Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Sędziowie i sądy

PiS może wymienić wszystkich sędziów SN

PAP, Marcin Obara
PiS może wymienić wszystkich sędziów SN. O tym, kto zostanie, zdecyduje Zbigniew Ziobro.

To może być kolejny legislacyjny blitzkrieg w wykonaniu PiS. W środę, kilka godzin po tym, gdy przy bojkocie opozycji uchwalono zmiany w KRS i ustawie sędziowskiej, do laski marszałkowskiej wpłynął kolejny poselski projekt, tym razem zmian w Sądzie Najwyższym. Zakłada radykalny reset w tym najważniejszym sądzie.

Już dzień po wejściu przepisów w życie sędziowie SN mają przejść w stan spoczynku, z wyjątkiem tych, których zatrzyma minister sprawiedliwości.

By zapewnić funkcjonowanie SN, przewidziano, że gdyby pierwsza prezes SN (Małgorzata Gersdorf) przeszła na sędziowską emeryturę, to jej obowiązki do czasu powołania nowego pierwszego prezesa będzie pełnił sędzia wskazany przez Zbigniewa Ziobrę.

Minister sprawiedliwości przedstawi też Krajowej Radzie Sądownictwa po jednym kandydacie na każde zwolnione stanowisko. Będzie to inny nabór niż obecnie, gdyż bez opiniowania kandydatur przez środowiska sędziowskie. Nowych sędziów będzie powoływał oczywiście prezydent.

Wielu prawników, nie mówiąc o politykach opozycji, wieszczy koniec trójpodziału władz.

– Radykalna zmiana składu personalnego Sądu Najwyższego narusza konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów – komentuje prof. Piotr Kardas, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Zmiany zakładają też wzmocnienie roli prezydenta przy powoływaniu pierwszego prezesa SN. Prezydent będzie wybierał spośród trzech kandydatów wskazanych przez sędziów SN, a nie dwóch, jak obecnie.

Projekt przewiduje też zmiany organizacyjne. Zamiast trzech izb: Cywilnej, Karnej i Pracy, ma powstać jedna: Prawa Prywatnego, ale najważniejsza zmiana to nowa, autonomiczna Izba Dyscyplinarna, która ma rozpatrywać sprawy dyscyplinarne sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców, notariuszy i komorników. Szybciej też ma rozpatrywać wnioski o uchylenie immunitetów sędziowskich.

– Sąd Najwyższy staje się sądem przy ministrze sprawiedliwości. Chodzi moim zdaniem o zmiany kadrowe i szerokie podporządkowanie SN Ziobrze – skomentowała projekt pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf. Dodała, że wejście w życie tej ustawy spowodowałoby zahamowanie postępowań przed SN, ponieważ tak dzieje się zawsze przy reorganizacji.

– Czas pokaże, jakie skutki przyniesie ustawa – mówi „Rzeczpospolitej" Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. – Myślę jednak, że dotychczasowi sędziowie przynajmniej w części pozostaną w SN.

Tymczasem pięciu byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego (Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll) wydało oświadczenie, że bez niezależnego wymiaru sprawiedliwości nie istnieje państwo prawa.

Pierwsze czytanie projektu ustawy może się odbyć już w przyszłym tygodniu, na ostatnim posiedzeniu przed wakacjami sejmowymi.

Obecnie we wszystkich izbach Sądu Najwyższego orzeka 83 sędziów. W 2016 r. SN rozpatrzył ponad 11 tys. spraw.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL