Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Krytyka projektu PiS o SN na poselskim wysłuchaniu w Sejmie

Pierwsza prezes Sšdu Najwyższego Małgorzat Gersdorf (C), były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński (2P), przewodniczšcy Krajowej Rady Sšdownictwa Dariusz Zawistowski (P) i były pierwszy prezes Sšdu Najwyższego Adam Strzembosz (L), podczas wysłuchania poselskiego ws. ustawy o Sšdzie Najwyższym.
PAP/Radek Pietruszka
Projekt PiS o SN jest niekonstytucyjny i prowadzi do zmiany ustroju państwa - uważa I prezes SN Małgorzata Gersdorf. Po 1989 r. SN gruntownie oczyszczono - mówi b. I prezes SN Adam Strzembosz. W poniedziałek w Sejmie odbyło się, zorganizowane przez PO, "poselskie wysłuchanie" ws. projektu.

Projekt PiS o SN jest "oczywiœcie niekonstytucyjny" - mówił tam b. prezes TK prof. Andrzej Rzepliński.

Projekt został "wrzucony" do Sejmu w trybie niedopuszczalnym, bez żadnych konsultacji - powiedział na poczštek spotkania Borys Budka (PO).

Rzepliński mówił, że czuje się "jak w swoistym +matrixie+". Dodał, że "w kampanii wyborczej nikt nie mówił że +zniszczymy sšdownictwo, że nie będzie trójpodziału władzy+". "Trzeba było mówić, wtedy byłaby również taka zdolnoœć moralna, by takie ustawy wprowadzać" - podkreœlił.

Projekt o SN nazwał "podrzutkiem ustawodawczym", podkreœlajšc że pojawienie się go na stronach Sejmu póŸnym wieczorem kompromituje Polskę. Prosił posłów PiS, by wycofali swoje podpisy pod nim.

B. prezes TK podkreœlał, że kadencji I prezesa SN nie można skrócić; inaczej można będzie przerywać kadencje każdego organu. "Panie prezydencie, niech pan nie robi tego Polsce" – dodał, apelujšc do Andrzeja Dudy, by "wzišł aktywny udział" w pracach parlamentarnych przez swoich prawników. Wyrażał też nadzieję, że prezydent zawetuje ustawy o KRS i usp.

"I prezesa SN można będzie powołać dopiero wtedy, kiedy minister sprawiedliwoœci powoła ostatniego sędziego SN. Nie ma żadnych terminów, w ramach których minister sprawiedliwoœci musi tę procedurę zakończyć. Poza tym ustawa nie stanowi żadnych przeszkód do tego, żeby za trzy miesišce, za rok, liczbę sędziów SN, w poszczególnych izbach, dowolnie, arbitralnie zmieniać" - mówił.

Zdaniem Rzeplińskiego, "dziœ stoimy w obliczu domykania systemu". Według niego, TK został sprowadzony do roli "prywatnej rady konstytucyjnej, która ma za zadanie uznać niewygodny przepis za niekonstytucyjny, a wygodny - za konstytucyjny". Wyraził przypuszczenie, że będzie jeszcze jedna ustawa, która – jak się wyraził – "odda pełnię władzy w ręce jednej osoby".

Strzembosz wskazywał, że po 1989 r. SN został gruntownie zreformowany i nie trafił do niego w niedemokratyczny sposób ani jeden sędzia. Dodał, że wymiana sędziów w SN "nastšpiła w niemal 100 proc.". "Ci, którzy pozostali, jeszcze sš, sš chwałš polskiego sšdownictwa" – oœwiadczył.

Pytany przez media, czy liczy na weto ws. KRS i usp, Strzembosz mówił, że "prezydent jest dobrym prawnikiem, zrobił doktorat w wyœmienitym uniwersytecie; o tym co znaczy złamanie podstawowej zasady trójpodziału władz, wie doskonale". "Każdy prezydent chce przejœć do historii jako ten, który zasłużył się dla narodu, dla państwa. Jeœli te ustawy by podpisał, zacišżyłoby to na jego obrazie w historii Polski w sposób bardzo poważny" – powiedział.

Strzembosz ocenił, że cele tych projektów PiS sš wyłšcznie polityczne, a w pierwszej kolejnoœci "zapłacš ci sędziowie", których orzeczenia nie byłyby takie, jak oczekiwaliby rzšdzšcy.

Gersdorf - która zaznaczała, że nie chce się wypowiadać w kwestiach politycznych - wskazywała, że propozycja PiS likwiduje możliwoœć rozstrzygania przez SN skarg kasacyjnych i kasacji. "To pomniejsza uprawnienia obywateli do występowania z takimi skargami" - oceniła I prezes SN. "Czyli powracamy do rewizji nadzwyczajnych z lat realnego socjalizmu" - dodała.

"Takiego SN, jaki jest proponowany w tej ustawie, nie ma w konstytucji - złożonego z trzech izb, (w tym) jednej dyscyplinarnej, szeroko opisanej, która będzie stanowiła bicz na wszystkich sędziów i wszystkie zawody prawnicze" - podkreœlała. Według niej, projektowana Izba Dyscyplinarna SN będzie "państwem w państwie". "Ma własnš kancelarię, składa sprawozdania nie wiadomo komu - +właœciwemu organowi+ i zajmuje się dyscyplinowaniem sędziów Sšdu Najwyższego i innych zawodów prawniczych, a wynagrodzenie tych sędziów, zasiadajšcych w tej Izbie, jest podwyższone o 40 proc. To jest symptomatyczne, że podwyższa się wynagrodzenia dla osób, które majš być spolegliwe" - dodała.

Odniosła się ponadto do argumentów PiS o potrzebie "oczyszczenia" SN. "Po pierwsze biologia oczyœciła wszystkich nas, trzeba spojrzeć na PESEL-e, po drugie to jest pokrętne twierdzenie, że naszymi nauczycielami były osoby urodzone i funkcjonujšce w PRL, wobec tego my jesteœmy nosicielami tych idei. Gdyby tak było, całe moje pokolenie nie byłoby w Solidarnoœci" - mówiła Gersdorf. "I bardzo dobrze pan Kaczyński o tym wie, że miał różnych nauczycieli, a jego główny promotor pracy doktorskiej był bardzo powišzany z komunistycznš władzš" - dodała.

Szef KRS Dariusz Zawistowski mówił, że nie ma "takiego umocowania w konstytucji" aby to minister sprawiedliwoœci decydował, kto pozostanie w SN. Dodał, że zgodnie z konstytucjš, to prezydent powołuje sędziów na wniosek KRS. Przypomniał, że uzasadnieniem projektu jest chęć "poprawienia sprawnoœci SN". "To oczywista nieprawda" - ocenił. "Realne jest zagrożenie, że SN właœciwie nie będzie rozstrzygał skarg kasacyjnych" - dodał. "Kto będzie rozstrzygał sprawy wyznaczone na wrzesień" – pytał też szef KRS.

Sędzia Krzysztof Markiewicz, szef Stowarzyszenie Sędziów Iustitia - nawišzujšc do zapowiedzi MS powołania tzw. sšdów kasacyjnych - zwracał uwagę, że będzie wtedy potrzebny ponowny proces nominacyjny sędziów. "Prezydent może ich powołać, ale nie musi" - dodał. Podkreœlił, że nie ma drogi odwoławczej od takiej decyzji - a jedynie skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Elementem niezależnego sšdownictwa sš niezależni pełnomocnicy; ten system uniemożliwi dochodzenie sprawiedliwoœci każdemu - podkreœlał Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. "Projekt ustawy o SN to podróż w przeszłoœć; będziemy przed 1989 r." - oœwiadczył prezes Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Jacek Trela. Przypomniał, że po noweli o usp minister będzie mógł odwołać każdego prezesa sšdu. "Odwoła tych, którzy sš niewygodni, a powoła odpowiednich z punktu widzenia rzšdzšcych" - dodał Trela.

Poseł PSL Marek Sawicki przypominał, że zbierane sš podpisy pod pismem do prezydenta, by zawetował nowele o KRS i usp. Według posła, prezydencki podpis pod nimi może dać "przyzwolenie na dokończenie procesu likwidacji trójpodziału władzy".

Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że posłowie "N" rozważajš, czy ws. projektu o SN nie doszło do przestępstwa poœwiadczenia nieprawdy przez posłów PiS, którzy – jak to ujęła - "twierdzš, że sš autorami projektu". Według niej, zmiany powstały w rzeczywistoœci w Ministerstwie Sprawiedliwoœci.

Także Rzepliński apelował do posłów PiS, by "ustalili dla obywateli", kto jest autorem projektu. "Nie chodzi o karanie tych ludzi, ale cała procedura tworzenia prawa musi być w stu procentach transparentna" - zaznaczył.

W dyskusji podkreœlano, że projekt prowadzi do tego, że minister sprawiedliwoœci będzie mógł faktycznie być rzecznikiem dyscyplinarnym wobec sędziów SN. Pytano też, co będzie, jeżeli Trybunał Sprawiedliwoœci UE zakwestionuje w przyszłoœci reformy sšdownictwa i co się wtedy stanie z wydanymi w tym czasie wyrokami.

W œrodę wieczorem na stronach Sejmu opublikowano poselski projekt PiS nowej ustawy o SN. Przewiduje on m. in. utworzenie trzech nowych izb SN, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwia przeniesienie obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Projekt zakłada, że "z dniem następujšcym po dniu wejœcia w życie niniejszej ustawy sędziowie SN, powołani na podstawie przepisów dotychczasowych, przechodzš w stan spoczynku, z wyjštkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwoœci".

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL