Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Komentarze po wyroku TK o niekonstytucyjności przepisów ustawy o KRS

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz podczas konferencji prasowej przed Trybunałem Konstytucyjnym
PAP/Tomasz Gzell
Myœlę, że wtorkowe orzeczenie TK ma istotne znaczenie dla rozwiania wštpliwoœci, co do konstytucyjnoœci projektu ustawy o KRS - powiedział poseł PiS, szef sejmowej komisji sprawiedliwoœci Stanisław Piotrowicz. - Nie mamy do czynienia z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - oceniła orzeczenie TK posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek, że przepisy o obecnych zasadach wyboru sędziów do Krajowej Rady Sšdownictwa sš niekonstytucyjne. Ponadto za niezgodne z konstytucjš uznał indywidualne kadencje członków Rady wybranych spoœród sędziów. Wyrok pięcioosobowego składu TK zapadł jednogłoœnie.

Piotrowicz pytany przez dziennikarzy, co oznacza orzeczenie TK odpowiedział, że Trybunał potwierdził, iż obecne kadencje członków KRS "pełnione sš w sposób niezgodny z konstytucjš"

Dopytywany, czy w zwišzku z orzeczeniem TK mogš zostać wygaszone na mocy nowelizacji ustawy dotychczasowe kadencje sędziów KRS odpowiedział, że jest do tego kilka powodów.

"To jest dodatkowy argument, bo pierwszy argument wišże się ze zmianš całego ustroju KRS. Drugi argument to taki, że zmieniajš się w tym projekcie zasady wyłaniania sędziów do KRS" - mówił Piotrowicz.

"Trzeci to orzeczenie TK, które wydaje się też z tymi pierwszymi w jakimœ stopniu korespondować. Chyba można to wszystko okreœlić jednym zdaniem (...) wyrażonym wczeœniej, bodajże w 2007 przez Trybunał, który wypowiedział się, że kadencja może być przerwana, to nie tylko w odniesieniu do KRS, bo to dotyczyło innych kadencji zapisanych w konstytucji, ale że może być przerwana, jeœli przemawia za tym ważny interes publiczny" - dodał poseł PiS. Jak podkreœlił okolicznoœci, o których wspomniał mogš uzasadniać "ten ważny interes publiczny".

Dopytywany, czy projekt ustawy o KRS, zdjęty z porzšdku obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, zostanie przywrócony do porzšdku i poddany pod głosowanie odpowiedział, że nie podejmuje decyzji w tym zakresie. "Sprawozdanie komisji zostało przedłożone, drugie czytanie zostało zakończone, jesteœmy gotowi do trzeciego czytania, a trzecie czytanie wišże się tylko z głosowaniem" - zaznaczył Piotrowicz.

Pytany, czy w zwišzku z orzeczeniem TK zniknš wštpliwoœci m.in. prezydenta co do konstytucyjnoœci projektu ustawy o KRS poseł odpowiedział: "myœlę, że to orzeczenie ma istotne znacznie dla rozwiania wštpliwoœci".

Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski powiedział TVN24, że TK potwierdził to, co było "doœć szeroko podzielanš intuicjš" zwišzanš z tym, że kadencja wybranych członków KRS zaczęła być od pewnego czasu interpretowana w sposób indywidualny. "Krótko mówišc, zaczęto traktować kadencje członków KRS tak jak ma to miejsce w przypadku sędziów TK. Jednak różnica polega na tym, że w przypadku sędziów TK konstytucja wprost stanowiła, że sędziowie TK sš wybierani na indywidualne kadencje na 9 lat" - zauważył.

"W tym wypadku to sformułowanie było zupełnie inne. TK przychylił się do tej interpretacji, że kadencja członków KRS jest kadencjš łšcznš, zaczyna się w tym momencie i powinna kończyć się w tym samym momencie" - dodał Wróblewski.

Pytany o zarzuty opozycji, że wyrok TK w takim składzie nie powinien zapadać Wróblewski odparł, że zarzuty te powtarzajš się i nie sš one merytorycznie uzasadnione. "Jest tak, że co do różnych kwestii zwišzanych z funkcjonowaniem TK mieliœmy spór, ale w zwišzku z tym, że nie ma możliwoœci jakiegoœ wišżšcego rozstrzygnięcia tego sporu, nie ma organu sšdowego, który byłby w stanie rozstrzygnšć te spory, opozycja musi żyć ze stanem, który mamy obecnie" - podkreœlił poseł PiS.

"TK działa, skład został uzupełniony, jest 15 sędziów TK, zawsze jest tak, i tak było w przeszłoœci, jest obecnie i będzie w przyszłoœci, że do różnych orzeczeń TK można odnosić się w jakimœ stopniu krytycznie, ale trzeba je uznawać i trzeba je szanować" - stwierdził Wróblewski.

PSL: TK stracił ostatniš szansę na zachowanie pozorów obiektywizmu

Trybunał Konstytucyjny stracił ostatniš szansę na zachowanie pozorów obiektywizmu i niezależnoœci od PiS; TK przestaje funkcjonować w takim kształcie, w jakim funkcjonował przez ostatnie kilkadziesišt lat - podkreœlił poseł PSL Krzysztof Paszyk.

Odniósł się w ten sposób do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał że przepisy o obecnych zasadach wyboru sędziów do Krajowej Rady Sšdownictwa sš niekonstytucyjne. Ponadto za niezgodne z konstytucjš Trybunał uznał indywidualne kadencje członków Rady wybranych spoœród sędziów. Wyrok pięcioosobowego składu TK zapadł jednogłoœnie.

Zdaniem Paszyka dzisiejszego dnia nie mamy już do czynienia z Trybunałem Konstytucyjnym, ale z "instytucjš wspierajšcš PiS".

Zdaniem Paszyka, orzeczenie TK, to "dowód na to, jak czynem służy się władzy". "Traktuję ten dzień, jako bardzo smutny dzień, w którym de facto przestaje funkcjonować Trybunał w takim kształcie, w jakim funkcjonował przez ostatnie kilkadziesišt lat. Odbudowa autorytetu Trybunału, który dzisiaj kompletnie upadł, potrwa bardzo długo" - ocenił poseł ludowców.

Kukiz'15: orzeczenie TK - totalna rewolucja, trudne do zaakceptowania

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to totalna rewolucja, będzie dla nas trudne do zaakceptowania - powiedział we wtorek PAP poseł Kukiz'15 Grzegorz Długi.

Zdaniem posła Marka Jakubiaka (Kukiz'15) decyzja Trybunału, który uznał za niezgodne z konstytucjš indywidualne kadencje członków Rady wybranych spoœród sędziów, jest "kuriozalna".

Nowoczesna: nie mamy do czynienia z wyrokiem TK

Do wtorkowego wyroku TK odniosła się na konferencji prasowej w Sejmie Gasiuk-Pihowicz.

"Nie mieliœmy dzisiaj absolutnie do czynienia z wyrokiem TK. Do tego, aby mógł zostać wydany wyrok TK konieczna jest obsada zgodna z zapisami konstytucji i przepisami ustaw" - podkreœliła. "Dzisiaj spotkało się trzech sędziów i dwóch dublerów" - dodała Gasiuk-Pihowicz.

"W dalszym cišgu w Polsce obowišzuje artykuł drugi konstytucji (mówišcy o tym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniajšcym zasady sprawiedliwoœci społecznej - PAP) oraz zasada, że z bezprawia nie rodzi się prawo. A zatem opinie dublerów nie mogš zmieniać konstytucyjnego porzšdku prawnego w Polsce" - mówiła.

Według posłanki Nowoczesnej, "wnioski, jakie płynš ze spotkania trzech sędziów i dwóch dublerów" nie majš żadnej mocy prawnej.

Posłanka przypomniała zapis konstytucji, który mówi, że "kadencja wybranych członków Krajowej Rady Sšdownictwa trwa cztery lata". "Ta najprostsza wykładnia, wykładnia językowa, wskazuje jednoznacznie, że mamy do czynienia z indywidualnš kadencjš członków KRS" - zaznaczyła. Wskazała, że obecni członkowie KRS sš wybrani zarówno zgodnie z konstytucjš, jak i z obowišzujšcymi przepisami.

Podkreœliła, że sposób wyboru członków KRS nie był kwestionowany i nie budził wštpliwoœci prawnych od kilkunastu lat. "Co więcej, nie budził także wštpliwoœci prawnych samego pana Zbigniewa Ziobry, kiedy pełnił funkcję ministra sprawiedliwoœci w latach 2005-2007" - zauważyła Gasiuk-Pihowicz.

Obecne zarzuty szefa resortu sprawiedliwoœci oceniła, jako "grę politycznš z Trybunałem Konstytucyjnym". "Absolutnie nie można zgodzić się z tym, że to jest wyrok i że nie mamy do czynienia z kadencjš indywidualnš sędziów. Nie mamy do czynienia z wyrokiem TK" - dodała.

Zdaniem posłanki, Prawo i Sprawiedliwoœć wykorzysta "to zdarzenie" jako pretekst do tego, aby obsadzić KRS swoimi ludŸmi. "PiS potraktuje prawo instrumentalnie nie baczšc na to, że prowadzi do Armagedonu prawnego" - mówiła.

"Jeżeli PiS przerwie niekonstytucyjnie kadencję obecnych członków KRS i wybierze bezprawnie kolejnych, to zacznš się rodzić pytania, czy ta nowa, bezprawnie wybrana Krajowa Rada Sšdownictwa może brać udział w nominacjach sędziowskich, czy nie. Tutaj prawnicy nie majš wštpliwoœci: absolutnie nie" - oœwiadczyła. Gasiuk-Pihowicz wskazywała, że wyroki wydane przez sędziów, którzy "zostanš nominowani w procesie z udziałem bezprawnej KRS" będzie można podważyć. "To jest prezent dla wszystkich przestępców w Polsce" - oceniła.

Budka: w TK nie zapadł wyrok ws. KRS; to opinia

W Trybunale Konstytucyjnym nie zapadł we wtorek wyrok ws. zasad wyboru sędziów do KRS – ocenił wiceprzewodniczšcy PO Borys Budka. Jego zdaniem, odbyło się tam spotkanie grupy osób, z których trzy nie sš sędziami TK, zatem zdarzenie to ma charakter opinii.

B. minister sprawiedliwoœci oczekuje też, że prezydent Andrzej Duda zawetuje - po procedurze w parlamencie - obecny rzšdowy projekt zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sšdownictwa, który w jego ocenie ma na celu podporzšdkowanie wszystkich sędziów w Polsce partii rzšdzšcej. We wtorek rano punkt dotyczšcy tego projektu został zdjęty z porzšdku obrad Sejmu.

Tego dnia TK za niekonstytucyjne uznał przepisy ustawy o Krajowej Radzie Sšdownictwa z 2011 r., dotyczšce zasad wyboru sędziów do Rady. Ponadto za niezgodne z konstytucjš Trybunał uznał m.in. indywidualne kadencje członków Rady wybranych spoœród sędziów.

„Trzeba zaznaczyć, że w Trybunale Konstytucyjnym nie zapadł żaden wyrok. To było spotkanie grupy osób; wœród nich trzy osoby nie sš sędziami Trybunału Konstytucyjnego, o czym wyraŸnie przesšdziły wyroki samego Trybunału. To zdarzenie ma charakter wyłšcznie opinii, bowiem zostało wydane w składzie nieprzewidzianym konstytucjš” - skomentował we wtorek w Katowicach Budka.

„Trzech sędziów-dublerów nie ma prawa wydawać wyroków w imieniu Trybunału Konstytucyjnego, w zwišzku z czym w doktrynie podnosi się, że takie orzeczenia należy uznawać za nieistniejšce” - dodał.

Zdaniem wiceprzewodniczšcego PO „nawet gdyby przyjšć, że zdanie wyrażone przez sędziów mogłoby mieć jakškolwiek moc, to mieliœmy do czynienia z klasycznš ustawkš”. „Tak naprawdę Trybunał Konstytucyjny istnieje już tylko z nazwy; w tej chwili stał się partyjnym organem, który ma służyć partyjnej większoœci udawaniu przed opiniš publicznš, że działania PiS-u sš zgodne z Konstytucjš” - przekonywał Budka.

W jego opinii „kuriozalne zdanie większoœci sędziów”, którzy we wtorek wypowiedzieli się w tej sprawie, „nie wnosi niczego nowego”. B. minister sprawiedliwoœci ocenił, że opinia publiczna „w zdecydowanej większoœci wiedziała, co dzisiaj zostanie powiedziane”.

„Nie bez przyczyny skład orzekajšcy był wyznaczony w taki sposób, że wœród tych osób było trzech sędziów-dublerów, pseudoprezes Trybunału i jeden sędzia, który był wybrany również w tej kadencji. Trybunał Konstytucyjny stał się tak naprawdę partyjnš przybudówkš partii rzšdzšcej i kierowanie jakichkolwiek wniosków do Trybunału straciło jakichkolwiek sens” - dodał.

W ocenie Budki gdyby minister sprawiedliwoœci Zbigniew Ziobro chciał zrealizować swoje obietnice „dotyczšce tego, żeby wybory członków Krajowej Rady Sšdownictwa miały charakter demokratyczny”, przedłożyłby w Sejmie projekt, „który był opracowany w ministerstwie (sprawiedliwoœci - PAP), a który z ministerstwa zniknšł, a mianowicie o powszechnych wyborach do Krajowej Rady Sšdownictwa”.

Wiceszef PO wskazał, że taki projekt został przedłożony przez posłów opozycji, został jednak odrzucony przez większoœć w pierwszym czytaniu.

„Należy zadać więc pytanie, dlaczego Zbigniew Ziobro okazuje się takim hipokrytš, dlaczego udawał, że potrzebne sš demokratyczne wybory członków Krajowej Rady Sšdownictwa dokonywane przez samych sędziów, przez każdego sędziego w Polsce, a tymczasem w Sejmie znajduje się projekt, który idzie wbrew nawet dzisiejszemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego” - powiedział Budka.

„Tak naprawdę okaże się za kilka tygodni, czy prezydent Andrzej Duda dotrzyma swojej obietnicy; czy prezydent Andrzej Duda zawetuje pierwszy raz w historii swojej prezydentury ustawę, która jest sprzeczna z (...) konstytucjš, która ma na celu podporzšdkowanie Krajowej Rady Sšdownictwa, a potem wszystkich polskich sędziów, obecnej większoœci, czyli tak naprawdę partii PiS” - skonkludował wiceszef PO.

Również poseł PO Robert Kropiwnicki stwierdził, że wtorkowe decyzja TK potwierdza wszystkie "obawy co do upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego". "Wszystko wskazuje na to, że wyrok był napisany i podyktowany w Ministerstwie Sprawiedliwoœci, a właœciwie sędzia sprawozdawca ograniczył się do tego, żeby odczytać wniosek prokuratora generalnego, który potraktował jako uzasadnienie wyroku" - powiedział Kropiwnicki dziennikarzom.

"To przykre, że Trybunał Konstytucyjny zszedł do roli takiego, no ciężko to nazwać już listkiem figowym, ale do organu wspierajšcego działalnoœć rzšdu" - dodał poseł PO. Ocenił też, że stanowisko TK jest pewnym kłopotem dla PiS, ponieważ oznacza, że projekt nowelizacji ustawy ustawy o KRS powinien wrócić do komisji i zostać całkowicie przepracowany zgodnie z tym orzeczeniem. "Na to liczymy, że prace nad ustawš o Krajowej Ustawie Sšdownictwa rozpocznš się właœciwie od nowa i ten +bubel+ prawny zostanie wyrzucony do kosza" - dodał Kropiwnicki.

Wniosek o uznanie dotychczasowych regulacji w tej sprawie za niekonstytucyjne prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył do TK w połowie kwietnia. Według wniosku obecna ustawa o KRS m.in. ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Rady, gdyż stawia w uprzywilejowanej pozycji sędziów sšdów wyższych instancji oraz bezpodstawnie różnicuje charakter kadencji sędziów-członków KRS i parlamentarzystów-członków KRS.

TK ocenił we wtorek, że obecna procedura jest niekonstytucyjna, bo m.in. wybrani elektorzy mogš wybierać członków KRS tylko spoœród siebie. Trybunał podkreœlił, że każdy sędzia ma prawo ubiegać się o członkostwo w KRS, a dziœ m.in. sędziowie sšdów rejonowych sš traktowani nierówno. TK uznał ponadto, że ustawodawca powinien stworzyć jednolitš procedurę wyboru sędziów - członków KRS.

Weług planów na obecnym posiedzeniu Sejmu miał zakończyć pracę nad projektem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sšdownictwa oraz projektem noweli Prawa o ustroju sšdów powszechnych. Głosowania nad tymi projektami były w porzšdku obrad zaplanowanego na 20-22 czerwca posiedzenia Sejmu. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zdecydował jednak o skreœleniu tych punktów z porzšdku obrad.

Rzšdowy projekt noweli ustawy o KRS przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będšcych sędziami. Ich następców wybrałby Sejm - dziœ wybierajš ich œrodowiska sędziowskie. Według opozycji, kadencji członków Rady nie można wygasić na mocy ustawy zwykłej, bo wymagałoby to zmiany konstytucji.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL