Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Bezprecedensowy krok Komisji Europejskiej ws. zmian ustawy o ustroju sšdów powszechnych

Fotolia.com
Decyzja, by wszczšć przeciwko Polsce postępowanie w zwišzku ze zmianš ustawy o ustroju sšdów powszechnych, ma charakter precedensowy. Jeœli Komisji uda się przekonać unijny Trybunał, by zajšł się sprawš, jego wyrok może być jednym z ważniejszych w historii UE – piszš eksperci.

W komunikacie prasowym z 26 lipca br. Komisja Europejska poinformowała o przyjęciu w stosunku do Polski trzeciego już zalecenia w sprawie praworzšdnoœci. Tym razem skupiła się na zmianach w sšdownictwie. Nowe zalecenie różni się od poprzednich m.in. tym, iż Komisja wyznaczyła Polsce „czerwonš linię". Jest gotowa wszczšć w trybie natychmiastowym procedurę przewidzianš w art. 7 ust. 1 traktatu o UE (dalej: TUE), zwanš potocznie opcjš atomowš.

W tej procedurze rola Komisji kończy się jednak na złożeniu wniosku. Procesu oceny praworzšdnoœci dokonujš państwa członkowskie. Nawet jeœli Komisja złoży wniosek, stwierdzenie „istnienia wyraŸnego ryzyka poważnego naruszenia" przez Polskę praworzšdnoœci będzie wymagało uzyskania poparcia 22 państw, a stwierdzenie „poważnego i stałego naruszenia" – poparcia wszystkich. Viktor Orbán już zapowiedział, że Węgry będš głosowały przeciwko. Jednoczeœnie wiceprzewodniczšcy Komisji Frans Timmermans w trakcie konferencji 26 lipca wykluczył możliwoœć łšcznego prowadzenia postępowania przeciwko Polsce i Węgrom, co uniemożliwiałoby obu państwom głosowanie. Dlatego nałożenie sankcji w tej procedurze jest mało prawdopodobne.

Znaczenia nabiera więc zapowiedŸ Komisji wszczęcia przeciwko Polsce postępowania w trybie art. 258 traktatu o funkcjonowaniu UE (dalej: TFUE). Komisja poinformowała „o przygotowaniu się do wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowišzaniom państwa członkowskiego w zwišzku z możliwym naruszeniem prawa Unii" z uwagi na zmianę ustawy – Prawo o ustroju sšdów powszechnych. Niezwłocznie po opublikowaniu ustawy wystosowała wezwanie do usunięcia uchybienia i dała rzšdowi polskiemu miesišc na ustosunkowanie się do zarzutów. Dotyczš one przejœcia sędziów w stan spoczynku oraz powoływania i odwoływania prezesów sšdów. Bezowocny upływ wyznaczonego terminu będzie skutkował wydaniem tzw. uzasadnionej opinii, a następnie wniesieniem skargi do Trybunału Sprawiedliwoœci UE. Jeœli Trybunał przyjmie sprawę do rozpoznania, rozstrzygnie sprawę w sposób wišżšcy, a niewykonanie wyroku będzie mogło skutkować wysokš karš pieniężnš dla Polski. Z perspektywy egzekwowania prawa UE procedura z art. 258 TFUE jest nieporównywalnie skuteczniejsza od „politycznej" procedury z art. 7 TUE.

Droga węgierska?

Pierwszy zarzut Komisji z art. 258 TFUE dotyczy dyskryminacji ze względu na płeć z powodu wprowadzenia odmiennego wieku przejœcia sędziów w stan spoczynku: dla kobiet 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat. Zdaniem Komisji to sprzeczne z art. 157 TFUE oraz dyrektywš 2006/54 w sprawie równoœci płci w dziedzinie zatrudnienia i pracy. Nie ma wštpliwoœci, że przedmiot sprawy wchodzi w zakres zastosowania prawa unijnego i że Trybunał może tę sprawę rozstrzygnšć, mimo że organizacja pracy sędziów należy do kompetencji wyłšcznej państw członkowskich.

Trudno prognozować merytoryczne rozstrzygnięcie. Warto jednak wskazać, że Trybunał zajmował się już obniżeniem wieku emerytalnego sędziów w kontekœcie dyskryminacji z uwagi na wiek – w sprawie Węgier. Pięć lat temu uznał, że naruszyły prawo unijne. W sprawie zastosowano tryb przyœpieszony, wyrok zapadł szybko (po szeœciu miesišcach; normalnie zajmuje to ok. dwóch lat).

Krok w nieznane

Drugi wskazany przez Komisję zarzut dotyczy kompetencji ministra do powoływania i odwoływania prezesów sšdów oraz do wyrażania zgody na dalsze zajmowanie stanowiska w przypadku osišgnięcia wieku stanu spoczynku. Zdaniem Komisji regulacja ta podważa niezależnoœć polskich sšdów niezgodnie z art. 19 ust. 1 TUE w zwišzku z art. 47 karty praw podstawowych UE. Państwa członkowskie ustanawiajš œrodki zaskarżenia niezbędne do zapewnienia skutecznej ochrony sšdowej w dziedzinach objętych prawem Unii – tak, by każdy, kogo gwarantowane przez nie prawa i wolnoœci zostały naruszone, mógł skorzystać ze œrodka prawnego i dostępu do bezstronnego sšdu. Taka kombinacja przepisów została powołana przez Komisję przeciwko państwu członkowskiemu po raz pierwszy. Gdyby udało się jej przekonać Trybunał do rozpoznania skargi, mógłby to być jeden z ważniejszych wyroków w historii UE.

Aby tak się stało, Komisja musi wykazać, że przedmiot sprawy wchodzi w zakres zastosowania prawa unijnego. Tymczasem organizacja wymiaru sprawiedliwoœci, w tym m.in. regulacja stanu spoczynku sędziów czy obsadzania stanowisk w sšdach, jest wyłšcznš kompetencjš państw członkowskich. Inaczej niż w sprawie dyskryminacji z uwagi na płeć albo wiek UE nie ma wprost możliwoœci regulowania tej kwestii. Nie oznacza to jednak, że prawo unijne do tej sfery kompetencji nie ma zastosowania. Trybunał od dawna stosuje argumentację zwišzanš z koniecznoœciš wykonywania przez państwa członkowskie kompetencji wyłšcznych w sposób, który nie będzie osłabiał skutecznoœci unijnych regulacji. Wystarczy wspomnieć orzeczenia w sprawach dotyczšcych kompetencji wyłšcznych państw, takich jak np. pisownia imion i nazwisk osób fizycznych (sprawa Runevič-Vardyn). Okolicznoœć, że organizacja wymiaru sprawiedliwoœci jest kompetencjš wyłšcznš państwa członkowskiego, nie oznacza więc, że Trybunał nie może o niej orzekać.

Komisja uzasadnia zakres zastosowania prawa unijnego na podstawie art. 19 ust. 1 TUE i art. 47 Karty. Wydaje się, że rozumuje w następujšcy sposób: zasada praworzšdnoœci (art. 2 TUE) wymaga, aby władza publiczna w państwach członkowskich działała pod kontrolš sšdów, które gwarantujš skutecznš ochronę sšdowš (art. 19 ust. 1 TUE) podmiotom czerpišcym uprawnienia albo podlegajšcym obowišzkom wynikajšcym z prawa UE. Skuteczna ochrona sšdowa jest zaœ wymagana niemal w każdym aspekcie prawa unijnego, w tym w ramach współpracy sšdowej w sprawach cywilnych i karnych oraz w ramach rynku wewnętrznego. Należyty standard ochrony sšdowej jest też podstawš wzajemnego zaufania do siebie systemów prawnych państw członkowskich.

Wskazana argumentacja pozwala na uruchomienie art. 47 karty. Może on mieć zastosowanie wyłšcznie wtedy, gdy zastosowanie znajdzie art. 19 ust. 1 TUE. Wymóg poszanowania praw podstawowych zawartych w karcie (w tym przypadku do skutecznego œrodka prawnego i dostępu do bezstronnego sšdu) dotyczy sytuacji, w której państwa członkowskie „stosujš prawo Unii". By zastosować kartę, konieczne jest istnienie innego elementu unijnego w sprawie – stšd obecnoœć w argumentacji Komisji art. 19 ust. 1 TUE.

Standardem skutecznej ochrony sšdowej w zwišzku z art. 47 Karty jest udzielenie ochrony przez niezależny, niezawisły i bezstronny sšd. Ochrona nie może być skuteczna, jeżeli sšd, który jej dokonuje, nie jest niezależny. Z orzecznictwa Trybunału wynika, że pojęcie niezależnoœci obejmuje ochronę sšdów przed ingerencjš i naciskami zewnętrznymi mogšcymi zagrozić niezależnoœci osšdu rozpatrywanych sporów. Niezbędna niezależnoœć od tego rodzaju czynników zewnętrznych wymaga okreœlonych gwarancji osobistych dla sędziów, takich jak np. nieusuwalnoœć. Jednoczeœnie gwarancje niezawisłoœci i bezstronnoœci wymagajš istnienia zasad, w szczególnoœci co do składu organu, mianowania, okresu trwania kadencji oraz powodów wyłšczenia i odwołania jego członków, pozwalajšcych wykluczyć wszelkš uzasadnionš wštpliwoœć co do niezależnoœci tego organu od czynników zewnętrznych.

W kontekœcie polskim istotne może się okazać orzeczenie w sprawie Komisja przeciwko Węgrom (C-288/12). W tym wyroku Trybunał stwierdził, że Węgry naruszyły przepisy dyrektywy w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych, ponieważ skróciły kadencję organu nadzorczego ochrony danych osobowych. Tym samym naruszyły jego niezależnoœć. Z tej sprawy wynika, że samo tylko zagrożenie możliwoœciš wpływu politycznego organów państwa na decyzje organu, który ma być niezależny, wystarcza, aby uznać, że naruszony został wymóg niezależnoœci. Komisja będzie chciała, aby w ten sam sposób zakwalifikować wpływ ministra na powoływanie i odwoływanie prezesów sšdów. Może twierdzić, że zagrożenie możliwoœci politycznego wpływu na sšdy podważa ich niezależnoœć, przez co nie jest spełniony wymóg skutecznej ochrony sšdowej w dziedzinach objętych prawem UE. Sprawa przeciwko Polsce byłaby jednak pierwszš, w której Komisja musiałaby wykazać, że do naruszenia standardu niezależnego sšdu doszło z uwagi na regulację ustawowš stwarzajšcš tak ogólne zagrożenie dla niezależnoœci sšdów.

Przez pierwszych szeœć miesięcy obowišzywania ustawa daje ministrowi możliwoœć odwoływania i powoływania prezesów sšdów praktycznie bez stosowania jakichkolwiek kryteriów. Powstaje pytanie, czy Komisja zdecyduje się złożyć do Trybunału wniosek o zastosowanie œrodków tymczasowych, jak uczyniła to w sprawie dotyczšcej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Naszym zdaniem, z perspektywy skutecznoœci ewentualnej akcji Komisji, wydaje się to konieczne. Inaczej skutki mogš być podobne jak w przypadku Węgier, gdzie zwycięstwo Komisji przed TS w sprawie dotyczšcej obniżenia wieku emerytalnego sędziów nie przeszkodziło w realizacji politycznego celu, tj. pozbyciu się okreœlonych sędziów z systemu sšdowego.

Autorzy sš adiunktami w Katedrze Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL