznie obowišzuje od jakiegoœ czasu. Teraz też przecież przydział spraw powinien odbywać się losowo – tyle że bez pomocy narzędzi informatycznych. Bez tych narzędzi jednak system można doœć łatwo obejœć. Zresztš tak było m.in. w Warszawie. Takie manipulacje zwłaszcza po dłuższym czasie trudno wykryć, a jeszcze trudniej udowodnić celowe działanie i wycišgnšć konsekwencje personalne. Po wprowadzeniu systemu informatycznego wszystko stanie się dużo bardziej przejrzyste i nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, by obchodzić zasady.

Podobno to losowanie ma też wady...

To trochę wyolbrzymiana kwestia. W sšdach mamy trzy różne systemy informatyczne, jeden z nich w kilkuset bodajże wersjach. Nie należš ani do MS, ani do sšdów, ale do prywatnych przedsiębiorców. To uniemożliwiło uzupełnienie systemów jednolitš w skali całego kraju funkcjš losowego przydziału spraw. Aplikacja do losowego przydziału jest więc niezależna, co oznacza, że trzeba do niej wprowadzić dane dotyczšce sprawy. Nie jest jednak tak, że wprowadzać się będzie po raz drugi wszystkie dane w rodzaju imion, nazwisk, adresów i innych danych identyfikujšcych strony, ich pełnomocników i przedmiotu sprawy, ale wyłšcznie sygnaturę akt i rodzaj sprawy. Jeżeli uda się te dwa systemy (dotychczasowy i losujšcy) połšczyć, by nowy, losujšcy, pobierał dane z dotychczasowego, to dodatkowe obcišżenie sšdów będzie minimalne. Będziemy do tego zachęcać i sšdy, i producentów systemów i wspomożemy takie prace, ale nie możemy tego centralnie wprowadzić, bo to kwestia zwišzana z relacjš umownš sšd – dostawca oprogramowania.

—rozmawiała Agata Łukaszewicz

 

Zobacz inne teksty z dodatku Sšdy i prokuratura

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL