Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Sędziowie i sądy

Ustrój sądów powszechnych: w sobotę 12 sierpnia 2017 r. wchodzi w życie nowela ustawy

Fotolia.com
Już od soboty minister Zbigniew Ziobro może zacząć zmiany w blisko 400 sądach powszechnych.

– To koniec niezależności sądów i niezawisłości sędziów – tak nowelę prawa o ustroju sądów powszechnych, która wzmacnia pozycję ministra sprawiedliwości wobec sędziów, oceniają sami sędziowie. Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, zapowiedziała publicznie, że sędziowie będą się bacznie przyglądać poczynaniom ministra w najbliższych miesiącach. Powód? Nowela ustawy daje mu potężną władzę. Minister może wymieniać prezesów w sądach, wiceprezesów, a ci umieszczać swoich ludzi na niższych stanowiskach funkcyjnych, np. przewodniczących wydziałów. Od maja 2017 r. tylko od niego zależy, kto jest dyrektorem w sądzie – wymienił ich już ponad 45. Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, w rozmowie przyznał, że są dziś prezesi, którzy nie radzą sobie z zarządzaniem sądami. Oni na pewno zostaną wymienieni. Minister ma na to pół roku. Czekać jednak nie zamierza.

Sędziowie na nowelizacji usp nie zostawiają suchej nitki.

– Partiokracja okazała się silniejsza od społeczeństwa obywatelskiego. Eksperci, międzynarodowe instytucje, doświadczenia historyczne nie mają żadnego znaczenia, politycy świetnie opanowali umiejętność manipulowania opinią publiczną i sięgają po całą władzę dla siebie – tak o noweli mówi sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

– Minister dostaje nieograniczone prawo wymiany niewygodnych funkcyjnych. Nawet jeśli nie zdecyduje się na to zaraz po wejściu w życie noweli, to przecież będzie mógł to zrobić w każdej chwili. Czekamy na zmiany, które pomogą nam w pracy, ułatwią i przyspieszą orzekanie. To one powinny dominować. A tak nie jest. Nie możemy patrzeć, czy jest w nich coś dobrego, skoro istotą jest podporządkowanie sądów politykom – wtóruje mu poznański sędzia Bartłomiej Przymusiński.

Nowela prawa o ustroju sądów powszechnych jest jedną z trzech ustaw przyjętych przez parlament, o których zawetowanie pod koniec lipca prosili sędziowie i obywatele. Prezydent weta nie złożył i zmiany wchodzą w życie w sobotę 12 sierpnia.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl

Kadry: wymiana prezesów w sądach

Dymisja prezesów sądów będzie możliwa np. po stwierdzeniu szczególnie niskiej efektywności w pełnieniu nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych (to nowy powód). Do końca 2017 r. minister będzie mógł odwołać prezesa bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Może nawet wymienić wszystkich prezesów. Każdego roku prezesi będą też składać informację o swojej działalności i nieprawidłowościach. Prezesi ocenieni pozytywnie przez ministra będą otrzymywali wyższy dodatek – 150 proc. maksymalnej kwoty.

Do tej pory prezesów sądów okręgowych i apelacyjnych minister powoływał po zasięgnięciu opinii zgromadzenia sędziów danego sądu. Jeśli opinia była negatywna, minister mógł się odwołać do Krajowej Rady Sądownictwa. Jeśli i ona odrzuciła kandydaturę, musiał z niej zrezygnować. Z kolei prezesów sądów rejonowych wybierali właściwi prezesi sądów apelacyjnych.

Plusy

Szybka reakcja na nieprawidłowości. W drastycznych przypadkach, np. zatrzymania prezesa sądu czy postawienia mu zarzutów, nie trzeba żadnych opinii, by go odwołać.

Minusy

Niekontrolowana wymiana. Minister może dobierać prezesów uległych, a nie kompetentnych. Tak dobrany prezes może wyznaczyć wiceprezesa i przewodniczących wydziałów.

Przydział spraw: sędziów wylosuje komputer

Zasadą staje się losowy przydział spraw. Wszystko po to, by zapobiec manipulacji w przydzielaniu konkretnych spraw konkretnym sędziom. Będzie centralna aplikacja losująca.

System losowego przydzielania spraw zastąpi przewodniczących wydziałów w przydzielaniu spraw konkretnym sędziom (składom orzeczniczym).

Nadal jednak to przewodniczący będą przydzielać sprawę do odpowiedniego repertorium oraz nadawać jej symbol. Nie będą już natomiast wyznaczać sędziego referenta. System ten nie zastępuje repertoriów elektronicznych.

Po godzinach pracy sądów centralny komputer Ministerstwa Sprawiedliwości zajmie się każdym wydziałem w Polsce i dokona przydziału składu sędziowskiego do konkretnych spraw.

W wydziałach karnych będzie obowiązywała zasada, że jeśli w danym dniu do wydziału wpłynie więcej niż jedna sprawa, wpisze się je do repertorium w kolejności alfabetycznej nazwisk pierwszych oskarżonych.

Plusy

Koniec zarzutów o manipulowanie składami. Zwłaszcza w drugiej instancji ma chronić przed nadużyciami i dawać pewność, że sprawa nie została przydzielona sędziemu celowo wybranemu do danej sprawy.

Minusy

Losowanie może wywołać chaos. Niejasne kryteria pomijania sędziego w losowaniu, np. zwolnienie lekarskie czy przydzielenie wieloosobowego procesu.

Orzekanie: niezmienność składu

Wprowadzono zasadę niezmienności składu orzekającego. Raz wylosowany skład sądu nie powinien się zmieniać do zakończenia sprawy. Do tej pory w wielu sądach nowemu sędziemu w wydziale przydzielano sprawy już rozpoczęte przez innych – ze szkodą dla sprawności i profesjonalności postępowania.

Ustawa przewiduje możliwości odstępstwa od zasady niezmienności składu, ale są to przypadki ściśle określone, np. gdy sędzia zachoruje lub urodzi dziecko i korzysta z urlopu macierzyńskiego.

Każdy, kto ma lub będzie miał sprawę w sądzie, ma dostać gwarancję, że sędzia lub skład orzekający, który rozpoczął jego sprawę, a potem awansował, został przeniesiony do orzekania w innej miejscowości lub został delegowany do wyższej instancji, będzie miał obowiązek dokończyć sprawę w starym sądzie.

W postępowaniu karnym nie trzeba będzie procesu rozpoczynać od nowa – słuchać stron, świadków, biegłych, przeprowadzać na nowo dowodów.

Plusy

Pprzyspieszenie postępowania Teraz nowy sędzia, który przejmuje sprawę i ma ją prowadzić od nowa, musi się do niej przygotować. Potrzebuje na to czas, sprawa jest więc odraczana albo zawieszana. W grę wchodzą też ponowne przesłuchania stron i świadków. To się skończy. Sprawy nie będą przeciągane z powodu zmiany składu.

Minusy

brak

Ważenie spraw: koniec z niesprawiedliwą oceną

Specjalny elektroniczny system wzorowany na niemieckim „zważy" gatunkowo sprawy i żaden sędzia w Polsce nie będzie miał większego zakresu obowiązków niż jego kolega z wydziału czy sądu. Program komputerowy obejmie, powiedzmy, dziesięć kryteriów.

Przeanalizuje liczbę uczestników w sprawie; stan faktyczny; postępowanie dowodowe; problemy prawne, jakie się w sprawie pojawiają itd. Każde kryterium będzie punktowane, a więc i każda sprawa osiągnie pewną liczbę punktów. Kiedy przyjdzie do oceny obciążenia, prezes sądu czy przewodniczący wydziału będzie miał jasną i precyzyjną informację. Jeden sędzia ma na swoim koncie np. 30 pkt, bo załatwił dwie mało skomplikowane sprawy (po 15 pkt każda), a drugi ma punktów 200, mimo że orzekł w jednej sprawie, ale bardzo skomplikowanej i wieloosobowej.

W ten sposób można oceniać obciążenie pojedynczych sędziów i sądów.

Plusy

Próba wyrównania obciążenia sędziów. Od lat mówi się, że są w niektórych sądach sędziowie załatwiają miesięcznie tyle spraw, ile w innych rocznie. Elektroniczny system ma to wyeliminować.

Minusy

Niejasne kryteria ważenia spraw. Obciążenia nie da się rozłożyć równo, bo sędzia w miasteczku nie będzie miał tyle pracy co w stolicy. System tylko zmniejszydysproporcje.

Awanse: bez ocen okresowych i planowych wizytacji

Zniesienie zbędnych wizytacji planowych i ocen okresowych sędziów ma odbiurokratyzować sądy. Nastąpi likwidacja wizyt planowych, czyli zasady, że co jakiś czas robi się wizytację danej jednostki, niezależnie od tego, czy sąd radzi sobie dobrze czy źle i czy wpływają skargi na jego funkcjonowanie. Wizytacja teraz będzie wtedy, gdy w sądzie dzieje się coś złego. Tak samo jest z ocenami okresowymi sędziów – zupełnie zbędną papierologią. A sędziowie są i tak na bieżąco oceniani przez wyższe instancje. Znikną również indywidualne plany rozwoju zawodowego sędziów. Tworzone były właśnie na podstawie ocen i miały pomóc sędziom rozpoznać swoje słabe strony, a później nad nimi pracować. W efekcie nie mają realnego wpływu na proces podnoszenia kwalifikacji zawodowych sędziów, który odbywa się głównie poprzez uczestnictwo w szkoleniach.

Odzyskane zostaną też etaty do orzekania. Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że będzie ich 150.

Plusy

Mniej biurokracji, więcej sędziów do orzekania. Oceny zajmowały dużo czasu, były niewymierne, budziły kontrowersje i emocje u źle ocenionych. Sędziowie zamiast zajmować się orzekaniem, brali dodatki za funkcje wizytatora.

Minusy

Brak jednego z kryteriów ocennych przy awansie. Dobra ocena okresowa była wymierną przepustką do awansu, a więc i podwyżki.

Majątek: ujawnią, ile zarobią szkoląc aplikantów

Już nie tylko sędziowie, ale i dyrektorzy w sądach (choć nie są sędziami, tylko menedżerami) będą składać oświadczenia majątkowe. Powstał nawet specjalny wzór oświadczenia. Teraz znajdzie się w nich więcej informacji.

Sędziowie będą ujawniali nie tylko ruchomości o wartości powyżej 10 tys. zł, ale i dochody uzyskane ze źródeł innych niż związane z pełnieniem urzędu, jeśli ich łączna wartość przekroczy 10 tys. zł. Chodzi o kwoty, które zarobili na wykładach czy pisząc komentarze. Zmiana ma zapobiec sytuacjom, gdy dodatkowe dochody nie zostają ujęte w oświadczeniu majątkowym, bo zostały wydane przed jego złożeniem. To już kolejna zmiana, jaką w tym roku serwuje minister sprawiedliwości w kwestii jawności zarobków sędziów.

Od 6 stycznia 2017 r. obowiązuje jawność oświadczeń sędziów. A to oznacza, że informacje o ich majątku można znaleźć w internecie na stronie sądu, w którym orzekają. Już ta zmiana spotkała się ze sprzeciwem środowiska, kolejne również.

Plusy

Większa transparentność. Sędziowie nie powinni mieć nic do ukrycia.

Minusy

Naruszenie prawa do prywatności i zagrożenie bezpieczeństwa. Do stycznia 2017 r. oświadczenia nie były upubliczniane w sieci. Sędziowie obok PIT składali oświadczenia na ręce prezesa sądu apelacyjnego. On je weryfikował i kopie odsyłał do urzędu skarbowego. Ten mógł je porównać z PIT.

Kariera: ekspresowy awans z prokuratury

Nowelizacja przewiduje nowy ekspresowy tryb powoływania na stanowisko sędziego sądu apelacyjnego z pominięciem sądu okręgowego. Może nim zostać m.in. prokurator czy sędzia z rejonu z dziesięcioletnim stażem w orzekaniu lub prowadzeniu czynności.

Tak jest już od lat podczas ubiegania się o urząd sędziego Sądu Najwyższego. Patrząc na konsekwencje tej zmiany, całkiem realne staje się więc, że np. prokurator z rejonu najpierw szybko zostanie sędzią sądu apelacyjnego, a potem i jego prezesem (w tej sprawie też decyduje minister sprawiedliwości).

O urząd sędziego sądu apelacyjnego mogą się też ubiegać adwokaci, radcowie, notariusze, którzy przez dziesięć lat wykonywali swoje zawody prawnicze. Ekspresowy tryb dotyczy też prezesa, wiceprezesa, radcy Prokuratorii Generalnej z dziesięcioletnim stażem. MS twierdzi, że nie ma zagrożenia dla jakości orzecznictwa. W SA orzeka się kolegialnie w trzyosobowych składach, więc nowy sędzia będzie najczęściej orzekał w towarzystwie doświadczonych kolegów.

Plusy

Szansa dla najlepszych. Są wybitni sędziowie orzekający w sądach rejonowych, którzy nie mają szansy na awans do wyższej instancji z powodu miejsca zamieszkania.

Minusy

Bez doświadczenia w okręgu sędzia z rejonu może sobie nie poradzić z trudnymi sprawami. Odbije się to na bezpieczeństwie prawnym obywateli oraz jakości orzecznictwa.

Zdrowie: niepewny dożywotni stan spoczynku

Wprowadza się nową instytucję – urlop rehabilitacyjny sędziego. Chodzi o nowe zasady korzystania z L4, czyli zwolnienia od konieczności wykonywania obowiązków służbowych po sześciu miesiącach po chorobie, i zasady korzystania z urlopu dla poratowania zdrowia. Sędziowie dostają możliwość korzystania z dalszych 12 miesięcy zwolnienia w trybie urlopu rehabilitacyjnego. Warunek jest jeden. Ich stan zdrowia nie daje podstaw do stwierdzenia trwałej niezdolności do służby. Do tej pory sędziowie, bez uzyskania orzeczenia o takiej niezdolności, mogli przechodzić w stan spoczynku i korzystać z uposażenia nawet po odzyskaniu zdrowia. Instytucja urlopu rehabilitacyjnego, w toku którego sędzia będzie podlegał obligatoryjnym badaniom, a także obowiązek poddawania się im po zakończeniu urlopu i w toku korzystania ze stanu spoczynku mają pozwolić uniknąć takich sytuacji. Na urlopie sędzia będzie otrzymywał 75 proc. wynagrodzenia.

Plusy

Szansa na powrót do orzekania sędziego nawet po ciężkiej, długotrwałej chorobie czy wypadku. W ten sposób można ograniczyć uciekanie w stan spoczynku młodych sędziów.

Minusy

Częste obowiązkowe badania mogą być uciążliwe. Sędziowie odebrali też nową instytucję jako brak zaufania – nikt zdrowy nie korzysta z długich L4.

Delegacje: od spraw sądowych do zagranicznych

Delegacje sędziów do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Kancelarii Prezydenta mogą oznaczać zmniejszenie liczby sędziów orzekających. Grozi to dalszym wydłużeniem terminów rozpatrywania spraw i przewlekłością postępowań sądowych. Powód umożliwienia delegacji do MSZ? Sędziowie mają zapewnić wsparcie w szczególności w sprawach międzynarodowych dotyczących zagadnień tworzenia, wykładni i stosowania prawa. Co do zasady tryb i sposób delegacji będą takie same jak przewidziane dla delegacji sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości. Z tym że delegacja będzie się odbywała na wniosek prezydenta albo ministra spraw zagranicznych. Sędzia może objąć każde stanowisko urzędnicze z wyłączeniem dyrektora generalnego urzędu.

Delegacja ma być formą wyróżnienia dla najlepszych sędziów. Delegowany dostaje sędziowską pensję oraz dodatek za długoletnią pracę oraz dodatek funkcyjny.

Plusy

Profesjonalna obsługa prawna w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Chodzi głównie o wykładnię oraz stosowanie przepisów prawa krajowego i międzynarodowego.

Minusy

Odsunięcie sędziów od orzekania na rzecz pracy urzędniczej. Blisko 150 sędziów już dziś nie orzeka, tylko pracuje w MS, a w sądach rosną zaległości.

Emerytura: wcześniej w stan spoczynku

Zrównanie wieku emerytalnego sędziów z systemem powszechnym to jedyny przepis noweli, który zacznie obowiązywać później – nie od 12 sierpnia, ale do 1 października 2017 r.

To umożliwi przejście w stan spoczynku kobietom-sędziom w wieku 60 lat, czyli odpowiadającemu powszechnemu wiekowi emerytalnemu kobiet.

Sędzia, który osiągnie wiek emerytalny, ale zechce pozostać na stanowisku, będzie musiał poinformować o tym szefa resortu nie później niż sześć miesięcy i nie wcześniej niż 12 miesięcy przed osiągnięciem 65 lat dla mężczyzn albo 60 lat dla kobiet. Dalsze losy zawodowe sędziego w wieku emerytalnym pozostaną więc całkowicie w rękach ministra.

Do 1 października 2017 r. sędzia, który po wejściu w wiek emerytalny chce kontynuować karierę zawodową, musi jedynie poinformować ministra sprawiedliwości o swoich planach oraz przedstawić zaświadczenie potwierdzające dobry stan zdrowia.

Plusy

Szybsza emerytura i równe prawa dla sędziów: kobiet i mężczyzn. O zrównanie kobiet sędziów z kobietami w systemie powszechnym upominały się stowarzyszenia i związki zawodowe.

Minusy

Minister sprawiedliwości może wybierać sędziów, którym udzieli zgody. Stan zdrowia może nie mieć z jego decyzją nic wspólnego.

Punkty kontaktowe: ułatwią współpracę międzynarodową

Powstaną punkty kontaktowe w sądach, aby współpraca sądowa w sprawach z elementem zagranicznym nabrała tempa. W okręgu sądowym działać będzie koordynator do spraw współpracy międzynarodowej i praw człowieka w sprawach karnych. Czym się zajmie? Ma udzielać sędziom, asesorom sądowym, referendarzom sądowym i asystentom sędziów na ich wniosek informacji: o zasadach i trybie uzyskania informacji o prawie i praktyce państwa obcego; z zakresu techniki pracy oraz wykonywania czynności administracji sądowej istotnych dla prawidłowego przygotowania wniosku o pomoc prawną, europejskiego nakazu aresztowania oraz innych orzeczeń podlegających wzajemnemu uznawaniu. Na tym nie koniec. To właśnie on poinformuje prezesa właściwego sądu lub przewodniczącego właściwego wydziału o celowości zorganizowania narady sędziów, asesorów i referendarzy w celu przedstawienia zagadnień prawnych budzących wątpliwości oraz zagadnień, w których orzecznictwo jest niejednolite.

Plusy

Szybsza współpraca międzynarodowa. Dziś, kiedy przestępczość nie zna granic, a europejski nakaz aresztowania staje się coraz popularniejszy, szybka wymiana informacji jest niezbędna.

Minusy

Brak.

Szkolenia: prezes musi o nich wiedzieć

Nie jest tajemnicą, że sędziowie coraz częściej i chętniej korzystają ze szkoleń. Obowiązek samodoskonalenia nakłada na nich prawo o ustroju sądów powszechnych. Teraz pojawiają się nowe zasady. Sędzia, o ile to możliwe, najpóźniej na trzy dni przed rozpoczęciem szkolenia lub innej formy doskonalenia zawodowego zawiadamia prezesa właściwego sądu, jeżeli będzie przebywał dłużej niż dzień poza miejscowością będącą siedzibą sądu, w którym pełni służbę.

Prezes sądu rejonowego zawiadamia o tym prezesa przełożonego sądu okręgowego, prezes sądu okręgowego z kolei prezesa przełożonego sądu apelacyjnego, a prezes sądu apelacyjnego samego ministra sprawiedliwości.

Wkrótce pojawić się ma też obowiązkowe trzymiesięczne szkolenie z metodyki pracy sędziego przy objęciu pierwszego stanowiska sędziowskiego. Będą w nim musieli uczestniczyć również sędziowie, którzy ukończyli aplikację sędziowską.

Plusy

Profesjonalny sędzia, mniej uchylonych wyroków. W czasach, kiedy prawo zmienia się tak często, obowiązek szkolenia jest całkowicie uzasadniony. Prezes sądu, który odpowiada za jego sprawne funkcjonowanie, powinien wiedzieć o dłuższym szkoleniu sędziego i jego nieobecności w pracy.

Minusy

Brak.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL